Kiedy miałam około 10 lat, postanowiłam, że pod nieobecność taty pozmywam naczynia. Tak więc, wzięłam do ręki gąbkę i umyłam wszystkie talerzyki, łyżki itp., gdy wreszcie dotarłam do tarki.
Była strasznie pooblepiana kawałkami warzyw, więc ochoczo zaczęłam ją szorować.
Po kilku minutach takiej pracy, wyraziłam naprawdę wielkie zdziwienie, że zaczyna ubywać mi gąbki...
Dodaj anonimowe wyznanie
Mój znajomy tak ochoczo scieral coś na tarce ze aż mu palca trochę ubyło :D
To jest jeden z moich ukrytych leków, że nie zauważę w porę i zetrę sobie palce. Aż mam ciarki gdy o tym pomyślę
Ja zawsze odejmę sobie coś z palca gdy trę xD
Myślałam że będzie krew...
Za dużo anonimowych :D
Mniam,krew...tak,jestem dziwna. xD
Po kilku minutach takiej pracy, wyraziłam naprawdę wielkie zdziwienie, że zaczyna ubywać mi ręki...
Są takie magiczne gąbki, które się zmieszają bezpowrotnie pod wpływem brudu :D
Ja jak bylam mala to bylam ciekawa jaka temperature ma swiezo zaparzona herbata wiec wsadzilam w nia termometr, chyba nie musze pisac co sie z nim stalo.. bylam tak spanikowana, myslalam, ze umre, rtec sprzatalam przez 20warstw chusteczek
Cale szczęście, ze tylko gąbki Ci ubywalo moglo rowniez paluszki troche zniszczyc:))
Wczoraj ucielo mi paznokcia jak tarlam ciasto na tarce :D
Swoja droga warto bylo, bardzo chetnie poczestuje (ciastem, nie paznokciem xD)
Przed chwilą czytałem o babce około trzydziestki, która kocha min niszczyć gąbki i teraz się zastanawiam czy właśnie tak rozpoczęła się jej historia :)
Dobra, miałaś 10 lat. To normalne, że dzieci w tym wieku nie wiedzą o wielu rzeczach. Nie trzeba od razu opisywać tego na anonimowych
Niektórzy myślą że jak coś ich bawi to innych też będzie.
Faktycznie, bardzo anonimowe wyznanie.