#CURBb

To historia z mojego byłego gimnazjum, która wydarzyła się z 5 lat temu.

Byliśmy na wycieczce szkolnej w Budapeszcie na 4 dni. Ogólnie to była przypałowa grupka ludzi, nauczyciele nie byli wcale lepsi, bo każdego wieczoru popijali sobie i o 22 potrafili już spać, nie pilnując nocą gimbazy. W każdym razie, chodzi mi o ostatnią noc, którą spędziliśmy w starym hotelu dla budowlańców na ostatnim, 10. piętrze.

Siedzieliśmy w pokoju w cztery osoby. Jeden z nas powiedział, że musi do toalety (była już 1 w nocy), no i chciał wyjść na korytarz szukając kibla (w pokoju nie było nawet mowy o kontaktach, a co dopiero o kiblu, ale zamrażalkę jakoś nam wstawili). Otwierając ukradkiem drzwi, zobaczyliśmy pijanego nauczyciela, który do nas biegnie wściekły, że ktoś próbuje wyjść z pokoju. Szybko zamknęliśmy drzwi i się śmiejemy. Ale kolega już nie mógł wytrzymać, przypomniał sobie, że w przesuwnej szafie jest zamrażarka, więc wyjął z niej kostkarkę i tam się wysikał. Zamroził swoje szczochy w tej kostkarce, ale na tym nie koniec.

Nudziło mu się w nocy, więc zaczął nimi rzucać z okna na parking. Poszliśmy spać około 3 w nocy.

Rano pierwszy się budzę i patrzę przez okno, a tam węgierska policja na parkingu stoi przy samochodzie z wybitymi szybami. Okazało się, że te zamarznięte kostki szczochów wybiły szyby w jakimś starym dostawczaku. Najlepsze jest to, że te kostki zapewne stopniały na fotelach, przez co wyglądało jakby ktoś wybił szyby i się wylał do środka auta. Dla węgierskiej policji to pewnie do dzisiaj zagadka kryminalna niczym z CSI.
LadyS Odpowiedz

Nie rozumiem, czemu ma służyć zabranianie dzieciom z korzystania z łazienki w nocy.

Fifacz

Bardziej chodzi o to, by młodzież nie włóczyła się po całym hotelu.

krzsl

Pewnie, niech srają w słoiki

OMBoze

Przecież wyraźnie napisane, że nauczyciel był pijany i tym samym nie w pełni świadomy tego co się dzieje

RuchamPsaJakSra

Nauczyciele mają w dupie potrzeby uczniów, lepiej zabronić wychodzić z pokoju i gówniaka nie trzeba pilnować

Tomek444

"na ostatnim 10 piętrze"

NaSwojSposobDziwna Odpowiedz

Ale to on nie słyszał, że wybił komuś szyby w samochodzie?

Lottie1111

Też mnie to zastanawia

SerParmezan

Zależy jakiej były masy oraz z jaką predkością leciały.

Jasnosiwa

Moglo mu sie wydawac, ze to kostki sie rozbily :D

Neslo

Pewnie jak rzucał tymi kostkami to koledzy z nim gadali i śmiali się, więc mógł nie słyszeć :)

Asia1705

Rzucając z 10. piętra dziwne byłoby, gdyby słyszał...

TimeyWimey Odpowiedz

Kostki na pewno nie roztopiły się ma siedzeniach. Szyby w samochodach nie tłuką się tak jak te w oknach, są ochronione folią z obu stron aby przy pęknięciu nie zranić kierowcy i pasażerów. Żeby zrobić dziurę w przedniej szybie samochodu trzeba się nieźle namocować, kostki na pewno nie dałyby rady jej przebić. Więc możecie uspokoić sumienie, to nie wy wybiliście szybę.

DzieckoRosemarry Odpowiedz

Zróbmy eksperyment. Spróbujmy zamrozić wodę w dwie godziny. Fizyki nie oszukasz. No i ta kostkarka to sporej pojemności była. Szybę w aucie też nie tak łatwo zbić. Trąci mi coś ta historyjka.

krzsl

Zamrozić zamrozisz, zależy od temperatury w zamrażarce. Ciepła ciecz (jaką jest mocz) zamrozi się szybciej od zimnej cieczy - taka ciekawostka

Lool23

Rzucali z 10 pietra.

Dragomir

Przez zawartość soli może być, że zamrozi się wolniej, co nie zmienia faktu że nie zrobi się kostką lodu dziury w szybie samochodu.

Dragomir Odpowiedz

Przecież szyba samochodowa nie rozbija się tak jak w oknach domu, więc nie, mała kostka lodu nie wpadnie do środka. Cegła mogłaby wpaść z racji masy i drogi którą pokonała z 10 piętra, ale raczej nie kostka lodowych szczyn.

alpaka02 Odpowiedz

Hahahaha nie wierzę w ani jedno słowo tej historyjki, ale tak mnie rozbawia, że nie mogę przestać się śmiać xD

stutututu Odpowiedz

Pomysł sobie co by było gdybyście nie trafili w samochód a w głowę człowieka.

YenWitch

Za głupi są na to.

WiecznyDzieciak Odpowiedz

Na takie wyznanie czekałam ❤

Bucusiowy Odpowiedz

Ja bym w takiej sytuacji sikala przez okno gdybym byla facetem

Dodaj anonimowe wyznanie