#D1mLk

Mam chłopaka i miałam również najlepszego przyjaciela, poznanego nawiasem przez ów chłopaka. Pytanie czemu miałam? Chłopak nakazał mi zerwać z nim kontakt, powód raczej nieznany, obstawiam że to dlatego że lepiej ostatnio dogadywałam się z tym przyjacielem niż mój chłopak. Sądzę że chłopak bał się że odbije mu przyjaciela, tyle że teraz prócz jednej koleżanki z pracy, zostałam sama bo sam chłopak jest w pracy cały tydzień i wraca tylko na weekend. Dodam że samo urwanie kontaktu nie jest łatwe bo kolega jest w moim zespole w biurze. Żeby było jasne z tym przyjacielem żadnych granic przyjaźni nie przekroczyliśmy a sam chłopak powiedział że nam ufa i nie jest zazdrosny. Ciężko jest bo przyjaciel był dla mnie jak młodszy brat i też dużo lepiej rozumiał różne moje problemy ze względu na to że chłopak mu dużo mówił (oczywiście z moją wiedzą). Nie wiem co zrobić, czuję że coś jest nie tak ale chłopak nie chce o tym rozmawiać.
ohlala Odpowiedz

Odizolowywanie partnerki od innych ludzi to typowe zachowanie przemocowców.

karlitoska Odpowiedz

Po prostu jest zazdrosny, nawet jeśli twierdzi inaczej.

StaryCap Odpowiedz

Tam zle napisałaś, powinno byc "Żeby było jasne z tym przyjacielem żadnych granic przyjaźni JESZCZE nie przekroczyliśmy".
A tak to fajnie, bawcie sie póki młodzi jesteście.

Cystof

Jeszcze? A to jest jakiś przymus?

StaryCap

A po co ten drugi sie z nia przyjaźni? Czeka zeby zakisić. Ja bym czekał, ty byś czekał, dragomir by czekał i wyzwolonaa by czekał. I nie pisz ze byś nie czekał bo tez byś na okazję czekal

Cystof

Wow, wygląda na to że muszę porzucić kilkunastoletnie przyjaźnie z kobietami bo random z net mówi że nie mogę czekać.

Dobra rada, nie mierz wszystkich swoją miarą...

Osobiście uważam że jeżeli ktoś postrzega relacje dwojga ludzi płci odmiennej wyłącznie przez pryzmat erotycznych doznań to albo jest szczeniakiem który utknął w nastoletniej burzy hormonów albo, jeśli jest dorosły, ma bardzo poważny problem...

Jak rozumiem koledzy odganiają Cię szlauchem od swoich dziewczyn?

Dodaj anonimowe wyznanie