#Am2C0

W klasach 4-6 nienawidziłem swojej nauczycielki przyrody (zresztą z wzajemnością), nazwijmy ją panią X (sorry za brak inwencji). To był jeden z reliktów PRL-u, ucząca w tej szkole od dawna, pewna tego, że może wszystko, nadzwyczajnie lubująca się w przechwalaniu swoją wiedzą, pokazywaniu wyższości nad nami. Uwielbiała czepiać się o wszystko, o byle szczegóły, nawet te nieistotne. Na sprawdzianach potrafiła obniżyć ocenę za byle głupstwo.
Co ważne, ta pani była jedyną nauczycielką geografii w gimnazjum, znajdującym się w tej samej szkole co podstawówka, więc miałem pewność, że spotkamy się również w gimnazjum.
W wakacje po 6 klasie obmyśliłem plan, żeby co najmniej dorównać wiedzą pani X, więc zacząłem się uczyć nazw państw, ich stolic, powierzchni, liczby ludności, krótkie opisy itp. itd.
Wszyscy się śmiali, że tracę wakacje na naukę. Zazdrościłem dzieciom z sąsiedztwa, że miały czas się bawić, ale ciągle pamiętałem o swoim celu - upokorzeniu babki od przyry, pokazaniu, że nie tylko ona posiada taką wiedzę.
No i dochodzimy do początku roku szkolnego. Przemówienia, bla bla bla. I na końcu przemówienia dyrektor ogłasza:
- Z przykrością ogłaszam, że pani X przechodzi na emeryturę, a geografii będzie uczył pan Y...
Aliccjaa Odpowiedz

Plus taki ze wiedza ci została i mimo tego ze ta babka was nie uczyła to mogłeś pokazać swoją wiedzę temu panu i reszcie klasy, a przy okazji kiedy inni sie tego uczyli to ty juz nie musiałeś :p

FilippaEilhart Odpowiedz

Co jak co, ale wyszło ci to z pewnością na dobre! :)

brudnaklawiatura Odpowiedz

Wiedza zawsze sie przyda. :d

kultowa0 Odpowiedz

Tyle przegrać :-(

kalisky97 Odpowiedz

Ale umiesz? Umiesz :D
PS.
Trochę się spodziewałam takiego zakończenia :D

szalonaruda Odpowiedz

Też nienawidziłam w podstawówce swojej babki od przyrody, co za stary wredny Babsztyl! Nie to, że stara, przemądrzała to jeszcze wiecznie stałam przy mapie i tylko na każdej ledwo rozpoczętej lekcji było słychać wyraźny komunikat "X(tu moje nazwisko), chodź do mapy pokazesz nam gdzie leży..." Na koniec 6 klasy miałam wykutą całą mapę z najmniejszymi szczegółami (np. rzeka, która jest prawie niewidoczna)... Dziękuję pani Maślewska!

RoseRose Odpowiedz

Czekałam na zakończenie typu "i tak oto zgasiłem panią X że aż poczerwieniała" :P

anoanonim Odpowiedz

My też mieliśmy denerwującą babke od przyry. Głównym zajęciem moim i kilku kolegów było denerwowanie jej i pokazywanie że nie jest pępkiem świata :)

joan28 Odpowiedz

Wiedziała co się świeci i uciekła na emeryturę 😝

TUKANYnajlepsze Odpowiedz

przynajmniej przed nim się możesz popisać ;)

Zobacz więcej komentarzy (4)
Dodaj anonimowe wyznanie