#DIRrc

Na pierwszej lekcji nauczycielka powiedziała nam, że możemy ściągać/podpowiadać sobie itp., jeżeli będziemy sprytniejsi od niej. To oczywiście było trudne, wręcz niemożliwe - typowa żyleta. Numerowała kartki, sprawdzała ręce, buty, telefony na biurko, podział na 4 grupy itd. Jednak ja byłem sprytniejszy: kupiłem książkę nauczyciela (znajomości w księgarni) i miałem odpowiedzi do wszystkich zadań, ćwiczeń, sprawdzianów, kartkówek. Nauczycielka sprawdziany i kartkówki brała z tej książki dla nauczyciela, natomiast tych materiałów nie było w internecie. Oczywiście nie miałem samych 5 i 6, aby nie wzbudzać podejrzeń.
Po ostatniej lekcji w 3 gim zostałem na przerwie i powiedziałem:
- Pamięta pani jak powiedziała, że jeżeli panią przechytrzymy, to możemy ściągać?
- Pamiętam.
- No to panią przechytrzyłem.
- Jak to?
- W kolejnych latach proponuję nie brać gotowych sprawdzianów...
I wyszedłem nie czekając na reakcję.

Uprzedzam: nie cofnęła mi oceny, nie była na mnie zła ani nic, tylko na zakończeniu powiedziała, że byłem sprytniejszy :)
Synapse Odpowiedz

Brakuje tekstu "teraz pisząc to wyznanie patrzę jak śpi, przechytrzylem ją i jesteśmy razem"

Karolina1994

i trójka dzieci, czwarte w drodze....

Drzewko

Razem założyliśmy firmę

eszeweria

A wolnych chwilach trenujemy sztuki walki

ErzaScarlet

I wychowujemy je na ludzi nieumiejacych zdążyć do toalety 😂

SagaZLudziLodu

I postanowiłem studiować prawo.

NieTeraz

A nauczycielka studiowała lewo

kaarmaawraacaa

XD AHAHAHAHA

NNieZdecydowana

Hahah :D

Mikyo

Hahahah😂😂😂

Drojan

A w firmie zatrudniają tych, którzy ich krzywdzili

RickTWD Odpowiedz

Niby dlaczego miała ci cofnąć ocenę, skoro sama powiedziała, że jeśli potraficie ściągać tak, aby nie zauważyła, to nic wam nie zrobi?

Nutelkabutelka

Właściwie to żaden nauczyciel nic nie zrobi ząb ściąganie którego nie zauważył

Niezywa

Bo niektórzy mają duże ego i nie znieśliby tego, nawet jeśli dali słowo.

Jezderkusie Odpowiedz

No, dobrze - miałeś książkę to jedno, ale przecież nie korzystałeś z niej na lekcji podczas sprawdzianów czy kartkówek, prawda? Ciekawi mnie więc czy robiłeś sobie ściągę z tymi odpowiedziami, czy po prostu przed testem siadałeś do książki i się z niej uczyłeś?

RobynAdriannea

Pewnie się uczył odpowiedzi lub po prostu je czytał i potem wiedział co napisać

askdef Odpowiedz

moja klasa też tak robiła, tylko, że znaleźliśmy pdf'a w internecie. Niestety po paru sprawdzianach pani się domyśliła. ;p

Asceptio

U mnie przez 2 lata pani z niemca dawała gotowce, jednak pewniaka nie było, bo czasami dawała swoje autorskie sprawdziany. Za to zawsze na poprawie już był gotowiec.
Mam szczęście, że moja klasa w liceum jest słaba z niemieckiego, inaczej bym musiała nadrabiać mnóstwo materiału.

koszokomekeszeke Odpowiedz

uczymy sie dla siebie? proponuje sprobowac pouczyc sie geografii, biologii, chemii, fizyki, historii, wosu, slowek na angielski i wielu innych rzeczy na poziomie 3 gimnazjum... Jesli kogos to interesuje to bedzie to umial dla siebie, a jesli nie to i tak zapomni po miesiacu

