Gdyby nie to, że mój Tata sprawdza matury, to bym spytała co oni tam jarają przy sprawdzaniu? :D
zasada
w takim razie ja zapytam Ciebie - co Twój tata jara? :D
gitarzystka
Tata sprawdza matury z historii i tam jest spokój. Ale kto wie, co się dzieje na sprawdzaniu matur z polskiego...?
Cotusiedzieje
Moja matura z historii była źle sprawdzona. Byłam ją zobaczyć ale powiedzieli mi, że jedyne co mogę zrobić to złożyć odwołanie ze są zle punkty policzone. To, że źle mi ocenili wypracowanie, to już mój problem...
Pusia
czytalam o tym i mowil mi tez polonista, ze rzadko daja komus 0pkt, jesli przekroczyl minimalny prog slow. oni zazwyczaj chca z kazdej pracy wyciagnac to, co najlepsze, wiec zawsze jakis punkt wpadnie.
awoicark
gitarzystka, moja sorka od polskiego sprawdza matury już ponad 20 lat i mówiła mojej klasie, że jest nieraz załamana poziomem prac, a czasami może się mocno pośmiać, lepsze niż polskie kabarety
Legia
Pozdrów tatę! :D
soviaczka
Moja sorka też sparwdza i kiedyś nam opowiadała, że ktoś napisał, że " Jagna była swoistym pogotowiem seksualnym we wsi Lipce", zdał!
lucyfer
Moja polonistka z liceum również sprawdzała matury i mówiła nam, że jak komuś brakuje jednego pkt lub dwóch, to na siłę szukają w wypracowaniu czegoś za co mogliby podciągnąć punktację i przyznają jakieś tam dodatkowe punkty np. za styl.
superiorvenacava
Nadal nie mogę się nadziwić, jak można mówić do nauczyciela "sorze, sorko" ;D
Ja na maturze miałam porównanie Izabeli z "Lalki" z Joanną z "Ludzi bezdomnych". Po wyjściu z sali uświadomiłam sobie, że całkiem prawdopodobne jest to, że cały czas źle pisałam nazwisko Joanny. Nie wiem, czy jednak pisałam dobrze, czy egzaminator nie dopatrzył się błędu, ale maturę zdałam. Nawet całkiem nieźle.
Pusia
bo blad w nazwisku nie jest razacym bledem, wiec moze jakis punkt za to odjeli, ale na pewno nie jest to powod do oblania maturzysty.
WszystkoZajeteJest
Być może.
Jeśli pisałam źle i zostało to zauważone, to rzeczywiście niewiele punktów za to odejmują. Ale i tak jestem kretynem, bo w podanym tekście jej nazwisko się pojawiło.
BMP
Ludzie bezdomni to lektura z gwiazdka wiec blad w nazwisku to blad kardynalny/rzeczowy :/
hejj
@BMP
błąd kardynalny nie jest nawet, gdy pomyli się autora, tym bardziej nazwisko bohatera. Kardynalny jest wtedy, gdy pisząc o "Ludziach bezdomnych" byłoby się przekonanym, że głównym bohaterem jest, powiedzmy, Ksiądz Robak, który zakochał się w Łęckiej, która była chłopką. Także trzeba naprawdę bardzo mocno się wysilić, żeby zrobić kardynała :)
wanilka54
@BMP ludzie bezdomni to nie jest lektura z gwiazdką teraz, chyba że kiedyś była :D
Hsza
Według mnie kardynał byłby też wtedy, gdyby ktoś stwierdził, że Mickiewicz to poeta średniowieczny, w ogóle pomylił epoki, z którymi się ci poeci kojarzą, bo to jednak podstawa wiązać najbardziej znane nazwiska z epoką.
Pusia
trudno stwierdzic, czym jest dla egzaminatora blad kardynalny, bo nigdzie nie jest wyraznie o tym wspomniane. jak dla mnie to jest cos na rodzaj legendy.
