#CfvZI
Jak miałam z 9 lat, kolega starszego brata, a zarazem sąsiad, lubił przychodzi do salonu, wkładać mi ręce w majtki, ocierać się o mnie i dyszeć mi w kark. Rodzice pracowali do późna i zawsze jak to się działo nie było ich. Miało to miejsce parę razy, później przestał. Nie wiem, czy mój brat o tym wiedział.
Zaczęłam się tego kolegi brata bać, spuszczałam głowę, gdy był w pobliżu, udawałam, że go nie widzę. Nie witałam się z nim, mimo iż rodzice mnie upominali, że powinnam. Przerażało mnie, że mogłabym zostać z nim sam na sam.
Powiedziałam nawet o tym cioci. Siostrze swojej mamy. Pamiętam jak dziś. Coś mnie wtedy tknęło, nie wiem dlaczego. Podeszłam nieśmiało do cioci i wybąkałam, że on wkłada mi ręce w majtki. W odpowiedzi usłyszałam tylko "Weź nie zmyślaj."
Jak miałam 14 lat opowiedziałam to swojej "przyjaciółce". Usłyszałam "To ohydne, ale w sumie on ci nic takiego nie zrobił, przecież cię nie zgwałcił".
Na studia wyjechałam na drugi koniec Polski, zamieszkałam z chłopakiem. Do domu przyjeżdżam 2-3 razy w roku, zawsze na krótko. Udawało mi się i od paru lat nie widziałam kolegi swojego brata.
Dowiedziałam się, że brat zaprosił go na swoje wesele. Mam ochotę na nie nie przyjść.
Teraz jako dorosła dziewczyna rozumiem, że to nie była moja wina. To była wina jego, moich rodziców i szkoły, bo nikt mi nigdy nie powiedział, że jeśli ktoś mnie dotyka, to jest to złe i nie powinnam tego chować w tajemnicy.
Zle jest to ze nikt cie nie uprzedzil, a jeszcze gorsze jest to, ze nikt cie nie bronil. To byla tylko jego wina.
@Firstinka jej cioci też, bo powinna zareagować, jeśli do niej siostrzenica się zwróciła
Słuchając opowieści sióstr, koleżanek i pamiętając własne historie, doszłam do wniosku, że chyba każda kobieta była w życiu molestowana. Najgorsze jest to, że w szkole było na to otwarte przyzwolenie, bo to tylko chłopcy, oni się tak bawią.
Nie tylko chłopcy. Jak miałem jakieś 10 lat, koleżanka rodziców chwyciła mnie za krocze, wyrwałem się i powiedziałem ojcu, ten ją szturchnął i poszedł na policję. Okazało się, że złamał jej palec. On dostał zawiasy, a koleżanka nic poza zerwaniem kontaktu
Nie przesadziaj, strzelenie ze stanika to nie molestowanie. Co Ty tam wiesz.
I to też efekt braku odpowiedniej edukacji seskualnej. Już małe dziecko musi wiedzieć co to jest molestowanie, zły dotyk i rozumieć czym są granice jego intymności.
Wiele dzieci doświadcza molestowania, bo po prostu nie wiedzą, że jest to coś złego. Można by temu zapobiec gdyby wprowadzono edukacje seksualną dostosowaną do wieku. Rozwiązałoby to wiele problemów i zapobiegło wielu traumom, niechcianym ciążom itd. A co robi nasz rząd? Wprowadza ustawę do 3 lat więzienia dla edukatorów seksualnych...
Ojj wygarnelabym teraz „cioci” co myśle o takim załatwianiu spraw poważnych od „weź nie zmyślaj” zamiast serio sprawdzić czy dziecko mówi prawdę czy zmyśla....Chcislabym zobaczyć jej głupią minę jakbyś jako dorosła już powiedziała jej, że wtedy mówiłaś PRAWDĘ, a ona to olała....
Ile kolega Twojego brata miał wtedy lat? Bo jeśli było nie duzo starszy od Cb, np miał 10, 12 lat to może sam jeszcze nie wiedział że to jest zle? Szkoda że wtedy nie powiedziałaś tego rodzicom, może ktoś by go naprostował ...ale jeśli był dużo starszy to już jest straszne co robil I w dodatku karalne ... mogę się tylko domyślać co czujesz I strasznie Ci współczuję. A co do 2 części, jeśli chodzi o wesele brata :może warto mu powiedzieć dlaczego nie chcesz iść na jego wesele? Bo całkiem możliwe że on tego nie wie A za niedługo będzie tu jego historia jak to własna siostra bez powodu go olała I nie przyszła na jego ślub...
Zgłoś to. Może krzywdzić inne dzieci.