#dXrMv
Postanowiła kupić pluszaka, który by mówił głosem mojej mamy w kółko jakiś tekst, który ona by powiedziała, kiedy by się nacisnęło na jego brzuszek (tekst trzeba było wymyślić przy kasie i potem nie można było go zmienić). Moja mama wymyśliła, że powie "Jestem (imię, które wymyślę), przytul mnie pa, pa!". Więc zadzwoniła do mojego brata, aby przekazał mi telefon i abym powiedziała jej jak chciałabym, aby nazywał się ten pluszak, bo ona już była w tym sklepie. Nie wiem czemu, ale miałam wtedy fazę na mówienie "Hipka", nie wiem dokładnie, ale oglądałam chyba wtedy jakąś bajkę, gdzie jakiś hipopotam miał tak na imię. Jednak moja mama za każdym razem, kiedy mówiłam jej, że chciałabym aby nazwała mojego pluszaka "Hipka" mówiła, że to bardzo brzydkie słowo i że tak nie powinno się nazywać pluszaka. Nie wiedziałam o co jej chodzi i przez kilkanaście minut prosiłam ją, aby tak właśnie nazwała pluszaka. W końcu się zgodziła i gdy pod choinką ujrzałam mój prezent, to kliknęłam na brzuszek mojego pluszaka i usłyszałam "Jestem cipka, przytul mnie, pa pa!".
Okazało się, że moja mama niewyraźnie słyszała przez to, że było głośno w sklepie i przez cały ten czas rozumiała, że ja prosiłam ją, aby nazwała mojego pluszaka "cipka". I tak jak mama chciała, jej prezent zapadł mi na długo w pamięci. Do dziś wyobrażam sobie jaka była mina kasjerki, kiedy moja mama powiedziała "Jestem cipka, przytul mnie, pa, pa!" oraz podziwiam moją mamę, że dla mnie odważyła się tak powiedzieć.
Przeczytałam: "Nie wiem czemu, ale miałam wtedy fazę na mówienie "Hipka"" i już wiedziałam jak to się skończy :D
Anonimowy Jasnowidz o.e
Ja też :D
A ja już zastanawiałam się dlaczego słowo 'hipka' jest złe... :p
Ja myślałam, że pluszak będzie mówił 'hipka' jak 'cipka':D
Dlatego , ponieważ jak niżej było ,źle usłyszała ... Słyszała Cipka zamiast Hipka
Tysiulinka, polecam czytanie ze zrozumieniem
Ja na miejscu twojej mamy bym się nie zgodziła nawet jakby dziecko bardzo nalegało. .
Ja nie wiem jaka mama by się zgodziła na 'cipka'...
Naciągane?
Chyba tak ;/
Też bym się nie zgodziła, ale niektórzy rodzice dla dzieci robią dużo... za dużo
Ale ściema.. pluszaki, które można "zaprogramować' tylko przy kasie, jasne. I skoro miałaś fazę na mówienie "hipka" to pewnie nie raz mówiłaś to w domu i Twoja matka by to słyszała wcześniej.. Wymyśl coś lepszego następnym razem.
hahah wyobrażam sb jak w czasie świąt podchodzisz do stołu wigilijnego z zabawką i chwalisz się gościom swoim nowym nabytkiem i przyciskasz brzuszek! hahahaha ;')
Teraz są takie zabawki, no ale tekst można zmienić :)
Zawsze mogło być gorzej z tym przejęzyczeniem....
Albo i nie mogło być gorzej xd
Nie wiem ile autorka ma lat, ale ja w wieku 7 lat nie miałam pojęcia o istnieniu zabawek interaktywnych.
Mój ulubiony pluszak z dziecinstwa nazywał się Chamuś... po 13 latach dalej nie rozumiem co mój mózg odwalił xD
no to masz niezłą pamiątkę z dzieciństwa :D