#CKLgK
Mama, robiąc pranie, zauważyła to i przyszła do mnie, zaczynając wykład o... okresie! Ze wstydu wolałam słuchać, jak to jest z tym okresem, niż się przyznać. Bardzo się zaangażowała, nawet kupiła mi podpaski z kwiatkami dla nastolatek i mówiła, że mogę się "pochwalić koleżankom" jaka jestem dorosła. Dodała też, że okres z początku jest bardzo nieregularny, więc będziemy obserwować ten stan.
Miała rację, bo "drugiego okresu", a tego pierwszego prawdziwego dostałam dopiero dwa lata później, pod koniec podstawówki.
Nigdy jej nie wyprowadziłam z błędu.
Przynajmniej byłaś już uświadomiona i gdy nadszedł prawdziwy okres nie bałaś się, że coś jest nie tak. ;)
Za zaradność masz u mnie plusa, większość ludzi stąd by pewnie chodziła w takich majtach cały dzień :D
Dokładnie :) w anonimowych "gównianych" wyznaniach, często nawet dorośli nie potrafią poradzić sobie z taką sytuacją. Szacunek.
"Ludzie stąd". Fajnie :-)
A co? Może nie? xD
Ja bym takie wyrzuciła.
Grunt ze sobie w takim mlodym wieku poradzilas lepiej niz niejeden dorosly.
z kolei jak ja dostałam pierwszego okresu myślałam, że walnęłam kleksa w majtki ;-; (spokojnie byłam uświadomiona, jednak było to w dość młodym wieku)
Ale mama zachowała się bardzo w porządku.
Gdy dostałam pierwszego okresu, wstydziłam się powiedzieć mamie, że coś się ze mną dzieje, wiec przez tydzień zmieniałam majtki kilka razy dziennie. Miesiąc później okres przybył znowu, więc powiedziałam, że mam okres nie przyznając się, że to już drugi. Nigdy nie wróciłyśmy do tego tematu...
dziwna jesteś
Piątka :D
Czy tylko dla mnie zdanie o ,,chwaleniu się koleżankom" zabrzmiało dziwnie?
To że się ma okres to nie jest powód to dumy, tylko normalna sprawa
Pewnie to był żart.
Matce autorki pewno chodziło o to, że córka weszła w okres dojrzewania. Jest to dla tak młodych osób powód do radości bo to coś w rodzaju jak uciecha z pierwszego stanika. Piszę tutaj o podejściu dziewczynek, które były uświadomione. W jej wieku mogła poczuć się wyjątkowo bo pewno mało która koleżanka już miała.
Dopiero za którymś razem dochodzi do nas świadomość jak mało fajne są miesiączki, bo boli, bo się leje jak z kranu i w ogóle trzeba pilnować kalendarza.... ;)
U mnie, jak któraś z bliższych koleżanek dostała pierwszą miesiączkę, to reszta kupowała jej jakiś upominek :) Więc nie ma się co spinać o taką pierdołę ;)
To oglądanie majtek domowników przed praniem...
To ma je przerzucać z kosza na ślepo byle na nie nie spojrzeć.
Spokojnie da sie złożyć bieliznę w taki sposób by krok nie wystawał do góry ☺️
Ale po co się bawić? Mama to osoba która cie urodziła i przewijała więc i tak cię widziała zarówno nago jak i wszystkie twoje wydzieliny. I trzeba ocenić w jakim proszku lub płynie uprać ubrania. Inaczej upierzesz majtki bez widocznego brudu a inaczej majtki po okresie.
No i co z tego, że mama urodziła, wycierała wydzieliny etc?
Nie widzę żadnego związku z faktem, że jak sie jest starszym należy zachować choć odrobine intymności w odróżnieniu od noworodka/ bobasa.