#BmvMg
Akurat wtedy miałem dzień wolny i postanowiłem wykosić trawnik kosą spalinową. Moja mama bardzo uwielbia kwiaty, pokuszę się nawet o stwierdzenie, że jest chora na tym punkcie. Kosząc trawnik osłona na twarz lekko przysłaniała mi widoczność, bo była już brudna od uderzania skoszonej trawy i na moje nieszczęście wykosiłem mamie parę kwiatów. Naprawdę garstkę.
Zakończyłem swoją prace, doprowadziłem się do porządku i pojechałem do firmy kolegi. Usiedliśmy przy stole zapoznał mnie ze swoimi wspólnikami, kawka na stole wszyscy elegancko ubrani. Zaczynamy rozmawiać o starych czasach w szkole, lecz pózniej zmieniliśmy temat na bardziej poważny odnoszący się do różnych firm. Temat był ciekawy ponieważ sam mam pomysł na własną firmę dlatego chciałem wynieść z tej rozmowy jak najwięcej cennych porad. I w tym właśnie czasie dzwoni do mnie mama. Zawsze jak dzwoni to w ważnych sprawach, więc przeprosiłem kolegów i odebrałem. Chciałbym zaznaczyć, że kiedy ktoś dzwoni do mnie i mówi głośno, stojąc z boku można usłyszeć co rozmówca mówi.
Odbieram mówiąc słucham, a moja mama: "KUW*A PO CH*J ŻEŚ TAM POLAZŁ Z TĄ KOSIARKĄ". I na szczęście tyle zdążyła powiedzieć bo się rozłączyłem. Wyobraźcie sobie miny moich znajomych. Na szczęście byli na tyle wyluzowani, ze zaczęli się śmiać i potem kontynuowaliśmy rozmowę.
Ja rozwaliłem nóż w kosiarce, bo chciałem ładnie skosić, a wjechałem na pień drzewa. Mina mego ojca, raczej niezbyt ciekawa :P
Za każdym razem "Firma" czytam jako "Filma" itd. I nie wiem o co kaman ;)
Mama tak klnie? Oj, nie ładnie...
Faktycznie matka z klasą,jest się czym chwalić xD
Każdego czasem ponosi ;p
Ile masz lat?