Archix

Sam nie tak dawno w gimnazjum byłem - później poszedłem na biolchem więc te dwa przedmioty wykluczam. Angielski - co jest trudnego w wykuciu na pamięć tych czasowników nieregularnych? Geografia - podstawowe miejsca, liczenie PKB, skala, nic trudnego dla uczniów podstawówki (bo oprócz PKB maja to samo). Fizyka - podstawienie do wzoru? Historii i wosu właściwie nie zamierzam komentować bo to są tak łatwe przedmioty że ciężko traktować poważnie kogoś kto na nie narzeka.

ProSkater

Czasowniki nieregularne to luz. Ja mam 2 dni do nauczenia się około 220 zwrotów/słówek na angielski w 3 gim. Oczywiście muszę się jeszcze uczyć na inne przedmioty. Nie twierdzę że 3 gim jest czymś najtrudniejszym na świecie. Ale bagatelizować też się tego nie powinno.

Asceptio

Angielski się przyda na pewno. Przedmioty przyrodnicze i his też, tylko nie w takim stopniu, jakiego nas uczą.
I klasa liceum jest jeszcze gorsza według mnie. Mam normalne, trudne kartkówki z edb, informatyki i woku, z rzeczy, które raczej mi się nie przydadzą w życiu.

koszokomekeszeke

właśnie o to chodzi! uczą nas jak specjalistów od wszystkiego, a wystarczyłyby podstawy... Jako humanistce nie przydadzą mi się soczewki z fizyki, albo wzory skróconego mnożenia

zjemcikota

Ludzie, marudzicie na 1 klasę LO, że jest "wszystko i nic". Akurat taki układ daje wam możliwość zastanowienia się i spróbowania innych rzeczy, bo zdać sobie sprawę czy ten human, albo ścisły jest akurat dla mnie. Sama zmieniałam profil w LO, bo doszło do mnie, że nie nadaję się na his-wos, tylko na biol-chem. Jeśli już wybierzecie, to w drugiej klasie nie macie biologii, chemii, fizyki, a przypominam, że przed reformą było WSZYSTKO przez 3 lata.

zjemcikota

I do osób, które marudzą, że w gimbazie fizyka, fe! matma, fe!, chemia, fe! Człowiek wykształcony powinien mieć tak podstawową wiedzę o świecie. Może kiedyś zrozumiecie, że ograniczanie się do 1-2 przedmiotów, które "no przecież tylko to mi się przyda" jest totalnie głupie. Polecam uczyć się biologii i chemii, by się nie otruć lekami, by mieć minimalną wiedzę o swoim ciele, by wiedzieć co robić w przypadku zatrucia czadem. Matematyka? Poczekajcie aż ktoś was w banku "orżnie" na grube pieniądze, bo nie potrafiliście policzyć ile właściwie to macie zapłacić, albo jak was będą regularnie rżnąć w sklepach na wydawaniu reszty. Ludzie nie zdają sobie sprawy ile fizyki, chemii i biologii ich otacza bez przerwy i jak ta "głupia matma" rozwija ich mózgi, i abstrakcyjne myślenie (co jest wybitnie przydatne w życiu i wyborach). I cóż, jeśli wybieracie liceum OGÓLNOKSZTAŁCĄCE (nie mówię o technikach i zawodówkach) to polecam przyjrzeć się drugiemu członowi nazwy, i zrozumieć o co chodzi w takiej szkole. Nie wiem jak wy, ja lubię mieć wiedzę i pojęcie o świecie.

koszokomekeszeke

halo, mowie podstawy sa okej, ale mysle ze wyzej wspomniane soczewki oraz alkeny sa juz troche za bardzo szczegolowe dla 15 latkow ktorych to srednio interesuje