SpacMiSieChce
Błąd kardynalny to jak pisze się całkowitą ściemę - zmysla bo nie zna lektury. Rzeczowy to pomylenie nazwisk, sytuacji itp. Ale ogólny zarys książki się zgadza.
Kiedy był taki temat na maturze? Całkiem fajny jest
JohnyTea
Kardynalny jest wtedy gdy napisze że dziady napisał Słowacki albo że głównym bohaterem jest kto inny niż naprawdę (nawet jeśli występuje w tej lekturze) natomiast pomylenie jego imienia np głównym bohaterem jest Kasia a ty napiszesz Asia ale reszta się zgadza to błąd rzeczowy.
GoMiNam
Jeśli w cały wypracowaniu pisałaś ciągle jej nazwisko w ten sam sposób - to poloniści podciągają to pod jeden błąd. Bo "uparcie twierdzisz", pisząc wypracowanie, że on jest "QWERTY" zamiast "KUWERTY".
Ja pisałam w 2010 roku. Mieliśmy do wyboru fragment "Świętoszka" Moliera lub "Zdążyć przed Panem Bogiem". Wszyscy u mnie w zasadzie pisali z Hanny Krall. Tylko ja i kolega się wyłamaliśmy. Uczyły nas dwie różne polonistki, to od mojej się dowiedziałam, że ona już załatwi tak, abym nie zdała matury z polskiego, bo moim obowiązkiem było pisać z tego, co ona nam sugerowała na zajęciach. Fakt, polonistka obstawiała literaturę międzywojenną między innymi. W naszym LO nikt nie przekroczył progu 50% z pisemnej z polskiego, jeśli pisał o Edelmanie.
Czemu o tym wspominam? Napisałam na całe 5 stron analizę fragmentu, wyszłam ostatnia z sali, ale jadąc do domu, uświadomiłam sobie, że zamiast Orgon, napisałam kilkanaście razy... Ordon. I zdałam śpiewająca w zasadzie, a moja polonistka, aby mnie jeszcze upodlić, powiedziała, że i tak słabo mi matura poszła i zaczęła wychwalać wszystkich innych uczniów (poza kolegą, który również pisał ze "Świętoszka"!).
Moja matura! 😂 U mnie kilka osób w szkole napisało podobnie, że Andrzej i Kmicic to 2 różne osoby i były poprawki xd kolega miał szczęście do egzaminatora 😊
OverTheRainbow
Mój rocznik ;) U mnie było dokładnie to samo, bo moja polonistka stwierdziła, że "Potopu" na maturze nie będzie i nie będziemy tego przerabiać :D
Ankaaa
To moja polonistka cały rok powtarzała, że Potop na pewno będzie. Dla mnie była to jedna z gorszych lektur, więc szłam z przeświadczeniem, że wybiorę drugi temat. Jak przeczytałam ten fragment wesela, to jednak polubiłam się z Potopem :D
kornelkka
Przed dostaniem arkusza mówię do kolegi "Oby nie Potop" (chociaż byłam w klasie z rozszerzonym polskim, to była jedyna lektura, której nie przeczytałam) , on na to "Potop? Oby Wesela nie dali". Zdziwienie było wielkie po przeczytaniu ostatniej strony :D Jednak to, że Wesele czytałam 2krotnie nie pomogło i wybrałam Potop :D
Dzikie hordy, bijatyki, pijaństwo, krew, flaki, egzotyczne podróże. Co wam się w tym Potopie nie podoba, no co?
sayone
Potop jest świetny, tylko nie każdy go docenia jak musi go przeczytać, ja czytałam dla przyjemności i to bardzo wartościowa książka. Niestety zaczęłam czytać dopiero po skończeniu szkoły, jak już książki nie były przymusowe.
Hera741
Mnie wystarczy, że ktoś każe mi to przeczytać. Tracę cały zapał, choć bardzo lubię książki (szczególnie te z bijatykami :D).
