#B7pA1

Kiedy byłam małym dzieckiem, to zawsze w Wigilię, gdy tata oprawiał karpie, prosiłam go, aby wycinał specjalnie dla mnie rybie oko i jak gdyby nigdy nic trochę się nim pobawiłam, pooglądałam i tak o gdzieś zostawiałam albo wywalałam do kosza :)

Inni czekali co rok na pierwszą gwiazdkę, a ja tak po prostu na rybie oko.
CassieBallerina Odpowiedz

I zamiast barszczu z uszkami, był barszcz z oczkami. ;)

Bumtralalala Odpowiedz

Jako dzieciak nieraz asystowałem przy tzw. świniobiciu i w sumie cały proces średnio mnie ruszał, ale wydłubywanie oczu i zrywanie racic mnie strasznie obrzydzało :)

anka89100 Odpowiedz

Ja, jako dziecko bawiłam się pęcherzykami z powietrzem, jakie były w rybie :)

LoginZajety321 Odpowiedz

Mi zawsze tata wycinał pęcherz, żebym mogła go sobie przebić

Pers

Idź do lekarza jeśli tatą wycina Ci pęcherz :o

renifer Odpowiedz

Moja koleżanka zawsze czeka na głowę :) Je smażoną :P

RekaMnieNeka

U mnie nie ma karpia. :(

PaniczFoch

Dlaczego?

ZuziXX

Moi rodzice i babcia, jedzą ugotowane, bo od zupy rybnej zostają i niby to jest dobre. Ale nigdy nie odważyłam się spróbować. :)

RekaMnieNeka

Bo jemy dorsza. :p

PaniczFoch

Okej xD A ja już myślałam, że za niejedzeniem karpia kryje się jakaś historia xD

valszo Odpowiedz

Dzieci to jednak wyższy poziom abstrakcji XD

ola1993 Odpowiedz

Haha. Robiłam DOKŁADNIE to samo. Moj Tata ciągle się z tego śmieje;)

Ruta Odpowiedz

Ja czekalam na głowę, która po odcięciu wciąż się ruszała i mogłam z nią chodzić i wszystkim pokazywać xD

Zozol Odpowiedz

Cholera... To jest pierwsze wyznanie na tej stronie, które mnie obrzydziło. Nic związanego z wydalaniem, spożywaniem dziwnych rzeczy, czy wyciskaniem nie wywołało we mnie tego, co to wyznanie.

speedway4her Odpowiedz

Moja siostra jak byla mala sama wydlubywala oczy rybom, kurom, indykom. Raz byla pelna miednica ryb bez oczu..Ahaaa Monika przyjechala:-)

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie