#BNmrG

W jednej z pierwszych klas technikum znalazł się średnio lubiany bajkopisarz, który swoimi zmyślonymi historiami wciąż musiał udowadniać, jaki to on nie jest spoko gość. Razu pewnego przeszedł sam siebie i od słów przeszedł do czynów. Jego ówczesny plan to miał być ostateczny dowód na to, jaki to on nie jest „śmieszek” poza kontrolą. Oczywiście po fakcie pochwalił się kolegom.
Tego samego dnia mocno wzburzona pani sprzątaczka ćmiła papierosa za winklem przed szkołą.

- Co pani taka zdenerwowana? – spytał któryś z uczniów starszych klas.
- A bo jakiś skończony kretyn nasrał do pisuaru i musiałam to posprzątać. – odparła.

Reakcja była szybka.
Ponieważ „śmieszek” chwalił się na lewo i prawo, co to on nie zrobił w toalecie, chłopaki nie mieli problemu z namierzeniem sprawcy. Załatwili to po dżentelmeńsku. Ukradli mu plecak, nasrali do środka, oddali.
To byłby wystarczająco spektakularny koniec historii, jednak „śmieszek” poszedł do toalety i wytrzepał zawartość plecaka na podłogę… sprawiedliwość musiała zostać wymierzona ostatecznie. Pilnowany przez starszych kolegów dostał przez drzwi małą ściereczkę i polecenie posprzątania tego bajzlu.

W ciągu jednego dnia dowiedział się, że trzeba ponosić konsekwencje swoich czynów i że panie sprzątające trzeba szanować.
hugendubel Odpowiedz

I tak na zawołanie potrafili nasrać do plecaka?

Anonimowane

Jeśli było ich dużo, to pewnie któregoś cisnęła potrzeba.

Bidford

No właśnie, poza tym wiadomo, że w szkole się nie sra hahaha

Lunathiel Odpowiedz

Aehh. Musiałam wrócić i sprawdzić, czy na pewno dobrze zapamiętałam fragment o "jednej z pierwszych klas technikum", bo po po przeczytaniu całości byłam pewna, że chodziło o podstawówkę :')

Novara

Technikum, to szkoła średnia dla osób mentalnie pozostających w podstawówce.

worop

@Dworniak, Novara - to raczej zawodówka. U mnie w technikum nikt takich akcji nie odwalał, a wiele osób jeździło na konkursy z przedmiotów zawodowych i nie tylko...

MaryL Odpowiedz

Taki trochę offtopic: skąd się wziął pomysł, żeby mówić pani sprzątająca zamiast sprzątaczka? Nikt przecież nie mówi pani programującą, pan konserwujący, pani czesząca włosy itd

MaryL

@Dworniak nie ma powodu się wyzłośliwiać, pytam, bo na prawdę jestem ciekawa i wydaje mi się to nielogiczne. Twój przykład nie jest analogiczny, bo służąca to nie to samo co pomoc domowa. Polski język może i jest trudny, ale logiczny. Można dojść do tego skąd dane "udziwnienie" pochodzi (obocznosci przy odmianie, rz/ż, ch/h, różne zwroty). Sprzątaczka nie jest obraźliwe, nie ma złej historii i jeśli ktoś unika zwrotu, który jest po prostu określeniem jakiegoś zawodu, to tak jakby uważa ten zawód za gorszy i próbuje jakoś zamaskować fakt, że dana osoba go wykonuje, jakby to było coś wstydliwego.

MaryL

Logiczny =/= analogiczny XD ty już może nie wypowiadaj się w kwestii semantyki i etymologii słów, dobrze?

PS służący =/= pomoc domowa. Służący mogli wykonywać różne funkcje. Np stać w liberii przy drzwiach i witać gości. Wg Ciebie to też pomoc domowa? I czy skoro służący pełnił rolę odzwiernego/portiera/fryzjerki/listonosza to te wszystkie słowa są obraźliwe?

ShinAh Odpowiedz

z mojego doświadczenia "sprzątaczki" są NAJLEPSZYMI PEDAGOGAMI W SZKOLE. bez względu na to który to jest "stopień" edukacji... Jak "trzymasz" z Panią sprzątającą to 90% Twoich przewinień ujdzie Ci "płazem" albo zostaniesz przed "czymś" ostrzeżony w odpowiednim momencie... Jak masz "kontakty" z Panią sprzątającą to jesteś na równi z nauczycielem... Wszyscy wiedzą że SPRZĄTACZKA JEST WYŻEJ W HIERARCHII NIŻ DYREKTOR!!!

Dodaj anonimowe wyznanie