#BYY7q

Miałam w sąsiedztwie koleżankę, która jest ode mnie młodsza dokładnie o rok i 9 miesięcy. Jako dzieci lubiłyśmy się razem bawić godzinami. Pewnego razu kiedy u mnie bawiłyśmy się pluszakami na podwórku przyjechała moja ciotka, która pracuje w szpitalu. Przywiozła z niego duży worek bandaży i gazy opatrunkowej. Kiedy zobaczyła to moja koleżanka, wpadła na genialny plan, aby gaza robiła za włosy dla pluszaków. Spodobał mi się pomysł i razem przyczepiałyśmy gazę do głów pluszaków. Robiłyśmy im fryzury, przypinałyśmy im spinki. Pluszaki miały również przekłuwane uszy. Zakładałyśmy im kolczyki, które własnoręcznie zrobiłyśmy z drutu, plasteliny, folii aluminiowej i papieru kolorowego.

Kiedy sobie to przypomnę, to trochę mi się tęskni za tymi czasami :)
ZouzaMaua Odpowiedz

Anonimowe po zbóju, nie powiem.

kawainkabis Odpowiedz

Tak, te cudowne czasy gdy z zakładu pracy wynosiło się wszystko, co tylko się da, bo wspólne znaczy niczyje...

HansVanDanz

Teraz też kradną, widziałem nie raz.

kawainkabis

Tak, ale teraz się z tym nie obnoszą. Kiedyś było na to społeczne przyzwolenie, dziś trochę inaczej się do tego podchodzi.

Dodaj anonimowe wyznanie