#BZ0rt
Po jakimś czasie zrozumiała że był bardzo wredny, skąpy i chamski. Zrozumiała to za późno, bo mieli już 2 synów. W tej rodzinie była zasada, że jeśli kobieta się rozwodzi to dzieci zostawia z ojcem, dlatego mimo coraz gorszego zachowania swojego męża nie decydowała się na rozwód. Miarka się przegrała w dniu, w którym ten człowiek bez wstydu przyprowadził do domu swoją kochankę i oznajmił, że będzie ona z nimi mieszkać. Wtedy babcia zabrała swoje dzieci i wróciła do braci, z którymi żyła przez pewien czas.
Bardzo cierpiała z powodu rozstania. Po jakimś czasie jej starszy brat oznajmił, że znalazł dla niej nowego męża i nie przyjmie odmowy, gdyż to bardzo dobry człowiek itp. Dał jej bilety w dwie strony do miasteczka, w którym mieszkał jej były, żeby odwiozła dzieci do ojca. Dodam, że wszystko działo się w czasie zaborów i na terenie Rosji zdobycie biletów poprzedzały czasem nawet 3-4 miesiące czekania. Zabrała więc dzieci i wyruszyła zabierając po kryjomu wszystkie swoje oszczędności.
Gdy dotarła rzuciła się przed byłym na kolana i błagała o to by pozwolił jej u niego mieszkać, chociażby na prawach służącej. Zapewniła, że ma własne pieniądze i umie sama zarabiać na swoje życie, nie musi więc jej nikt utrzymywać. Chciała tylko zostać ze swoimi dziećmi i je wychowywać. Jak się pewnie domyślacie nie zgodził się na to i kazał jej wracać do domu.
Jednak jego siostra bardzo lubiła babcię i obiecała, że wraz z mamą postara się go namówić i da jej znać czy się zgodził. Babcia uprzedziła ja, że ma bilet na drogę powrotną i jeśli on się zgodzi to musi wiedzieć o tym najpóźniej o 9 rano, gdyż potem musi biec na pociąg. Całą noc babcia nie mogła zasnąć, modliła się, żeby się zgodzili itp. Czekała aż do godz. 9.10, nikt jednak się nie zjawił, więc bardzo zdołowana babcia wróciła do domu i ostatecznie wyszła za mąż za mojego pradziadka. Urodziło im się dwoje dzieci. Potem urodziła się jej wnuczka czyli moja mama.
Pod koniec jej życia odnaleźli ją jej synowie, już dorośli po czterdziestce. Opowiedzieli jej, że tego dnia gdy babcia wyjechała na pociąg ich ojciec w ostatniej chwili zgodził się ją przyjąć. Dzieci wraz z ciotką biegli za pociągiem przez kilkanaście metrów krzycząc, żeby się zatrzymała. Było już jednak za późno. Niby tylko 5 minut spóźnienia, a zmieniło życie tylu osób i zadecydowało o tyłu nowych narodzinach. Jak o tym myślę to mi jej szkoda, ale gdyby nie ta historia to mnie by nie było.
Przykro.. ale zawsze są dobre strony. Resztę życia spędziła u boku człowieka, który ją szanował :)
Jakie kobiety miały kiedyś tragiczne życie:-( cieszę się że żyje w czasach gdzie kobieta mam coś do posiedzenia, chętnie poznała bym więcej historii twojej babci.
Co jak co, ale trzeba mieć na czym usiąść, nie? ;D
oczywiście miałam na myśli - powiedzenia.
Historia godna Oscara. Byłby niezły wyciskacz łez, gdyby powstał film na podstawie życia Twojej prababci.
Twoja babci musiała być bardzo silną i mądrą kobietą :)
Wzruszające :')
Cieszę sie, ze ją odnaleźli
Twoja prababka była naprawdę wielka kobieta, skoro chciała zostać
Widocznie to spóźnienie było juz im przeznaczone
Historia jak z filmu
Jeszcze troche i te czasy wroca. Jezdze po calej europie i widze co sie dzieje. Uchodzcy, emigranci czy po mojemu po prostu araby. Islamizacja postepuje w najlepsze. A sami wiecie jak oni traktuja kobiety...
Mam nadzieję że nie masz racji, niestety i ja swoje wiem i widzę co się dzieje na świecie, czy nawet u naszych sąsiadów niemców.
Wbrew pozorom faszyści, nacjonaliści i kibole dzięki temu że są jacy są to traktują lepiej kobiety niż Ci wszyscy z lewej strony. Ja też dyskryminuje kobiety i przepuszczam je w drzwiach, otwieram im drzwi, wykonuje cięższa fizyczną pracę itd. itd. brak równości nie znaczy że kobieta ma być traktowana gorzej tylko wręcz przeciwnie, zasługuje na lepsze traktowanie i dziwię się że kobiety tego nie chcą. Dojdzie do tego że trzeba się będzie pytać przed rozmowa jak się zwracać, per Pan czy Pani.
Piękna historia! Lubię słuchać takich starych opowieści rodzinnych, oraz jak to się żyło w dawnych czasach, jakie były zwyczaje, itp. Ogólnie rzecz biorąc, to o wiele bardziej wolę historię od tej strony poznawania życia zwykłych ludzi, niż przebiegu bitew, wojen i kto kiedy i gdzie panował...
Z jednej strony piękna, a z drugiej okropna historia ;)
Smutne, ale piękne
co w tym pięknego?