#CctZV
Poczuła ona podczas kolacji, wtedy to i ja się skapnąłem, że coś śmierdzi. Widziałem grymas na jej twarzy. Stwierdziłem, że obrócę tę wpadkę w żart, a przynajmniej miał być żart. Powiedziałem, że tak pachnie środek na śmierdzące stopy, którego użyłem...
To był duży błąd. Szybko zakończyła nasze spotkanie i więcej się już nie spotkaliśmy.
Klasyczny błąd nowicjusza. Powinieneś był powiedzieć, że jak to jej śmierdzi, to niech poczeka tylko aż pozna Twojego bydlaka.
No ale nie ma co się biczować, nie każdy od razu był mistrzem podrywu. Nie poddawaj się, następnym razem będzie lepiej.
Powodzenia.
Bydlak może i mały, ale śmierdzi bardziej niż duży.
Nie mam już nic do dodania, wspaniałe ujęte
Żart był kiepski. Ale i tak wygrałeś, że więcej się nie spotkaliście. Następnym razem jak dopadnie Cię gówniana sprawa to nie ściemniaj. Kobiety to czują na odległość, i nie chodzi o smród. Trzeba było się przyznać i powiedzieć historię z parkiem. Zaliczysz plusa za szczerość i przy okazji sprawdzisz, czy ona nie na kołka w dupie.
Mam nadzieję że miała chociaż na tyle taktu że zapłaciła sama za siebie.
Prawdziwy mężczyzna winien śmierdzieć moczem, kuniem i tytuniem;)