Gdy miałam około 13 lat, postanowiłam wraz z koleżanką, że zrobimy mały kawał. Chodziło w nim o to, że podchodzimy do jakiejś małej dziewczynki i mówimy, że jesteśmy nią z przyszłości. Za cel obrałyśmy siostrę koleżanki, Olę. No więc podchodzę do małej i mówię:
- Cześć, pewnie nie wiesz kim jestem, ale mam na imię Ola i jestem tobą z przyszłości.
Na początku mała Ola chwilę myślała, aż po chwili odpowiedziała:
- O niee, to ja będę taka brzydka...
Bolało.
Dodaj anonimowe wyznanie
Trzeba było znaleźć kogoś do kogo jesteś względnie podobna
Przynajmniej była szczera, co nie? :D
Ujmę to tak: hahahahahhahahhahahahah
Skąd tyle plusów?
Mała Ola już od dzieciństwa cięte riposty. Brawo Olu!
Dobra orka :)
Bardzo szczerze dziecko ;D Musialo zaboleć , ciekawe czy uwierzyła haha
Moje skojarzenia pełną parą z dramą "Marry Him if You Dare".
Tam też przybyła babeczka z przyszłości, aby pokierować młodszą wersją siebie i ją zmobilizować do podjęcia innych decyzji, a tym samym, aby jej przyszłość została odmieniona. :D
I tak. Młodsza wersja początkowo nie wierzyła tej starszej, więc... Wszystko jeszcze przed Tobą! :D
Hello mi