Ankaaa
Ja też uwielbiam książki, ale lektury to absolutnie nie moja bajka. Chyba tylko "zbrodnie i karę" jakoś przemęczyłam do końca. Strasznie się cieszę, że załapałam się jeszcze na prezentację i nie musiałam na ustnym polskim żadnej wiedzy z polskiego posiadać :D
Szczerze nie rozumiem, dlaczego tak wszyscy płakali nad tym Potopem... Okay, może lektura przeraża długością, ale według mnie akurat do interpretacji jest łatwa i prosta. Trudniej interpretować np. Wesele, a nad tym nikt nie płakał.
Pozdrowienia wszystkich maturzystów, którzy też to pisali że mną ^^.
Ankaaa
I w dodatku ten fragment był bardzo prosty. Ja Potopu nie czytałam i generalnie miałam bardzo mgliste pojęcie na temat książki, bo nawet przez streszczenie nie przebrnęłam. I zdałam bez najmniejszego problemu, opierając się na samym fragmencie ;)
Khaleesi
Haha ja pisałam maturę z tego nieszczesnego Wesela.. Potop mnie przerazil. A temat Wesela najprostrzy nie był (przynajmniej dla mnie). Wstyd się przyznać, ale ledwo zdalam. Na szczęście pisałam rozszerzenie, które było znacznie łatwiejsze :D Matura 2014 👌
Ja2
Ja pisałam z wesela - lektora super, fragment może nie najłatwiejszy, ale jak potraktowałam go jak wiersz to zdałam lepiej niż ludzie piszący potop ;)
Abigail666
Moja polonistka udowodniła mi, że nie umiem interpretować odpowiednio twórczości polskich autorów. Potop uczciwie przeczytałam parę lat wcześniej. Nawet komisja usłyszała, jak odetchnęłam z ulgą na widok tego fragmentu :D Wesela nie umiałam w ogóle przebrnąć, choćby streszczenia. I też moja szkoła podzieliła się mniej więcej na pół przy wypracowaniu. Potop był o tyle fajny, że naprawdę na luzie szło machnąć ten limit słów.
czekamnawiosne
Czyli nie tylko ja tak mysle :p szczerze przeraza nie, gdy maturzyści 14' oceniają Potp jako najtrudniejsza rzecz z całej matury.
Ankaaa
@czekamnawiosne To chyba nie widzieli rozszerzenia z matmy :D A polski jest zdecydowanie najłatwiejszy na maturze (nie licząc oczywiście angielskiego, bo jest tak łatwy, że to jest aż zabawne :D). Nie trzeba znać lektur, ani nawet specjalnie umieć pisać wypracowania. Wystarczy trzymać się samego tekstu, nie wymyślać, jeśli się nie wie i lać wodę, żeby jakoś wyciągnąć te 250 słów. A co najzabawniejsze, największą trudnością na maturze z angielskiego jest wyrobienie się w tych 250 słowach ;)
Ankaaa
I tak, jaka by ta matura nie była, cieszmy się wszyscy, że nie mieliśmy ustnego polskiego, tylko prezentacje! ;)
GabKis
Oj płakali nad weselem płakali.
Nie widzieliście tych memów " W kwietniu wesele w sierpniu poprawiny*
GabKis
@czekamnawiosne
Nie ma czegoś takiego jak 14' !!!
Jeśli już to w ten sposób -> '14.
Tak naprawdę to nikt podobno nie zwraca uwagi na takie błędy, kiedy reszta argumentacji jest w porządku :)
amarena320
Blad kardynalny jest napewno w lekturach ogwiazdkowanych i tam sie bardzo czepiaja, rok temu lub 2 , kiedy bylo wesele to oblali kogos bo napisal ze Gospodarz byl chlopem a byl inteligentem mieszkajacym na wsi. Nie wiem czy potop byl wtedy ogwiazdkowany ale ja zdawalam kilka dni temu i w mojej podstawie potop nie jest ogwiazdkowany ;D
Gdyby nie to, że mój Tata sprawdza matury, to bym spytała co oni tam jarają przy sprawdzaniu? :D
w takim razie ja zapytam Ciebie - co Twój tata jara? :D
Tata sprawdza matury z historii i tam jest spokój. Ale kto wie, co się dzieje na sprawdzaniu matur z polskiego...?
