#CctZV
Poczuła ona podczas kolacji, wtedy to i ja się skapnąłem, że coś śmierdzi. Widziałem grymas na jej twarzy. Stwierdziłem, że obrócę tę wpadkę w żart, a przynajmniej miał być żart. Powiedziałem, że tak pachnie środek na śmierdzące stopy, którego użyłem. To był duży błąd. Szybko zakończyła nasze spotkanie i więcej się już nie spotkaliśmy.
Nie wiem co lepsze, śmierdzące stopy czy wdepnięcie w psią kupę.Ale jakbym miał wybrać to powiedziałbym po prostu, że wdepnąłem w gówno albo wymyśliłbym coś innego.
Zdecydowanie lepsza jest psia kupa. Bo w nią można wejść przez nieuwagę. A śmierdzące stopy na spotkaniu, jest na to masa sposobów. Choćby wyjście do toalety i podmiana skarpetek na świeże, jeśli spotkanie jest po całym dniu na nogach.
Śmierdzą mi stopy, dziewczyna uciekła jak jej powiedziałem. Napiszę na anonimowych, może przeczyta i uwierzy, że wdepnąłem w gówno.
Hahahah :D dobre :D
XD skisłam w tym momencie xD
Bardzo słaby żart niestety, właściwie w ogóle nie śmieszny. Może właśnie dlatego laska tego tak nie odebrała i pomyslala, że faktycznie śmierdzą Ci stopy gównem. Ciężko być z kimś, kto capi non stop kupą. Poprostu się wystraszyła.
Podana przez Ciebie przyczyna brzmi paskudnie, a nie śmiesznie, fujka! 🤢
Ee prawda brzmiałaby ok.
Może pomyślała, ze smarujesz nogi g*wnem? ;P
No sory ale ja jestem normalna kobieta i jak facet na randce by mi powiedział ze wdepl w psia kupę to tylko bym miała z tego beke a nie zakończyła spotkanie
Coś zaśmierdziało
Zepsuło klimat
Mimo mych starań
Dziewczyny ni ma