#DJLQh

Niedługo stuknie mi 30, i jakoś do tej pory nie mogę się przyzwyczaić, że już nie jestem nastolatką... I to wcale nie chodzi o jakiś brak odpowiedzialności – wyprowadziłam się z rodzinnego domu niedługo po 18, zawsze byłam zaradna, od kilku lat jestem żoną...
Ale mam drobną figurę, zawsze wszyscy brali mnie za młodszą, mogłam znaleźć wspólny język z młodzieżą, bo brali mnie za swoją... A teraz każdy traktuje mnie jako człowieka dojrzałego.
Miał tak ktoś? Nie mam pojęcia, czy chodzi o to, że już widać upływ wieku po mojej skórze, czy może ludzie mnie biorą za poważniejszą, bo jestem mężatką.
franco1122 Odpowiedz

Zaczniesz się przejmować jak Ci się będą 40-latkowie pierwsi kłaniać i dzień dobry mówić :-P

Postac Odpowiedz

Ja się poczułam super stara jak urodziłam dziecko. Bo to już nie mną się opiekowano, tylko na mnie spoczywała odpowiedzialność za nowego człowieka. I to był dla mnie taki szok, że nie mogłam w to uwierzyć. Nawet w ciąży do mnie nie docierało, że będę odpowiedzialna za drugiego człowieka.

Eee25 Odpowiedz

Rozumiem Cię, ja się zatrzymałam na 24 urodzinach. 30 już za mną, a ja nadal nie umiem być poważna zona i matka 🤷‍♀️Mam tyle szczęścia, ze mój stary, ma prawie 40 i nadal nosi koszulki z postaciami komiksowym 😉

PeggyBrown2022 Odpowiedz

Upływ czasu boli. Możemy tylko tłumaczyć sobie, że nie warto aż tak się przejmować- tak długo, aż te tłumaczenia pomogą. O wygląd warto dbać- nie palić, dobrze się odżywiać, używać kremu, wysypiać się, nie stresować zbyt mocno, chodzić do kosmetyczki czy kosmetologa (nie mówię o inwazyjnych zabiegach, bo są też nieinwazyjne). To wszystko, co możemy zrobić, aby zakonserwować swoją ziemską powłokę i wyglądać lepiej, niż byśmy wyglądali bez tego. xD Może niektórzy powiedzą tu o samoakceptacji i żeby nie przejmować się wyglądem, ale to tak nie działa. Wygląd jest w jakimś stopniu ważny, choć nie powinien stać się obsesją.

DioBrando

Dla niektórych upływ czasu jest wręcz zbawienny.

MalinoweGofry Odpowiedz

A masz już ulubiony palnik i ulubioną łopatkę kuchenną?

Iwo006 Odpowiedz

Ja przeżyłam szok, kiedy po studiach rozpoczęłam swoją pierwszą stałą pracę. Wzięłam pierwszą pensję - zawrotne wtedy 1 340 i dotarło do mnie, że teraz sama jestem za siebie odpowiedzialna. Że sama muszę zadbać o to, aby utrzymać mieszkanie i siebie.

zielonaOna29 Odpowiedz

Czy ja dodałam wyznanie przez sen? 🤣
Za tydzień kończę 30, młodzież najchętniej wita się ze mną mówiąc 'cześć', ludzie przed 50 z łatwością przechodzą na 'ty'. Sama się gubię w tym czy wyglądam młodo czy dojrzale (no, nie powiem że staro). Nigdy nie czułam się jak matka swoich dzieci, bo starsze ma 8 i zawsze czułam się przy nim jak starsza siostra. Za to z wiekiem czuję się coraz bardziej kobieco i mąż też lubi to moje 'starzenie się'.
Kim jestem, jak żyć 🤣

DioBrando Odpowiedz

To raczej dobrze. Ja jakoś się zacząłem lepiej czuć, jak dzieciaki zaczęły mówić mi ,,dzień dobry", ludzie zaczęli zwracać się do mnie przez Pan.

hareykelvin96 Odpowiedz

Bycie żoną nic nie zmienia, wiem z doświadczenia.

Dragomir Odpowiedz

Ja też się czuję jak szczeniak. I do tej pory niektórzy dają mi 10 mniej niż mam. W sumie to jest fajne. I jak myślę o kimś w moim wieku, to myślę sobie że to jeszcze nie jest wcale tak dużo ale wtedy przypominam sobie ile to tak naprawdę jest, i wtedy przychodzi smuteczek :)

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie