#AexhR

Coś, o czym nigdy nikomu nie powiedziałam? Cóż...

Sytuacja zdarzyła się w przedszkolu, miałam wtedy jakieś 5 lat. Zwyczajny dzień, słońce świeciło, dzieci się bawiły, a pani przedszkolanka spoglądała na nas znad jakichś papierów. Była akurat niezwykle zajęta i korzystała z naszej samodzielnej zabawy, aby pozałatwiać własne sprawy. W międzyczasie podszedł do mnie kolega z grupy - nazwijmy go Kacper - i powiedział, że chce mi coś pokazać, ale nie może tak przy wszystkich. Często przynosił mi jakieś złapane jaszczurki albo owady, które strasznie mnie za dzieciaka interesowały, więc i tym razem postanowiłam skorzystać z jego propozycji. Szatański plan polegał na tym, aby spotkać się w koedukacyjnej łazience obok sali. Kacper podszedł do pani jako pierwszy i zapytał o wyjście do toalety. Wychowawczyni oczywiście pozwoliła mu, nawet nie podnosząc głowy. Uradowany opuścił pomieszczenie, zerkając w moją stronę. Po trzech minutach, w ten sam sposób, dołączyłam do niego.

Poprosił, żebym weszła z nim do kabiny, co bez zastanowienia uczyniłam. Wtedy dowiedziałam się, że chciał mi pokazać... swojego ptaszka. Na początku poczułam się zawiedziona, ale jak na ciekawskie dziecko przystało, nie odmówiłam. Na tym nie koniec. Kacper opowiedział mi o filmie jego taty, na którym jakaś pani brała wiadomą cześć ciała do ust. Wydawało mi się to strasznie zabawne, wiec chciałam zobaczyć, czy rzeczywiście takie jest...

W ten sposób zrobiłam koledze pierwszego w życiu loda w wieku 5 lat. Nigdy, ale to nigdy więcej o tym nikomu się wspominaliśmy. W sumie na kilka długich lat zapomniałam o całej sytuacji, dopóki gdzieś w gimnazjum nie znaleźliśmy się w tej samej ekipie. W pierwszym momencie było niezręcznie, ale nikt nie wspomniał o naszej przygodzie.

PS Między nami nigdy więcej do niczego nie doszło. Jak na ironię, mimo tak wczesnej "inicjacji", dziewictwo straciłam w wieku 20 lat... z moją aktualną partnerką :P
MarlaDurden Odpowiedz

Tak Cię zraził ten jego ptaszek? :D

KsiezniczkaNaMoto Odpowiedz

Właściwie to w jaki sposób traci się dziewictwo z kobietą?

Karo

Też się nad tym zastanawiam :D

MalaBestyja

Tez chce wiedzieć

KolanamiNaRyj

.

SzalonyKapelusznik

Chyba palcami...

osmo

Pewnie dildo jakimś :D

SzalonyKapelusznik

@UszyMyszy Taa... Ja też, chyba jeszcze nie dorosłam do takich myśli. Może nigdy nie dorosnę ;)

wrozkazebuszka

To wy jesteście obrzydliwi......
Stracenie dziewictwa nie polega tylko na przebiciu błony! ludzie, Ratunku.... seks, uprawianie miłości, coś co ma zbliżać do siebie partnerów, cos pieknego, niepowtarzalnego..
A oni sprowadzaja to do zastanawiania sie w jaki sposob lesbijka przebila blone...

Ryoka

.

kickasses

Dziewictwo to nie tylko kawałek błony między nogami. Na przykład laska uprawiająca anal, oral i jeszcze jakieś inne wymysły oprócz seksu dopochwowego ma tyle wspólnego z dziewicą co krzesło elektryczne z fotelem.

Lubiehiphop

Dziewictwo to nie tylko ta taka błona, to stan umysłu. Można nie być już dziewicą a mieć błone i na odwrót 😉

Zobacz więcej odpowiedzi (6)
osmo Odpowiedz

Chyba ci tym ptaszkiem obrzydził wszystko 😂

dzemorek Odpowiedz

"W ten sposób zrobiłam koledze pierwszego w życiu loda w wieku 5 lat. " 😆😆😆 O jeny! 😅

Ryoka

@UszyMyszy niby smutne, a jednak sie śmiejesz. ;)

onlyxvolley Odpowiedz

Dzieciaki to mają takie pomysły, że mnie to przeraża nieraz... ;D

czekamnawiosne Odpowiedz

Cóż, kolejna historia pokazująca, że dzieci trzeba uświadamiać jak najwcześniej. Ciekawość dzieci to nic złego, ale powinna być skierowana w odpowiednim kierunku, aby nie wynikła z tego żadna szkoda.

tiriririii Odpowiedz

To ci dopiero😂

HannibalKannibal Odpowiedz

Wyznanie prawdziwie anonimowe! Dobre :D
A tak poza tym, to Wasze komentarze w większości przypadków są żałosne.
Tak- z osobą tej samej płci da się stracić dziewictwo.
Trochę szacunku do siebie, jak i do autorki wyznania.
Pozdrawiam autorkę i jej partnerkę.

Sandziunia Odpowiedz

No to ci obrzydzil na cale życie 😂😂

Nefcia Odpowiedz

Nie tak dawno temu dodałam historię mniej hardcorową, która została odwalona, ale jest podobna w sumie do Twojej. Ja w przedszkolu miałam kolegę, który się we mnie zakochał. Zostaliśmy sami, bo wychowawczyni gdzieś wyszła, inne dzieci zostały już odebrane. Zaciągnął mnie do WC gdzie pokazał mi swojego ptaszka (nic nowego, w przedszkolu sobie pokazywaliśmy tamte części ciała), ale chciał, bym go dotknęła. Dotknęłam przez papier toaletowy i uciekłam, do 17 r.ż. miałam obrzydzenie :/

Zobacz więcej komentarzy (13)
Dodaj anonimowe wyznanie