Chyba coś w tym jest, że ładne i 'normalne' na pierwszy rzut oka paradoksalnie bardziej zachęca do pomocy. Kiedyś w spocie fundacji TVN występował taki uroczy, mały chłopiec i posłałam na ich numer kilka SMS-ów. Wstyd się przyznać i jest mi jednocześnie przykro, ale widok niektórych dzieci w tego typu reklamach mnie odrzuca i nie wspieram takiej akcji, chociaż ewidentna jest potrzeba pomocy.
to i tak lepiej od tych, którzy nic nie pomagają. Gdyby każdy z nas miesięcznie wpłacał choć 10 złotych, nie byłoby tylu zbiórek, które nie zakończyły się sukcesem. Niestety ludzie w czasie dobrej passy (młodości, zdrowia, sukcesów zawodowych i rodzinnych) rzadko kiedy myślą o innych potrzebujących. A warto pomagać, bo nigdy nie wiadomo, kiedy sami będziemy potrzebowali takiej pomocy
Niektórzy ludzie ciężko pracują żeby utrzymać rodzinę a pomimo to ich nie stać żeby zapłacić kilka a czasem nawet kilkaset tysięcy za leki lub leczenie chorego dziecka bądź siebie. Dla nich to nic miłego prosić się o każdą złotówkę i nie życzę Ci aby Ciebie to spotkało.
JestemCzarnymKotem
Jestem ciekawa, czy Ty w razie nagłego wypadku, czego oczywiście Ci nie życzę, posiadasz oszczędności w wysokości kilkuset tysięcy złotych na to, byś uratował swoje życie albo kogoś bliskiego.
Ale pomagasz przynajmniej
wszystkim nie pomożesz
ja jak juz cos wpłacam to staram się dawac ludziom ktrórzy mają jakies realne szanse na wyleczenie.
Lepiej tak niż nie wspierać nikogo, bo trudno wybrać a całego świata przecież nie zbawisz
No tak, każda matka będzie uważać, że jej dzieci są ładne:D
A ja daje tylko na psy
Ja mam większe wyrzuty bo pomagam tylko zwierzakom
Ale pomagasz to się też liczy
Chyba coś w tym jest, że ładne i 'normalne' na pierwszy rzut oka paradoksalnie bardziej zachęca do pomocy. Kiedyś w spocie fundacji TVN występował taki uroczy, mały chłopiec i posłałam na ich numer kilka SMS-ów. Wstyd się przyznać i jest mi jednocześnie przykro, ale widok niektórych dzieci w tego typu reklamach mnie odrzuca i nie wspieram takiej akcji, chociaż ewidentna jest potrzeba pomocy.
to i tak lepiej od tych, którzy nic nie pomagają. Gdyby każdy z nas miesięcznie wpłacał choć 10 złotych, nie byłoby tylu zbiórek, które nie zakończyły się sukcesem. Niestety ludzie w czasie dobrej passy (młodości, zdrowia, sukcesów zawodowych i rodzinnych) rzadko kiedy myślą o innych potrzebujących. A warto pomagać, bo nigdy nie wiadomo, kiedy sami będziemy potrzebowali takiej pomocy
Mam tak samo ale z 1%..
Ta, do roboty się żaden nie weźmie, lenie jebane
Niektórzy ludzie ciężko pracują żeby utrzymać rodzinę a pomimo to ich nie stać żeby zapłacić kilka a czasem nawet kilkaset tysięcy za leki lub leczenie chorego dziecka bądź siebie. Dla nich to nic miłego prosić się o każdą złotówkę i nie życzę Ci aby Ciebie to spotkało.
Jestem ciekawa, czy Ty w razie nagłego wypadku, czego oczywiście Ci nie życzę, posiadasz oszczędności w wysokości kilkuset tysięcy złotych na to, byś uratował swoje życie albo kogoś bliskiego.