Od jakiegoś czasu, mam wielką obsesję na punkcie majonezu. Potrafię kupić z dwa słoiki dziennie i jeść łyżeczką. Jak jestem w pracy, to myślę tylko o tym, że jak wrócę do domu to otworze kolejny słoik ze smakiem. Czy to chore?
Dodaj anonimowe wyznanie
Polecam zastanowić się nad aspektem zdrowotnym i wagowym takiej przypadłości. Chyba, że masz to głęboko, wtedy jedz ile chcesz.
W sumie do ostatniego pytania w wyznaniu nasuwa się odpowiedź: chore to będą Twoje żyły.
Cholesterol. Czarny humor. Miażdżyca.
Nie wiem czy to chore, ale jeśli dalej będziesz tak robić to Ty zdecydowanie będziesz.
Ja natomiast uwielbiam musztardę <3 Jestem w stanie jeść ją łyżeczkami, jak ty majonez, ale na szczęście nie czuję takiej potrzeby.
Jedzenie takiej ilości majonezu nie jest zdrowe. Może powinnaś stopniowo go ograniczać?
Spróbuj musztardy jałowcowej! Najsmaczniejsza jaką jadłem. Z musztardami jest o tyle super że jest mnóstwo odmian i kilka firm które robią musztardę w Polsce, także do wyboru do koloru. Ja potrafię na raz zjeść cały słoik zielonych oliwek, także łączmy się majonezożercy, musztardożercy i oliwkożercy. Innych -żerców zapraszamy na rekrutację ;)
Obsesję na punkcie Majonezu powiadasz?
Uważam, że się nieznajoma osobo dogadamy w tych tematach.
Jaki jest twój ulubiony majonez i dlaczego?
Tak ogólnie jestem wielkim fanem majonezu kętrzyńskiego. Bardzo popularny w województwie warmińsko-mazurskim, w innych regionach jego znalezienie jest dosyć rzadkie. Trzeba naprawdę się naszukać, ale warto. Ma pyszny niepowtarzalny smak, bardzo lekki, taki trochę masełkowy
Wow, jesteś naprawdę koneserem majonezu!
Nie wiedziałam, że majonez kętrzyński nie jest ogólnokrajowym produktem. Zwykle jego nazwa w świątecznych dyskusjach majonezowych również się przewijała. Obok kieleckiego i winiary.
Nie wiem jak można lubić majonez kielecki. Smakuje samą musztardą :/
Ja lubię Świdnicki
Wychowałem się na majonezie kieleckim i tylko taki jadam – jedyny smaczny, lekko kwaskowy, po prostu wyborny :)
AllGoodNamezTaken Nie wiem jak można nie rozumieć, że każdemu smakuje co innego.
Trudno, żeby nie był popularny w Warm-Maz, skoro Kętrzyn jest na Mazurach...
Winiary, jedyny sluszny majonez ;)
Kętrzyński jak dla mnie się popsuł kilka lat temu, mam wrażenie że coś się zmieniło w składzie i zmienił się też smak. Od tego czasu stał się dla mnie obrzydliwy, mimo że kiedyś był to mój ulubiony majonez. 😭
Moim faworytem póki co jest Mosso, ale trochę ciężko go spotkać (przynajmniej w moim miejscu zamieszkania), więc przeważnie kupuję Winiary, bo jest w porządku i można go spotkać wszędzie. Rolecki też jest całkiem smaczny, lepszy od Winiary w moim odczuciu, ale też trochę słabo dostępny.
Mam ważniejsze pytanie, niż czy to chore. Winiary czy Kielecki?
Piona za wysłanie komentarza w tym samym momencie co ja
Tak więc stałe pytanie w kwestii majonezowej
Z mojej strony opowiadam się za Kieleckim. Ma lepszy smak, taki wyrazisty, a jest przy tym lżejszy niż Winiary, co jest dużym plusem.
Damingusko a jaka jest twoja opinia w kwestii majonezowej?
Wolę Winiary. Kielecki jak dla mnie jest bez smaku. I piona!
>Wolę Winiary. Kielecki jak dla mnie jest bez smaku. I piona!
Jak bez smaku ?, przecież to jeden z lepszych smaków, taki ściśle majonezowy, niektórzy mówią, że smakuje lekko octem, a czy tak jest nie wiem, jak dla mnie jest smaczny
Ale gusta jak to gusta, każdy ma własne
A próbowałaś majonez Ocetix - "Majonez Pomorski" - to jest nr 1 w majonezach pod względem popularności w województwie pomorskim i kujawsko-pomorskim
Jak dla mnie hierarchia majonezów
1 - Majonez Kętrzyński
2 - Majonez Kielecki i Majonez Pomorski
3 - Majonez Rzymski Fruktus i Majonez Roleski
4 - Inne markowe Majonezy
5 - Majonez Winiary|
6 - Majonezy bez marki
Ogólnie miejsca od 1 do 3 polecam :)
W ogóle muszę sobie kupić Majonez z marki Pegaz, produkuje się je w Poznaniu można dostać w niektórych sklepach, typu Piotr i Paweł lub Żabka ( kiedyś był )
Ponoć jest smaczny, ale nie próbowałem
Schodzi u mnie słoik majonezu rocznie, ale teraz będę szukać majonezu ketrzynskiego. Prawie niemożliwe na emigracji. A z pozostałych kielecki I potem winiary.
Serdeczne dzięki za majonezowy ranking. :)
Winiary, jedyny sluszny, delikatny, boski <3
To zależy ile to trwa. Jak "od jakiegoś czasu" znaczy ~tydzień to jeszcze nie tragedia. Gorzej jak pół roku xD
W sumie też miewam tak, mam może nie tyle obsesje co takie fazy na różne rzeczy. Np. ostatnio codziennie jem tosty z serem pleśniowym, sałatkę z arbuza i melonów, z miesiąc wcześniej zjadłam ze trzy pudełka lodów pod rząd a jeszcze wcześniej, wiosną, nagle zaczęłam zjadać codziennie po kilka jabłek xD Po prostu jak coś mi posmakuje to jem to bardzo często dopóki mi się nie znudzi. Wychodzi mi to na zdrowie, bo nie mam problemów z wagą ani jakichś większych niedoborów. Wydaje mi się, że taka "chcica" na jeden konkretny pokarm może być właśnie znakiem od organizmu, że potrzebuje czegoś co jest tam zawarte.
To może kup sobie test ciążowy? Wiesz różne są objawy...
gorzej jak wyznanie pisal facet ;)
też niech se kupi, co mu będziemy żałować, może raka znajdzie?
Gdyby nie swiadomosc, ze majonez jest taki niezdrowy i tuczacy, to tez wpierdzielalabym sloik dziennie 😏
Kielecki forever ♥️
jak bylam mala, to mialam tak z keczupem. ale jedyny jaki jadlam to Wloclawek koniecznie ze sloiczka. wszystko inne to bylo scierwo i nie dawalo sie do konsumpcji.
jak poziom majonezu spadnie do zera to sie umiera ;)
mialam fazy, by kupic sobie frytki tylko po to, by nimi jesc majonez, nie lyzka... do dzis jestem fanka ale juz bez hardcoreow ;)
zastanow sie, czy nie brakuje ci jakichs skladnikow, zrob badania