Mieliśmy kiedyś koziołka miniaturke. Bardzo fajne zwierzątka. Mieszkał na dworze, był zamykany w zagródce, ale z zegarkiem w dupie wiedział o której mój tata wstaje i meczał, żeby go już wypuścić. Bawił się z dzieciakami, jak się mówiło "daj rogi" i probowało za nie łapać to się chował a potem wychodził i zaczepiał po więcej. Do domu też wchodził i zawsze się oglądał w lustrze jak jakiś model 😂
Ankaaa
Dzięki... Przez ciebie chcę teraz mieć koziołka miniaturkę :D
FoxyLadie
O matko, jaka urocza historia :-):-):-) Niby nic, ale uśmiech mi do końca dnia nie zejdzie :-) Uwielbiam zwierzęta o 'ludzkim charakterze'.
Lotor
Ojej, kocham kózki! To chyba jedne z najbardziej uroczych zwierząt! Szczególnie małe - wszędzie skaczą. :3
A ja tam Cię rozumiem. Był taki czas, gdy kilka lat pod rząd jeździliśmy na wakacje w jedno miejsce. Było tam m.in mini-zoo z osłem, lamą i dwoma kozami - młodą, białą kózką i starym, czarnym capem. Moją największą miłością był ten cap. Był przekochany - łagodny, spokojny, leżał sobie spokojnie pod drzewem i dawał się głaskać i czochrać. W zeszłym roku byłam tam po paru latach przerwy i najlepszą rzeczą, jaka przytrafiła mi się przez całe dwa tygodnie, było zobaczenie starego kumpla żywego i w dobrej formie :D Niestety nie udało mi się go już pogłaskać, bo zamiast go palikować, przenieśli go do zagrody, ale to może nawet lepiej - przynajmniej na stare lata nie będą go dzieci męczyć.
Mieliśmy kiedyś koziołka miniaturke. Bardzo fajne zwierzątka. Mieszkał na dworze, był zamykany w zagródce, ale z zegarkiem w dupie wiedział o której mój tata wstaje i meczał, żeby go już wypuścić. Bawił się z dzieciakami, jak się mówiło "daj rogi" i probowało za nie łapać to się chował a potem wychodził i zaczepiał po więcej. Do domu też wchodził i zawsze się oglądał w lustrze jak jakiś model 😂
Dzięki... Przez ciebie chcę teraz mieć koziołka miniaturkę :D
O matko, jaka urocza historia :-):-):-) Niby nic, ale uśmiech mi do końca dnia nie zejdzie :-) Uwielbiam zwierzęta o 'ludzkim charakterze'.
Ojej, kocham kózki! To chyba jedne z najbardziej uroczych zwierząt! Szczególnie małe - wszędzie skaczą. :3
@Ankaaa i ja chcę mieć przez to wyznanie :P
"Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma, a ja w domu mam królika, kozła, wydry oraz psa!" 👌
Mój chłopak chciał dostać na Komunię owieczkę. Rodzice się nie zgodzili więc zażyczył sobie ponton. Dostał.
Ja marzę o krowie. Mam już nawet wybraną rasę XD
Wydry są urocze ❤
Ja odkąd tylko pamiętam chciałam mieć kozę pigmejską :D
kumpel marzył o wielkim, czarnym kruku z którym by chodził na ramieniu :D
Ja chcę mieć skunksa, uważam że są urocze a ludzie ich nie doceniają przez zapach
Mozna mieć skunksa domowego. O ile wiem sa pozbawiane tych gruczołów odpowiedzialnych za smród
Z wydrą byłby problem ale może fretka? :)
Jaki problem? Ja jestem wydrą ;)
Ty jesteś kiwi ;)
A ja tam Cię rozumiem. Był taki czas, gdy kilka lat pod rząd jeździliśmy na wakacje w jedno miejsce. Było tam m.in mini-zoo z osłem, lamą i dwoma kozami - młodą, białą kózką i starym, czarnym capem. Moją największą miłością był ten cap. Był przekochany - łagodny, spokojny, leżał sobie spokojnie pod drzewem i dawał się głaskać i czochrać. W zeszłym roku byłam tam po paru latach przerwy i najlepszą rzeczą, jaka przytrafiła mi się przez całe dwa tygodnie, było zobaczenie starego kumpla żywego i w dobrej formie :D Niestety nie udało mi się go już pogłaskać, bo zamiast go palikować, przenieśli go do zagrody, ale to może nawet lepiej - przynajmniej na stare lata nie będą go dzieci męczyć.