Miałam wtedy około 8 lat, poszłam w lato na odkryty basen z rodzicami. Uwielbiałam męczyć tatę, żeby bawił się ze mną w wodzie, polegało to m.in. na tym że bierze mnie na barana albo podnosi i rzuca do wody. Kiedy pełna emocji wynurzyłam się z wody z uśmiechem krzyknęłam do taty: "Rzuć mnie! ". Jak się okazało, to nie był mój tata tylko jakiś facet, którego wzięłam za tatę i który z konsternacją odpowiedział tylko: "Rzucam cię", a ja spaliłam się ze wstydu.
Dodaj anonimowe wyznanie
No i masz co chciałaś, rzucił Cię ?
Przecież odpowiedział "rzucam cię" :D
@deissol, to nie było pytanie, tylko ostatnio w miejsce postawionej emotikony pojawia się pytajnik ;)
Bo to zła kobieta była... Wykorzysta i tak zmanipuluje faceta, żeby wyszło, że to on ją rzucił...
Nie był ciebie wart. ;)
To jak ja miałam może 6 lat to stałam z moimi rodzicami w jakimś parku czy miasteczku (już sama nie wiem) i nagle do mojego taty przytula się jakiś chłopiec w moim wieku :D Jego tata stał obok. Okazało się, że pomylił sobie tatusiów :D
I czy ten tekst nie zrzucił cię z nóg? :D
"Rzucam cie" wyobrazilam to sobie ? padlam ???
Czy tylko ja tam widzę znaki zapytania? :D W niektórych komentarzach widzę niepasujące znaki zapytania to jakiś błąd czy co? ;p
Nyanek mam to samo, w kilku komentarzach są znaki zapytania w miejscach gdzie nie powinno ich być.
Macie rację, te pytajniki pojawiają się zamiast wcześniej postawionych emotikonek :)
Ej, ej. Coś kłamczysz, przecież w wodzie nie można się spalić :/ ty oszukistko!
I taki pierwszy raz w życiu dostałaś kosza :P
Pierwszy i ostatni!!
Brat mojej mamy gdy miałam kilka lat zabrał mnie na basen miejski. Była tam zjeżdżalnia. Umówiliśmy się, że ja zjadę i przy styczności z wodą zatkam nos a on mnie wyłowi, gdyż woda mnie zakrywała a nie umiałam pływać. Posłuchałam jego rady - bach pod wodę, powietrze nabrane i czekam zadowolona :) Po jakimś czasie wyciąga mnie z wody z przerażoną miną i pytaniem "Czemu nie próbowałaś wypływać?!". Już więcej nie pozwolił mi zjeżdżać na tej zjeżdżalni :)
W wodzie to trochę ciężko się spalić. :)