Moja matura z historii była źle sprawdzona. Byłam ją zobaczyć ale powiedzieli mi, że jedyne co mogę zrobić to złożyć odwołanie ze są zle punkty policzone. To, że źle mi ocenili wypracowanie, to już mój problem...
czytalam o tym i mowil mi tez polonista, ze rzadko daja komus 0pkt, jesli przekroczyl minimalny prog slow. oni zazwyczaj chca z kazdej pracy wyciagnac to, co najlepsze, wiec zawsze jakis punkt wpadnie.
gitarzystka, moja sorka od polskiego sprawdza matury już ponad 20 lat i mówiła mojej klasie, że jest nieraz załamana poziomem prac, a czasami może się mocno pośmiać, lepsze niż polskie kabarety
Pozdrów tatę! :D
Moja sorka też sparwdza i kiedyś nam opowiadała, że ktoś napisał, że " Jagna była swoistym pogotowiem seksualnym we wsi Lipce", zdał!
Moja polonistka z liceum również sprawdzała matury i mówiła nam, że jak komuś brakuje jednego pkt lub dwóch, to na siłę szukają w wypracowaniu czegoś za co mogliby podciągnąć punktację i przyznają jakieś tam dodatkowe punkty np. za styl.
Nadal nie mogę się nadziwić, jak można mówić do nauczyciela "sorze, sorko" ;D
@soviaczka uwielbiam Twój nick <3
Ja na maturze miałam porównanie Izabeli z "Lalki" z Joanną z "Ludzi bezdomnych". Po wyjściu z sali uświadomiłam sobie, że całkiem prawdopodobne jest to, że cały czas źle pisałam nazwisko Joanny. Nie wiem, czy jednak pisałam dobrze, czy egzaminator nie dopatrzył się błędu, ale maturę zdałam. Nawet całkiem nieźle.
bo blad w nazwisku nie jest razacym bledem, wiec moze jakis punkt za to odjeli, ale na pewno nie jest to powod do oblania maturzysty.
Być może.
Jeśli pisałam źle i zostało to zauważone, to rzeczywiście niewiele punktów za to odejmują. Ale i tak jestem kretynem, bo w podanym tekście jej nazwisko się pojawiło.
Ludzie bezdomni to lektura z gwiazdka wiec blad w nazwisku to blad kardynalny/rzeczowy :/
@BMP
błąd kardynalny nie jest nawet, gdy pomyli się autora, tym bardziej nazwisko bohatera. Kardynalny jest wtedy, gdy pisząc o "Ludziach bezdomnych" byłoby się przekonanym, że głównym bohaterem jest, powiedzmy, Ksiądz Robak, który zakochał się w Łęckiej, która była chłopką. Także trzeba naprawdę bardzo mocno się wysilić, żeby zrobić kardynała :)
@BMP ludzie bezdomni to nie jest lektura z gwiazdką teraz, chyba że kiedyś była :D
Według mnie kardynał byłby też wtedy, gdyby ktoś stwierdził, że Mickiewicz to poeta średniowieczny, w ogóle pomylił epoki, z którymi się ci poeci kojarzą, bo to jednak podstawa wiązać najbardziej znane nazwiska z epoką.
trudno stwierdzic, czym jest dla egzaminatora blad kardynalny, bo nigdzie nie jest wyraznie o tym wspomniane. jak dla mnie to jest cos na rodzaj legendy.
Błąd kardynalny to jak pisze się całkowitą ściemę - zmysla bo nie zna lektury. Rzeczowy to pomylenie nazwisk, sytuacji itp. Ale ogólny zarys książki się zgadza.
