#Cu1hJ
Koleś nagle zaczął mnie obrażać... Wyzywać od grubasek, kazał mi iść schudnąć i krytykował mój wygląd w wulgarny sposób (gdzie jeszcze 10 minut temu prawił mi komplementy i zachwycał się mym pięknem). Skwitowałam chłopa, że jest ostatnią osobą na świecie, która powinna krytykować czyjś wygląd. Co prawda po tym tekście przestał do mnie wypisywać z różnych numerów i kont, ale zrobił mi mini piekiełko.
Następnego dnia w szkole WSZYSCY jego koledzy i ich kumple mnie wyzywali.
Głównie od grubasek, bo nie byłam wtedy super szczupłą dziewczyną. Nie wiem co on im naopowiadał, że pluli jadem i obrywało mi się za samo stanie na szkolnym korytarzu czy przechodzenie obok nich.
Całe szczęście jakoś to przetrwałam i po wakacjach praktycznie dali mi spokój.
Myślałam, że jestem silna i sobie z tym poradziłam. Jednak bardzo odbiło się to na mojej samoocenie. Ponieważ uwierzyłam im, że jestem super gruba i przez to nieatrakcyjna (a wyglądałam wtedy prześlicznie). Przez resztę edukacji ukrywałam się w luźnych bluzach i czarnym kolorze.
Patrząc na to po latach, bawi mnie ta sytuacja. Teraz jestem zupełnie inną osobą i NIKT nie jest w stanie komentarzem czy wyzwiskiem wpłynąć na moje dobre samopoczucie. Jestem już dorosła i bardzo pewna siebie, uznałam tamto wydarzenie za cenną lekcję. Zrozumiałam również, jak łatwo wpoić stek bzdur dorastającej nastolatce odnośnie jej wyglądu.
PS Jakby co to typ został patusem i jego żona regularnie żali się na grupie wsparcia dla kobiet, w której jestem. Mieszka i jest na utrzymaniu jego rodziców.
Nie poskarżyłaś się na to nauczycielom?
Nie każdy jest frajerem
@yo77 Co masz na myśli?
militarisch, niestety, ale nauczyciele nie mają możliwości w magiczny sposób sprawić, że ktoś będzie akceptowany, a często próba interwencji nauczyciela jeszcze bardziej pogarsza sytuację ucznia, który się skarżył.
A co nauczyciel zrobi? Pogrozi im paluszkiem i powie, że tak nie ładnie?
Może w pierwszej klasie podstawówki
to jest rozwiązaniem ale dalej już nie
Nauczyciele czasami byli światkiem tych nękań i udawali, że nie widzą. Chcieli uniknąć kłopotliwej sytuacji. Czasami skwitowali krótkim "Kowalski przestań" i tyle.
Więc uwierzyłam, że na to w jakiś sposób zasługuję.
Chociaż teraz wiem, że gdybym poszła do mojego nauczyciela od chemii to z całą pewnością by mi pomógł. Był z niego dobry człowiek. Tylko, że bardzo się wstydziłam i straciłam wiarę w dobro.
Też mi się na początku wydawało, jak mnie obgadywali w liceum, że spłynie to po mnie.
Cóż, nie spłynęło.
To jest żonaty czy na utrzymaniu rodziców?
W tym ostatnim zdaniu (o utrzymaniu przez jego rodziców) raczej chodziło o tą żonę.
A ty w tej grupie wsparcia co robisz?
Może jest tam, żeby pomagać? Bo jak masz w grupie wsparcia same osoby, które potrzebują pomocy, to trochę słabo, co nie?
Przeważnie takie grupy formują się z osób pokrzywdzonych. Wzajemne wsparcie opiera się tam na podobnych doswiadczeniach, rozmowie z osobami które "Cię zrozumieją". Niestety żadko do czegoś konstruktywnego tam dochodzi. Najczęściej kiszą się w tych swoich doświadczeniach.
