Byłam bita. Ręką, paskiem, wieszakiem, kablem. Za wszystko, za nic.
Boję się, że będę bić swoje dziecko.
Terapeuta mi powiedział "bicie nie jest dziedziczne". Mam nadzieję, że ma rację.
Oczywiście że nie jest dziedziczne. To nie kwesta genetyki, ludzie stają się jak rodzice, bo przez lata dzieciństwa byli świadkami ich zachowań.
izka8520
@Anonimus85 ale nikt o genetyce nie mówi, "dziedziczne" oznacza wyuczone, przecież mąż też nie jest "dziedziczny", a dziewczynki obserwują rodziców i powielają zachowania w dorosłym życiu, często włącznie z wyborem partnera i innymi wzorcami
A może wystarczy sobie przypomnieć co czułaś w momencie jak rodzice Cię bili i się zastanowić czy chcesz, żeby Twoje dziecko było w tej samej sytuacji :)
Przeszłam przez to samo piekło. Ręki, ani głosu na swoje dzieci nigdy w życiu nie podniosłam i nie podniose. Właśnie przez moje własne doświadczenia z dzieciństwa. Wiem jak bardzo jest to krzywdzące. Więc nie, nie jest to dziedziczne. Mało tego, mężu również oznajmiłam, że jeśli kiedykolwiek podniesie rękę na któreś z nas to będzie to niestety koniec naszego związku i nasze drogi się rozejda. I wiecie co? Mam najgrzeczniejsze, najbardziej empatyczne i pewne siebie dzieci na świecie. Agresja powoduje wyłącznie jeszcze większą agresję. Nigdy nie zrozumiem zwolenników bicia. Chyba są nimi tylko dlatego, że sami go nigdy nie doświadczyli.
Chyba rozumiem o co Ci chodzi - łatwo tracisz nad sobą kontrolę? Szybko się złościsz? Boisz się, że nie zapanujesz nad sobą? Jeśli nic z tego nie pasuje do Ciebie, to powinno być wszystko dobrze, widziałaś błąd swoich rodziców
Brylujesz na Anonimowych tylko jak mnie nie ma, co? Znów Cię pełno wszędzie, bo zniknąłem. Ale nie bój się, jestem na odwyku, więc możesz poszaleć. Jak mi kiedyś powiedziałeś, może i Ty coś zaliczysz.
asienaebaam
Full :)
asienaebaam
Full, a długo bedziesz na odwyku? Bo ja tu tęsknie za Tobą.
Oczywiście że nie jest dziedziczne. To nie kwesta genetyki, ludzie stają się jak rodzice, bo przez lata dzieciństwa byli świadkami ich zachowań.
@Anonimus85 ale nikt o genetyce nie mówi, "dziedziczne" oznacza wyuczone, przecież mąż też nie jest "dziedziczny", a dziewczynki obserwują rodziców i powielają zachowania w dorosłym życiu, często włącznie z wyborem partnera i innymi wzorcami
Bedzie wymagało to od Ciebie bardzo dużo siły ale wierzę że dasz radę
Byłam bita. Ręką, paskiem, kablem, kapciem. Mam troje dzieci, nie bije ich.
A może wystarczy sobie przypomnieć co czułaś w momencie jak rodzice Cię bili i się zastanowić czy chcesz, żeby Twoje dziecko było w tej samej sytuacji :)
Przeczytam " mój terapeuta powiedzial mi, że bicie jest dziedziczne, mam nadzieję że ma reacje". Chyba czas spać :D
Z własnego doświadczenia powiem Ci, że nie będziesz
Ty naprawdę jesteś mną...
Przeszłam przez to samo piekło. Ręki, ani głosu na swoje dzieci nigdy w życiu nie podniosłam i nie podniose. Właśnie przez moje własne doświadczenia z dzieciństwa. Wiem jak bardzo jest to krzywdzące. Więc nie, nie jest to dziedziczne. Mało tego, mężu również oznajmiłam, że jeśli kiedykolwiek podniesie rękę na któreś z nas to będzie to niestety koniec naszego związku i nasze drogi się rozejda. I wiecie co? Mam najgrzeczniejsze, najbardziej empatyczne i pewne siebie dzieci na świecie. Agresja powoduje wyłącznie jeszcze większą agresję. Nigdy nie zrozumiem zwolenników bicia. Chyba są nimi tylko dlatego, że sami go nigdy nie doświadczyli.
Chyba rozumiem o co Ci chodzi - łatwo tracisz nad sobą kontrolę? Szybko się złościsz? Boisz się, że nie zapanujesz nad sobą? Jeśli nic z tego nie pasuje do Ciebie, to powinno być wszystko dobrze, widziałaś błąd swoich rodziców
Dziedziczne nie jest, ale jak nie pozbędziesz się swojej złości i ciężaru z serca to powielisz błędy rodziców. Także dbaj o serce!
Nie będziesz. Jestem pewien.
Kiedy znowu skasujesz konto?
Brylujesz na Anonimowych tylko jak mnie nie ma, co? Znów Cię pełno wszędzie, bo zniknąłem. Ale nie bój się, jestem na odwyku, więc możesz poszaleć. Jak mi kiedyś powiedziałeś, może i Ty coś zaliczysz.
Full :)
Full, a długo bedziesz na odwyku? Bo ja tu tęsknie za Tobą.