#D3JES
Pamiętam, że zawsze rozmawialiśmy na matmie. Na jednej lekcji, kiedy pani wyszła, zaczęliśmy wspominać poprzedni wieczór spędzony ze znajomymi, kiedy nagle powiedziałem:
- Jeśli do 20. roku życia nie będziemy nikogo mieć, to bierzemy ślub.
Zgodziła się. Ale - tak jak napisałem wcześniej - nasze drogi się rozeszły. Długo myślałem, jak odnowić kontakt, jak ją odzyskać, jednak znowu zabrakło odwagi.
W 20. urodziny nie miałem ochoty bawić się ze znajomymi. Siedziałem w domu, oglądając nasze wspólne zdjęcia, kiedy dostałem SMS-a. Złożyła mi życzenia i spytała pół żartem, czy nasza umowa wciąż aktualna...
I wiecie co? Piszę to wyznanie, bo dwa dni temu miałem urodziny. Świętowałem je z nią - moją najwspanialszą żoną na świecie.
Do 20. Roku życia? Cieszę się, ze wam się układa, ale to bardzo młody wiek na desperacki krok ślubu z najlepszym przyjacielem „bo nikogo nie mam”
Każdy uważa inaczej. Jedni biorą ślub w wieku 20 lat a drudzy w wieku 40lat. w czym masz problem ?
20 lat i ślub? Moim zdaniem dopiero po 25 roku życia ludzie wiedzą czego chcą, są na tyle ukształtowani i niezależni żeby z pełną świadomością zakładać rodzinę. Z takimi szybkimi małżeństwami to mi się kojarzy żal po utraconej, "nie wybawionej" młodości. Oczywiście każdy ma swój sposób na życie i mimo wszystko życzę szczęścia :)
po sobie wiem, że nawet to 25 było za mało. dopiero teraz mając 33 lata i biorąc drugi ślub wiem co robię tak naprawdę.
Nie ma na to reguły. Ja znam masę osób 30+, którzy są nieogarnięci życiowo, a znam też sporo młodych osób 19+, którzy naprawdę ukształtowani i stabilni.
Dawno temu, może autor się odezwie i napisze, czy już są po rozwodzie.
Ludzie, błagam...
Przecież nie jest napisane, że biorą ślub dokładnie z wybiciem północy w dniu urodzin! Po prostu nastolatek rzucił głupim żartem, a po latach dzięki temu żarcikowi odnowił kontakt ze swoją miłością.
Kolejny przeskok w przód, kolejne pare lat i kolejne urodziny, tym razem obchodzone z żoną.
Nie jest określone ile lat przeskoczyliśmy, to mogą być zakochane 20latki świeżo po ślubie jak i 35 latkowie, którzy wzięli ślub po 15 letnim związku.
Proponuje wam poluzować gumkę w majtkach i wyjąc kij z zdecydowanie nie odpowiedniego miejsca... a przede wszystkim po prostu zacząć podchodzić do życia na luzie.