Dopiero po latach orientujemy się, że nie warto było się przejmować, że to inni mieli problem a nie my. Niestety
HAHAHAHAHA BINGO! Czytając założyłem się, że sobą, zę najwyżej po dwóch-trzech zdaniach tego edytowanego "prawdziwego" wyznania będzie, że to pisała jakaś grubaska:))
I proszę bardzo:))
Oczywiście grubaskę spotkała nagroda a chłopaka ...teho "najbrzydszego" kara:))) hahahaha
Miód dla wszystkich zakompleksionych, ulanych, agresywnych fryzjerek, kosmetyczek i nastolatek..
Ależ będzie można poplotkować z psiapsiółkami przy wódeczce.:))
Super kultura kolego. Wolę być po stokroć grubszą osobą niż pluć jadem na obcych w Internecie :)
Wiadomo, że chłopak zachował się źle. Jednak ta logika - ,,nie spodobał mi się wygląd i zachowanie, więc olałam i zfiendzonowałam lamusa. Przecież mężczyźni nie mają uczuć, więc luz."
Może przeczytaj jeszcze raz, bo wyraźnie umknęła Ci zarówno kolejność, jak i sens opisanych zdarzeń.
Akcja rodzi reakcję. On też mógł się poczuć odrzucony, urażony, dobity psychicznie. Autorka opisuje danie mu kosza, jako najzwyklejszą czynność np. mycie zębów. Nie przejmuje się jego uczuciami. Nagle, gdy ktoś wyzywa ją od grubasek, to okazuje się, że pewne rzeczy mogą boleć. Sam miałem sytuacje, że musiałem odrzucić dziewczynę. Bardzo niefajna sprawa i zawsze mocno to przeżywałem, by było mi najzwyczajniej w świecie, takiej dziewczyny żal. Z tego co widzę, wielu facetów reaguje podobnie. Jakoś w drugą stronę, jeśli to kobieta ma kogoś odrzucić, to wtedy żaden problem.
@DioBrando A co miała zrobić, gdy jej się nie podoba, jak nie dać kosza? Umawiać się z nim wbrew uczuciom, żeby mu było miło?
DioBrando: Mężczyźni mają uczucia, więc miała święty obowiązek dać mu dupy? Ale jesteś obrzydliwym gnojem, rozumiem, że nie masz przyjaciół, bo nie pozwolisz nikomu cię "friendzonować"?
Co nas obchodzą uczucia gówniarza, który z powodu urażonej dumy chciał zniszczyć życie normalnej dziewczynie, która potraktowała go bardzo w porządku i zapewne lepiej niż większość dziewczyn w tamtej szkole? Zresztą, zachowanie borderowskie - zachwycać się kimś, żeby sekundę potem zmieszać z błotem ze strachu przed odrzuceniem.
A co nas obchodzi, ze jakaś gówniara spasiona przez lata musiała ukrywać swoje ciało? Niech schudnie i przestanie jęczeć.
Baby incel.
Odezwała się naczelna incelka.
To patusy tworzą jakąś organizację że można do nich wstąpić?
Oraz POPiSLDPSL.
Nowa lewica, stare lewusy. Wszystkie te centrolewicowe, pseudodemokratyczne ugrupowania lobbują właśnie i usiłują wprowadzić totalitaryzm. Przez lata komuniści straszyli kapitalistami, a kapitaliści komunistami. Wszyscy oni jak na jeden rozkaz (i pewnie tak było) stali się ultrafaszystowskimi sanitarystami. W oczach polityków Konfederacji widać lęk, że oto w covidiańskim amoku wprowadza się dyktaturę, w której będą żyli dzieci i wnuki polityków, którzy sami to wprowadzają. W oczach sanitarystów nie widać nic, ani cienia ludzkiego współczucia czy wyobraźni. Kiedy ludzie nie będą mieli nic do stracenia, zaczną się mścić na tych, którzy personalnie za to odpowiadają.