#AThPp
Okazało się, że wybrała się całą rodziną na grzyby. Jak to na grzybobraniu podczas powrotu znaleźli 4 kanie (dla niezorientowanych, są to grzyby bardzo podobne do muchomora sromotnikowego lecz jadalne). W domu dzieci strasznie chciały zjeść znalezione na koniec grzyby i moja koleżanka niewiele myśląc, przygotowała grzyby w panierce i wszyscy wspólnie zajadali się posiłkiem. Nawet kot otrzymał małą porcję na spróbowanie.
Po 5 minutach od rozpoczęcia kolacji kot dostał mocnych drgawek i działo się z nim coś niedobrego. Znajoma pomyślała od razu, że przyrządziła złe grzyby i że może jednak to muchomory. W jednej chwili wszyscy znaleźli się w samochodzie i byli w drodze do szpitala.
W szpitalu podejrzenie zatrucia, płukanie żołądka u każdego, lewatywy i podobne historie. Wykończeni nocną kuracją wrócili do domu. A w domu okazało się, że ich kot a raczej kotka leży w koszyku, a przy niej 6 małych kotków. Przez cały czas nie zauważyli, że ich kotka jest w ciąży.
Nie ma sensu tez dawac dzieciom grzyby. Wartosci odzywczych maja niewiele wiec po co ryzykowac zdrowiem maluchow zwlaszcza jak ktos nie zna sie dostatecznie dobrze na grzybach...
Głupotą jest dawanie zwierzętom grzybów! Dla ludzi są one ciężko strawne, a dla zwierzaka mogą być śmiertelne. Koty reagują całkiem inaczej niż ludzie, można zabić je nawet małą dawką paracetamolu.
Głupotą jest również zbieranie grzybów, gdy się ich nie zna. W życiu bym nie pomyliła czubajki kani z muchomorem, prędzej z innymi kanami z jej grupy, które mogą być trujące. Mała zasada przy zbieraniu grzybów, nie zdasz się nie zbieraj, nie jesteś pewien nie bierz, a jak już w ogóle nic nie wiesz to zbieraj tylko gąbkowe - na trujące nie trafisz, najwyżej na niejadalne.
Niemniej, historia całkiem zabawna choć współczuję znajomej i jej rodzinie ;)
Dokładnie, dlatego ja zbieram tylko te gąbkowe. ?
dzieciom też nie powinno się dawać grzybów...
Zależy w jakim wieku dzieci ;)
Nie chce nic mowic, ale w posrod grzybow gabkowych sa również tzw. Szatany ktore do zludzenia przypominaja borowiki szlachetne(prawdziwki) i czasami jedyne co je rozni to jest smak po tym jak wbijemy noz w grzyba w przypaeku szatana gdy polizemy noz bedzie on mial gorzki smak takze, nie zawsze wszystko jest takie bezpieczne jak nam sie wydaje, a ja musze przyznac, ze nie raz juz natknelam sie na te grzyby
dlatego ja zbieram tylko kurki :D
Redstick, my zawsze rozpoznawalismy szatany lub gdy zachodzila jakakolwiek watpliwosc - po prostu ich nie zbieralismy, jednak podobno maja one tak gorzki smak, ze nawet jeden taki grzyb w zupie, sosie czy innym daniu tak spaskudzi smak, ze po prostu nie da sie nie zauwazyc, ze cos jest nie tak. Jednakze ostroznosci nigdy za wiele, jesli sie nie znasz na tyle, by miec pewnosc, lepiej sobie odpuscic lub kazdorazowo zasiegac rady jakiegos znajomego-grzybiarza :)
Redstick, chyba mówisz o goryczakach, które są niejadalne, ale nie trujące i owszem nawet jeden mały grzyb jest w stanie zepsuć smak całej potrawy. Prawdziwe borowiki szatany są ekstremalnie rzadkie i kolorowe;)
borowiki szatańskie*
Ludzie! To, że psy zjedzą prawie wszystko co im się da nie znaczy, że mogą jeść wszystko! Np, mango jest dla psów bardzo niebezpieczną trucizną! Cebula, czosnek, wątróbka... Czekolada a raczej kakaowiec... Rasowy czy kundelek nie ma znaczenia... Pestki w owocach tez są dla nich toksyczne. Gadanie w stylu :tyle czasu je i nic mu nie jest" jest po prostu objawem głupoty właściciela! Jedne trucizny się potrafią w ich ciele odkładać latami a inne zabijają od razu... Nie mówię, ze nie mogą jeść niczego... Od czasu można je "rozpieścić" ale wszystko z głową!
Po co dawać zwierzętom ludzkie jedzenie? Nigdy tego nie zrozumiem, a sama mam baardzo dużo zwierzaków;)
Ludzkie potrawy szkodzą zwierzętom, zawierają sól, a niektóre składniki i produkty mogą być śmiertelnie trujące.
Ostrożności nigdy za wiele :) swoją drogą sama myślałam że faktycznie grzyby trujące ;)
A, no spoko. Wszyscy pojechali do szpitala, a kot został. Niech umiera, jak nie umie grzybów jeść.
a kota zostawiliscie w takim stanie w domu skoro miał drgawki? gratulacje
Ale troll z tej waszej kotki :D
Przynajmniej przepłukaliście sobie żołądki z jednej, a lewatywy z drugiej strony.
Już się bałam, ze dzieciom coś
się stało. Nie dawajcie dzieciom grzybów. Po co ryzykować.
Ale wiesz... narobiłaś mi ochotę na danie z grzybami cholernie <3