#AZyk1

Całe moje życie udaję.
Mam chłopaka, rodzinę, znajomych, w miarę dobrze się uczę. Ale nikt nie wie, że mam to wszystko gdzieś.
Udaję, że kocham rodzinę, udaję zazdrość czy dobry seks.
Kłótnia z chłopakiem czy siostrą? Nie zależy mi na przeprosinach czy pogodzeniu się z nimi. Potrafię nie odzywać się do nikogo godzinami, po prostu nie mam takiej potrzeby. Śmierć bliskiej osoby? Łza mi nawet nie poleci. Mimo to, gdy ktoś pyta mnie o radę, potrafię go wesprzeć, doradzić, wysłuchać, choć wcale mi na nim nie zależy.
Funkcjonuję chyba tylko dlatego, że od zawsze miałam duże poczucie obowiązku. Mimo wszystko mam bardzo silną wolę i temperament.
Nikt nie wie, jaka jestem naprawdę, ja też nie.
Hirex Odpowiedz

Brzmi nieco jak coś związanego z alienacją, powodów nie znam. W każdym razie, najważniejsze żeby kogoś nie krzywdzić i wykonywać swoje obowiązki. A co człowiek ma w głowie, to jego sprawa i ma prawo do tego.

Dragomir Odpowiedz

Psychopatka.

anonimowe6692

Albo z jakiegoś powodu tłumi emocje, też tak w dużej mierze miałam kiedyś. To się zaczęło stopniowo, więc nawet nie zauważyłam, terapeutę wysmialam w myślach jak to powiedział. A potem zniknęły z mojego życia czynniki wpedzajace mnie stopniowo w depresję i jak ręką odjął

Dragomir

Masz rację, tak też może być. Tak czy inaczej ona też powinna spotkać się z terapeutą, choćby w celu ustalenia jej profilu psychologicznego i przyczyny braku odczuwania emocji.

HansVanDanz

Drag
Możliwe. Już wspominałem, że prawdopodobnie jestem psychopatą. Nie diagnozuję tego, bo mam rodzinę i nie chcę burzyć mojego życia. Wiadomo jaką łatkę stworzyły filmy.
Nie mam problemów z funkcjonowaniem (na ogół), ale długo rozkmniałem "co ze mną nie tak, czemu jestem inny".
Okazuję uczucia według tego jak to powinno być, jak na ogół robią to ludzie. Chyba dla ich komfortu. Brak empatii odbierany jest jako bycie powrotem. Nie czuję, bo nie potrafię, to nie mój wybór.
Psychopaci na ogół są inteligentni i potrafią idealnie się wpasować w otoczenie.
Autorko, żyj po swojemu. Nie po to by krzywdzić, ale też nie po.tk by udawać. Koła razy chciałem powiedzieć żonie kom jestem, ale ona nie bierze tego na poważnie.
Jestem tym kogo chcą widzieć.
P.S. nie udaje podczas seksu 😉

Dodaj anonimowe wyznanie