Kiedy dostałam pierwszej miesiączki, mój tata opublikował na Facebooku post „Nasza córusia stała się kobietką”. Nie widział w tym nic dziwnego i nie rozumiał, dlaczego byłam na niego zła. Przecież to taki ważny moment i wszyscy muszą o tym wiedzieć...
Dodaj anonimowe wyznanie
Jak będzie miał sraczkę, opublikuj post "Dzisiaj tatuś źle się czuje. Został w domu z kibelkiem" i zapytaj się go czy jest zadowolony z tego powodu 😊
Byłam dzieckiem, które miało ochotę to opowiedzieć, każdemu, kto chciał mnie słuchać. Sama bym wstawiła post o swoim okresie, gdybym była bardziej społecznym dzieckiem i media byłyby wtedy popularne. Wtedy po prostu z telefonu mamy obdzwoniłam całą rodzinę i pochwaliłam się jedynemu przyjacielowi, bo to był dla mnie ważny moment i wszyscy musieli o tym wiedzieć. Ale to była moja decyzja i nikt nie powinien takiej podejmować za drugą osobę. To ja byłam dziwnym (autystycznym) dzieckiem, a dorośli po prostu uszanowali moją potrzebę otwartości, bo sama poprosiłam mamę o telefon i możliwość zadzwonienia. Przykro mi, że twój tata nie uszanował twojej potrzeby prywatności, która uważam, że jednak powinna być ustawieniem domyślnym.
Jak okres może być wyznacznikiem że dziewczyna staje się kobietą jak dostają go 12 latki XD
i historycznie to był moment rozpoczęcie poszukiwań kandydata na męża...
Albo 8-, 9-, 10-latki. Faktycznie kobiety :D
@mobikenobi
I co z tego? Handel ludźmi (bo oddawanie dziecka na żonę właśnie tym jest) i ślub nie czyniły z tych dziewczynek kobiet. Poza tym to była praktyka stosowana głównie przez szlachtę w celu utrzymania władzy, powiększenia terenów, zawarcia sojuszu itd. a nie przez przeciętnego chłopa, który potrzebował darmowych rąk do pracy.
Dobrze, że nie zwalił konia publikujac to facebooku