#AP40w
4 klasa podstawówki, ja ze sprawdzianu 5, siostra 2 lub 3, trzeba poprawiać. Ale jak, skoro nic nie łapię. Plan był prosty jak budowa cepa, na poprawę idziemy obie, siostra poprawiać, a ja, bo chcę się sprawdzić. Ja piszę swoją "poprawę" ołówkiem, siostra normalnie, 15 minut przed końcem wymieniamy kartki, siostra poprawia moje zapiski na długopis, ja biorę jej kartkę ze sobą, bo przecież nie chcę dokładać pani pracy z poprawianiem, wyższej oceny mi nie wpisze niż już mam. Działało bite 3 lata i nigdy nie zostałyśmy złapane. W końcu kto podejrzewałby wzorowe uczennice o taki numer. Sprawdza się powiedzenie, że jeżeli coś jest głupie, a działa, to nie jest głupie.
Na studiach miałam kumpli- bliźniaki. Robili to samo xD
:D Ale jednak dziwne, przecież zgodne rodzeństwo - oba wyrazy wykluczają się xD
Hah nie było dnia jak byłyśmy małe z siostra zwbysmy sie nie kłóciły;)
To się nazywa oksymoron :D
Albo antyteza :v
Jak bylam mala prosiłam mamę o bliźniaczkę 😂
Czemu wszyscy tak kaleczą to powiedzenie?
Jeśli coś jest głupie, a działa, to dalej jest głupie (np. ZUS)
A jeśli coś WYGLĄDA na głupie, ale działa, znaczy że nie jest głupie.
Spryciule! :D
To wcale nie jest takie głupie :p
mozna bylo sie tak "sprawdzac"?
Jak uroczo <3 Szkoda, że moja siostra jest pięć lat młodsza.
W sumie dobrze, ze jej pomagalas z tym, nie kazdy jest orłem ze scislych przedmiotow. :)
Niezły plan