#AeA3t
Osobiście nie mam problemu z rozbieraniem się w saunie i w szatni, ale rozumiem, że są dziewczyny tak się wstydzące, że nawet strój kąpielowy je przerasta. Ale do rzeczy. Dwa pierwsze tygodnie lipca byłam na praktykach w innym mieście. Nocleg mieliśmy w schronisku młodzieżowym. Fajnie, ale jako że to schronisko, to była wspólna łazienka (niekoedukacyjna). W każdym razie kabiny prysznicowe raz, że tak małe, że ręcznik i ubrania trzeba było zostawiać na wieszaku znajdującym się ze 2 m dalej, to dodatkowo szyby w drzwiach kabin były praktycznie przeźroczyste.
Dla mnie i innych dziewczyn nie był to problem. Rozbierałyśmy się przy wieszaku, tam też się wycierałyśmy, kremowałyśmy itd.
Wszystkie z wyjątkiem Pauliny.
Dziewczyna z uporem maniaka wstydziła się rozebrać. Początkowo chciała kąpać się sama, jak wszyscy pójdą spać, ale o 21 wracały panie z jakiejś pracy i do 22 okupowały łazienkę, a po 22 obowiązywała cisza nocna. Co więc wymyśliła Paulina? Przychodziła w ubraniu, rozbierała się w kabinie WC i w ręczniku szła się kąpać i w ręczniku też się kąpała. Potem w ociekającym ręczniku szła do WC i tam się wycierała i przebierała. Efekty były dwa: wszystko zalane od cieknącego ręcznika. Plus dziewczyna lekko „pachniała”, bo z uwagi na ręcznik tylko spłukiwała ciało. A i to nawet nie do końca, bo ręcznik...
Aluzja w postaci żelu pod prysznic rady nie dała.
I nikomu nie przyszło do głowy zaoferować pomoc? Jak spałam w miejscu, w którym drzwi zwyczajnie się nie zamykały, to ze znajomymi nawzajem pilnowaliśmy sobie drzwi. Tutaj wystarczyło zaoferować, że ktoś stanie przed drzwiami (plecami do drzwi) ze swoim ręcznikiem i ją zasłoni w ten sposób.
Oczywiście nie trzeba. Nic nie trzeba. Ale bycie dobrym człowiekiem jest lepsze od bycia neutralnym, a już tym bardziej od opisywania tak charakterystycznych sytuacji w necie. No i dla Was też byłaby to korzyść, bo nie byłoby zapachu. Ona też mogła zapytać, ale jak widać była mocno wstydliwa, więc "cierpieliście" wszyscy. To tak na przyszłość. Jak można komuś łatwo pomóc, to warto to zrobić.
Wystarczyło nakleić na te drzwi od zewnątrz czarny worek na śmieci i by nic nie było widać.
Ohlala, totalnie. Aluzje z żelem pod prysznic rzucać, a nie zaoferować peostej pomocy w zorgsnizowaniu warunków potrzebnych kobiecie - brzmi okrutnie.
Mezczyzna by zaoferował pomoc
Bo jedna z 19 dziewczyn sie wstydzi. Sorry takie mamy warunki. Rozumiem wstyd. Ale ...
To tak samo jestem.plus size należy mi się
Bo po cholerę puszczać aluzję i męczyć się z zapachem i zalaną łazienką, jak można sympatycznym gestem pomóc człowiekowi w potrzebie.
To jest o człowieczeńswie.
@Kuznieta
Czyli jednak nie rozumiesz. Ani wstydu, ani co to znaczy być dobrym dla innych. Może kiedyś się nauczysz. Pomoc tej dziewczynie nie kosztowała was NIC.
Wystarczyło powiesić ręcznik na drzwiach kabiny od zewnątrz. Służyła by za prowizoryczną zasłonę.
Pomijając to że koleżanka miała jakiś problem i powinniście przynajmniej spytać czy możecie jakoś pomóc ( a nie było to trudne ) prysznic nie może tak wyglądać. Przezroczyste drzwi należało jakoś zasłonić czy zakleić. Bo przecież na praktykach mogła być z wami nauczycielka. I niekoniecznie by chciała żebyście widziały jej biust do pępka czy męskie owłosienie łonowe.
Praktyki na studiach kobiety po 20 lat. Wpadamy w paranoje. Warunki byly jakie były wstydzi siępowiesila by recznik na drzwiach i bylo by ok. Ale zaraz dojdziemy do sytuacji. Ekipa mamy wegankę zakqz trzymania wedlin w lodowce
Osobiście nie miałabym w takiej sytuacji problemu z rozebraniem się w obecności innych kobiet (w przypadku mężczyzn oczywiście sprawa wyglądałaby inaczej), a nawet gdybym jakieś opory miała, to chyba mimo wszystko bym je przezwyciężyła, bo nie wyobrażam sobie nie kąpać się lub robić to tak, jak robiła to wspomniana koleżanka. JEDNAK, rozumiem, że dla niej mogło to być aż tak problematyczne, dlatego wielka szkoda (i jednocześnie zaniedbanie), że nie zostały wam tam zapewnione odpowiednie warunki.
Warunki byly super czysto. Pokoje super kuchnia dobrze wyposażona. Standard lepszy niż w niejednej kwaterze na wynajem. Ale jest to schronisko i z praktycznego punktu lazienki sa wspolne. Ba u mnie na uczelni jest w studium wf pokoj prysznicowy zero kabin.
Ale chodzilo o zapach. Dziewczyna tylko lała na siebie wodę. Ja muszę sie namydlić. Ale widzę co ze mnie zlatuje. A że temperatury byly spore...