#Asg3S
Upalny długi weekend, kolejka, że hej! Jak za komuny po mięcho. Obsługuję ludzi już tak od kilku godzin, dokladnie od 9, procesja była po rynku, to zleciały się głodne i spragnione zimnego prowiantu perszingi.
Ja, już nieco wygłodniała i spragniona, bo czasu nie miałam także się napić, myślę o wodzie, która chłodzi się w lodówce. Godzina 16, słońce świeci, a ja dalej na nogach i ani chwili wytchnienia. Kolejki już takie długie jak wąż w noki 3310, a ja zasuwam.
Pić, pić, pić! Ledwo słyszę co ta dzicz zamawia, kiedy jakaś babeczka prosi o sorbet, mm... ale bym się napiła. Niewiele myśląc zrobiłam sorbet i idę go podać. Już byłam prawie przy kasie gdy nagle, sama nie wiem kiedy, włożyłam rurkę do buzi i zaczęłam go sączyć...
Perszingi ucichły, patrzą się, a babeczka ze śmiechu prawie leży... Zaraz przeprosiłam ładnie, ale i tak aż pić mi się odechciało.
"Kolejki długie jak wąż w noki 3310" :D
Oczywiscie trzeba bylo zacytowac bo nikt czytac nie umie?
„Kręcę lody, ale tylko takie smakowe albo gałki. Nie myślcie sobie nie wiadomo co!” - nie miałabym skojarzeń, gdybyś tego nie napisała. :)
Genialnie opowiadasz :D
Umieram xD
Fajne porównania xd
dziwnie się to czyta.. nie dałaś rady użyć ,,normalnych" sformułowań?
Czyta się normalnie jeśli ma się poczucie humoru jak osoba, która to pisała ;))
Ja mam wrażenie że osoba, która to pisała, na siłę chciała być zabawna :p
to jest zabawne jak się znajduje taką perełkę raz na jakiś czas, jak każdy próbuje być zabawny, to przestaje być fajne:)
zgadzam się z igsss, takie porównania są tutaj bardzo chwalone, więc autorka pisała je specjalnie, żeby je 'doceniono'. Nie sądzę, żeby na co dzień wypowiadała się w taki sposób. poczucie humoru nie ma tu nic do rzeczy, po prostu chciała być śmieszna na siłę.