Kiedy był taki temat na maturze? Całkiem fajny jest
Kardynalny jest wtedy gdy napisze że dziady napisał Słowacki albo że głównym bohaterem jest kto inny niż naprawdę (nawet jeśli występuje w tej lekturze) natomiast pomylenie jego imienia np głównym bohaterem jest Kasia a ty napiszesz Asia ale reszta się zgadza to błąd rzeczowy.
Jeśli w cały wypracowaniu pisałaś ciągle jej nazwisko w ten sam sposób - to poloniści podciągają to pod jeden błąd. Bo "uparcie twierdzisz", pisząc wypracowanie, że on jest "QWERTY" zamiast "KUWERTY".
Ja pisałam w 2010 roku. Mieliśmy do wyboru fragment "Świętoszka" Moliera lub "Zdążyć przed Panem Bogiem". Wszyscy u mnie w zasadzie pisali z Hanny Krall. Tylko ja i kolega się wyłamaliśmy. Uczyły nas dwie różne polonistki, to od mojej się dowiedziałam, że ona już załatwi tak, abym nie zdała matury z polskiego, bo moim obowiązkiem było pisać z tego, co ona nam sugerowała na zajęciach. Fakt, polonistka obstawiała literaturę międzywojenną między innymi. W naszym LO nikt nie przekroczył progu 50% z pisemnej z polskiego, jeśli pisał o Edelmanie.
Czemu o tym wspominam? Napisałam na całe 5 stron analizę fragmentu, wyszłam ostatnia z sali, ale jadąc do domu, uświadomiłam sobie, że zamiast Orgon, napisałam kilkanaście razy... Ordon. I zdałam śpiewająca w zasadzie, a moja polonistka, aby mnie jeszcze upodlić, powiedziała, że i tak słabo mi matura poszła i zaczęła wychwalać wszystkich innych uczniów (poza kolegą, który również pisał ze "Świętoszka"!).
Moja matura! 😂 U mnie kilka osób w szkole napisało podobnie, że Andrzej i Kmicic to 2 różne osoby i były poprawki xd kolega miał szczęście do egzaminatora 😊
Mój rocznik ;) U mnie było dokładnie to samo, bo moja polonistka stwierdziła, że "Potopu" na maturze nie będzie i nie będziemy tego przerabiać :D
To moja polonistka cały rok powtarzała, że Potop na pewno będzie. Dla mnie była to jedna z gorszych lektur, więc szłam z przeświadczeniem, że wybiorę drugi temat. Jak przeczytałam ten fragment wesela, to jednak polubiłam się z Potopem :D
Przed dostaniem arkusza mówię do kolegi "Oby nie Potop" (chociaż byłam w klasie z rozszerzonym polskim, to była jedyna lektura, której nie przeczytałam) , on na to "Potop? Oby Wesela nie dali". Zdziwienie było wielkie po przeczytaniu ostatniej strony :D Jednak to, że Wesele czytałam 2krotnie nie pomogło i wybrałam Potop :D
Dzikie hordy, bijatyki, pijaństwo, krew, flaki, egzotyczne podróże. Co wam się w tym Potopie nie podoba, no co?
Potop jest świetny, tylko nie każdy go docenia jak musi go przeczytać, ja czytałam dla przyjemności i to bardzo wartościowa książka. Niestety zaczęłam czytać dopiero po skończeniu szkoły, jak już książki nie były przymusowe.
Mnie wystarczy, że ktoś każe mi to przeczytać. Tracę cały zapał, choć bardzo lubię książki (szczególnie te z bijatykami :D).
Ja też uwielbiam książki, ale lektury to absolutnie nie moja bajka. Chyba tylko "zbrodnie i karę" jakoś przemęczyłam do końca. Strasznie się cieszę, że załapałam się jeszcze na prezentację i nie musiałam na ustnym polskim żadnej wiedzy z polskiego posiadać :D
Szczerze nie rozumiem, dlaczego tak wszyscy płakali nad tym Potopem... Okay, może lektura przeraża długością, ale według mnie akurat do interpretacji jest łatwa i prosta. Trudniej interpretować np. Wesele, a nad tym nikt nie płakał.
Pozdrowienia wszystkich maturzystów, którzy też to pisali że mną ^^.
I w dodatku ten fragment był bardzo prosty. Ja Potopu nie czytałam i generalnie miałam bardzo mgliste pojęcie na temat książki, bo nawet przez streszczenie nie przebrnęłam. I zdałam bez najmniejszego problemu, opierając się na samym fragmencie ;)
Haha ja pisałam maturę z tego nieszczesnego Wesela.. Potop mnie przerazil. A temat Wesela najprostrzy nie był (przynajmniej dla mnie). Wstyd się przyznać, ale ledwo zdalam. Na szczęście pisałam rozszerzenie, które było znacznie łatwiejsze :D Matura 2014 👌
Ja pisałam z wesela - lektora super, fragment może nie najłatwiejszy, ale jak potraktowałam go jak wiersz to zdałam lepiej niż ludzie piszący potop ;)
Moja polonistka udowodniła mi, że nie umiem interpretować odpowiednio twórczości polskich autorów. Potop uczciwie przeczytałam parę lat wcześniej. Nawet komisja usłyszała, jak odetchnęłam z ulgą na widok tego fragmentu :D Wesela nie umiałam w ogóle przebrnąć, choćby streszczenia. I też moja szkoła podzieliła się mniej więcej na pół przy wypracowaniu. Potop był o tyle fajny, że naprawdę na luzie szło machnąć ten limit słów.
Czyli nie tylko ja tak mysle :p szczerze przeraza nie, gdy maturzyści 14' oceniają Potp jako najtrudniejsza rzecz z całej matury.
@czekamnawiosne To chyba nie widzieli rozszerzenia z matmy :D A polski jest zdecydowanie najłatwiejszy na maturze (nie licząc oczywiście angielskiego, bo jest tak łatwy, że to jest aż zabawne :D). Nie trzeba znać lektur, ani nawet specjalnie umieć pisać wypracowania. Wystarczy trzymać się samego tekstu, nie wymyślać, jeśli się nie wie i lać wodę, żeby jakoś wyciągnąć te 250 słów. A co najzabawniejsze, największą trudnością na maturze z angielskiego jest wyrobienie się w tych 250 słowach ;)
I tak, jaka by ta matura nie była, cieszmy się wszyscy, że nie mieliśmy ustnego polskiego, tylko prezentacje! ;)
Oj płakali nad weselem płakali.
Nie widzieliście tych memów " W kwietniu wesele w sierpniu poprawiny*
@czekamnawiosne
Nie ma czegoś takiego jak 14' !!!
Jeśli już to w ten sposób -> '14.
To jest dla mnie nadzieja w tym roku ;P
A to nie jest już błąd kardynalny?
Tak naprawdę to nikt podobno nie zwraca uwagi na takie błędy, kiedy reszta argumentacji jest w porządku :)
Blad kardynalny jest napewno w lekturach ogwiazdkowanych i tam sie bardzo czepiaja, rok temu lub 2 , kiedy bylo wesele to oblali kogos bo napisal ze Gospodarz byl chlopem a byl inteligentem mieszkajacym na wsi. Nie wiem czy potop byl wtedy ogwiazdkowany ale ja zdawalam kilka dni temu i w mojej podstawie potop nie jest ogwiazdkowany ;D
też zdawałam wtedy maturę, byłam chyba jedyną, która po zobaczeniu Potopu się ucieszyła . świetna lektura, jedna z najlepszych w LO :D
Też się cieszyłam. Ogółem u mnie w klasie większość brała Potop. Sama lektura nawet spoko, ale wolę Ogniem i Mieczem.
Nie jedyna :) jak zobaczyłam Potop, to nawet nie sprawdzałam drugiego tematu, rozpisałam się na cztery strony - opłaciło się ;)
Grunt to zdać :D
W 2014 Potop mnie uratował!