Buka85

Zjemcikota masz 100% racji. Wystarczy włączyć "matura to bzdura", żeby zobaczyć jaki jest teraz żenujący poziom wiedzy wsród młodych ludzi. Szok! każdy inteligentny człowiek powinien mieć chociażby ogólną wiedzę z najważniejszych dziedzin. ludzie nie wiedzą, kto to był Piłsudski, ludzie nie znają fukcji i umiejscowienia organów we własnym ciele, nie potrafią wyliczyć procentów, a wskazanie jakiegokolwiek państwa na mapie to już w ogóle trudniejsze niż lot w kosmos...nie mówiąc o tym, że 90% osób deklarujących, że zna dobrze język obcy, nie potrafi się tak naprawdę w tym języku porozumieć.

Archix

Jeśli chodzi o "matura to bzdura" - nie bierz tego jako jakikolwiek argument, to jest zmontowane - jeśli na 100 odpowiedzi, 97 było poprawnych to oni i tak użyją pozostałych 3 (bo o ot chodzi w ich programie).
Dalej - jak wspomnieli poprzednicy, podstawy są konieczne - tłumaczenie że humaniście nie przyda się fizyka a chemikowi historia można sobie o kant czegoś rozbić. Przyda. Bo jak Wam dziecko nie daj Boże zje "Kreta" to jako ludzie z wykształceniem nie podacie mu wody do popicia bo mieliście chemię w szkołach. Matma i fizyka? Sam się zastanawiałem na co mi to - aż przyszedł czas budowy domu. I niespodzianka, okazało się że coś trzeba jednak policzyć, że te "durne" wzory i wałkowanie w szkołach jednak się przydaje. Wos i historia - fajnie jest się jakoś orientować w polityce a nie ślepo powtarzać wyczytane gdzieś hasła.
Nie użalajcie się że szkolą Was jak na specjalistów - chcecie zobaczyć jak coś takiego wygląda to zobaczcie co przerabiane jest na studiach. Jaka matematyka jest na Informatyce, biologia na lekarskich czy fizyka na Architekturze.
Nie mówię o bagatelizowaniu - mówię o nadmiernym użalaniu. Polimeryzacja, logarytmy, prawa Newtona czy interpretacja Pana Tadeusza nie jest najgorszym co może Was w życiu spotkać. I na pewno Wam na złe nie wyjdzie.

koszokomekeszeke

w feworze tej wszechstronnej nauki jest bardzo mało czasu na własne przyjemnosci czy rozwijanie prawdziwych pasji. Sama po sobie widze, ze swoich ksiazek ktore chce poczytac tak po prostu nie daje rady. Sa rzeczy potrzebne i mniej potrzebne, ale watpie ze kiedys przyda nam sie geneza Karpat czy tam data Powstania Spartakusa...

Zobacz więcej odpowiedzi (2)
Zastaranatestrone Odpowiedz

A wiesz, co się naprawdę liczy? Jaką masz wiedzę, a nie jakie miales oceny. Bo oceny leżą zapomniane w starych teczkach albo dawno wyrzucone do kosza, a wiedza zostaje...

littlepsycho Odpowiedz

Mogłeś sprzedać patent młodszym rocznikom.

ismenarr

Po co, przecież lepiej było się pochwalić...

gruszka

Ja wiem, też bym się pochwaliła nauczycielce. Taka satysfakcja. Inni niech radzą sobie sami. Może wymyślą coś super.
A tak w ogóle nie wiemy, czy nauczycielka nadal nie uzywa tych testów.

Paulinka2103 Odpowiedz

I utrudniłeś życie nastepnym klasom. Gratulacje!

zjemcikota

O nie, to w szkole trzeba się uczyć?! A nie iść na łatwiznę? Jak to...

KrwawyBaron Odpowiedz

Ale ściąganie jest słabe bo potem i tak nie umiesz ja miałem zawsze testy a dzień potem nauczycielka pytała

Hehehuhu1 Odpowiedz

Faktycznie sprytniejszy. :D

Zobacz więcej komentarzy (16)
Dodaj anonimowe wyznanie