Na co dzień jestem matką, żoną i kochanką. Nie zdradzam męża, uważam, że sprawdzam się w tych rolach wystarczająco, abyśmy nie musieli szukać więcej po bokach.
Ale z soboty na niedzielę przeistaczam się w typowego nastolatka. Zajadam się pizzą, popcornem, opijam colą i zarywam nockę przy konsoli.
Mąż i córki dalej wierzą, że mama w gabinecie ciężko pracuje nad sprawozdaniami.
No i co z tego? Nie ty pierwsza i nie ostatnia. Naprawdę poziom tej strony upadł, aż tak nisko? Doczekaliśmy się wyznań, w których kobieta pisze, że mimo iż jest matką i żoną lubi pograć w gry. Fajnie.
greenpurple
Właśnie też to rozkminialam. Przecież większość z nas lubi czasem odpalić simsy czy jakaś wyścigówkę, objeść się śmieciowym żarciem czy zrobić inną "głupotę". Ba, wyobrażam sobie, że jako matka i żona z całą rodzinką robiłabym takie rzeczy od czasu do czasu. Nie ma w tym nic niezwykłego, ani tym bardziej powodu żeby to ukrywać
Hedgehogblack
A czego oczekujesz na tej stronie? Pozytywne wyznanie, ta strona jest dla ludzi, którzy piszą o czymś z czym się ukrywają, chcą podzielić. Czasem są to wyznania o złym dzieciństwie, o wpadkach, o g***ie, ale każdy ma co innego do ukrycia przed bliskimi. Nie jest to może tak kontrowersyjne wyznanie do jakich przywykliśmy, ale nie wydaje mi się fair umniejszania go. Jakby autorka napisała, że ma innego kochanka, konsolę I wsadza ją sobie do tyłka, bo tylko tak osiąga przyjemność to by się nadawało?
greenpurple
Oczywiście, strona jest po to, żeby dzielić się historiami, których nikt nie wie, które są w jakiś sposób wstydliwe/śmieszne/inne/itd. Ale czy wyznanie typu "robię kupę dopiero jak nikt nie słyszy bo wstydzę się dźwięku" (przepraszam, że o kupie ale jestem zmęczona i ciężko mi się myśli) nie ma zupełnie sensu, żeby się tym dzielić. Czynności codzienne jakie wykonuje masa ludzi lub kompletnie zwykłe chyba nie są czymś szczególnie interesującym? Nie chodzi od razu o kontrowersje, ale o jakąkolwiek niezwykłość
Ja tak robię za każdym razem, jak mam trochę wolnego, czyli z reguły tyko weekendy. Ale nie mam męża i dzieci.
No i co z tego? Nie ty pierwsza i nie ostatnia. Naprawdę poziom tej strony upadł, aż tak nisko? Doczekaliśmy się wyznań, w których kobieta pisze, że mimo iż jest matką i żoną lubi pograć w gry. Fajnie.
Właśnie też to rozkminialam. Przecież większość z nas lubi czasem odpalić simsy czy jakaś wyścigówkę, objeść się śmieciowym żarciem czy zrobić inną "głupotę". Ba, wyobrażam sobie, że jako matka i żona z całą rodzinką robiłabym takie rzeczy od czasu do czasu. Nie ma w tym nic niezwykłego, ani tym bardziej powodu żeby to ukrywać
A czego oczekujesz na tej stronie? Pozytywne wyznanie, ta strona jest dla ludzi, którzy piszą o czymś z czym się ukrywają, chcą podzielić. Czasem są to wyznania o złym dzieciństwie, o wpadkach, o g***ie, ale każdy ma co innego do ukrycia przed bliskimi. Nie jest to może tak kontrowersyjne wyznanie do jakich przywykliśmy, ale nie wydaje mi się fair umniejszania go. Jakby autorka napisała, że ma innego kochanka, konsolę I wsadza ją sobie do tyłka, bo tylko tak osiąga przyjemność to by się nadawało?
Oczywiście, strona jest po to, żeby dzielić się historiami, których nikt nie wie, które są w jakiś sposób wstydliwe/śmieszne/inne/itd. Ale czy wyznanie typu "robię kupę dopiero jak nikt nie słyszy bo wstydzę się dźwięku" (przepraszam, że o kupie ale jestem zmęczona i ciężko mi się myśli) nie ma zupełnie sensu, żeby się tym dzielić. Czynności codzienne jakie wykonuje masa ludzi lub kompletnie zwykłe chyba nie są czymś szczególnie interesującym? Nie chodzi od razu o kontrowersje, ale o jakąkolwiek niezwykłość
Haha 😂
Skoro daje Ci to radość, to czemu nie :D
Czyli jednak istnieje mama która wie że nie da się, już w tym momencie, gry zapauzować....
Ażeby cię ktoś kiedyś nakrył w tym gabinecie. :D
Napisałeś to tak, jakby co najmniej oglądała tam pornosy i się masturbowała. :D
Ja lubie pograc w simsy. Czesto buduje domy znajomych po metamorfozie, tak jak oni by chcieli miec wyremontowane.
A mi żona bez przerwy sie drze, że tyle gram na kompie...
Ja nie mogę
"...jestem matką, żoną i kochanką. Nie zdradzam męża..." co
Kochanką męża :)
Ja z moim mężem to nawet jeszcze na randki chodzę 😏
Niektórzy uzywaja słów o ktorych nie maja pojęcian