#CkcUA
Wszystko działo się wieczorem, więc podpity, ale z pewnością, że moi rodzice już śpią, wróciłem do domu. Chciałem zachowywać się normalnie, ale już przy wejściu potknąłem się o próg, a mama wyskoczyła z łóżka sprawdzić, co się stało. Ja zbieram się z ziemi, ona do mnie podchodzi wykrzykując, że chyba coś piłem i każe mi dmuchać... Dmuchnąłem, ale nosem, z otwartymi ustami :D
Nie wiem do tej pory, czy była taka zaspana, czy ja miałem tyle szczęścia, ale stwierdziła, że jestem trzeźwy i w ten sposób pierwszy alkohol uszedł mi na "sucho" :)
Dziwne, że nie poczuła kiedy tylko otworzyłeś usta, ale szacun za pomysłowość
Byłam dzisiaj u ortodonty i jak wiadomo musiałam pokazać zęby. W pewnym momencie gość wyskoczył do mnie z "uśmiechnij się" więc uraczyłam go przeuroczym uśmiechem. Może i z zamkniętymi ustami, bez pokazania zębów, ale do końca wizyty się ze mnie śmiał. Mi tak jakoś głupio było no ale cusz.
Musiało to wyglądać uroczo, jak sobie to teraz wyobrażam :)
@DupaBobra mam dołeczek w lewym poliku i ze względu na wady kostne (tak naprawdę ze względu na całą masę wad) mogę się uśmiechać unosząc tylko jeden kącik ust, przez co widać ten dół. Z mojej perspektywy to nie wyglądało uroczo XD
chodzi Ci o "cusz"? nowy w internetach...
Moja mama po latach przyznała, że czuła i wiedziała ;)
a ja jak miałem 5 lat to z kolegami tak się zjarałem że nie miałem kontaktu z rzeczywistością do tego wróciłem do domu napruty ale tak jak w twoim przypadku nikt się nie zorientował.