#AGksO
Miałam około czterech, pięciu lat.
Rodzice zaprzyjaźnili się z małżeństwem z sąsiedztwa.
Tak we trójkę, ja i rodzice, czasem do nich wpadaliśmy... A ja, niestety, dość szybko przekonałam się, że jedna z ich córek jest nie do końca normalna.
Miała może z 10 lat. Uwielbiała mnie. Bez wzajemności.
Dziewczyna miała nierówno pod sufitem. Większości jej "akcji" nie pamiętam, ale za to spora część utkwiła mi w głowie tak, że już na zawsze tam zostanie.
Na moich oczach "tarmosiła" kotu. Handjob. Rozumiecie? On nawet wystrzelił...
Wtykała mu też ołówek do tyłka.
Wsadzała sobie do majtek ogórka i twierdziła, że teraz jest facetem, a ja będę jej żoną.
Ciągnęła mnie ze sobą do WC. Zawsze. Kładła na ręku papier toaletowy i... się na to załatwiała. Wąchała swój "wytwór" i pytała mnie, czy mi się podoba... Do tego lubiła patrzeć jak sikam.
Potrafiła rozebrać się, położyć na łóżku, rozłożyć nogi i powiedzieć: "Co za zapach!".
W takich okolicznościach nakryli nas nawet rodzice. I to mnie uratowało, bo starsi postanowili bardzo ograniczyć nasze kontakty (do zera absolutnego ;)).
Aż boję się myśleć, co jeszcze by jej do głowy przyszło...
Handjob kotu...no o tym to jeszcze nie słyszałem...Masakra
Tragedia
Może nie kotu ale chyba Wiecznego Studenta nie oglądałeś ;)
Ja się pytam jak można być tak zboczonym dzieckiem? Jak? 😦
Nie mówcie mi że yo ciekawość to tragedia
Przypomniała mi się historia Amy z "Teorii wielkiego podrywu":
Tak bardzo chciałam mieszkać na farmie, że wydoiłam kota. Owsianka trochę się kleiła, ale było warto
.
Dobrze, że nie blowjob 😂😂
Jest coś takiego jak zoofilia. Może w tamtych czasach nie miała jeszcze internetu, już nie mówię o tym, że by z niego korzystała, ale może gzieś o tym usłyszała i chciała spróbować?
Sama mam koleżanke, która mi się ostatnio przyznała, że daje swojemu psu lizać swoją pi***. Więc to chyba zależy od tego co kogo podnieca. Idk
Ciekawość ciekawością, ale co te dzieci mają w głowach, że się nie wstydzą, nie boją, że ktoś je nakryje?
Ja się zastanawiam, skąd one mają te pomysły...
Gdzieś na pewno musiały podpatrzeć, no bo skąd by wiedziała, że kotu można.....no? Fuj 😱
Ale przecież nie wszystkie dzieci tak robią! Z tą dziewczynką naprawdę musiało być (szeroko pojęte) coś nie tak.
Co innego interesować się ciałem swoim I innych a co innego robić coś takiego, aż nie wiem jak to nazwać!
Może jej rodzice uważali to za normalne, dlatego się nie krępowała?
Raczej co te dzieci mają w głowach żeby w ogóle na takie rzeczy wpadać
Zachowanie dziewczyny mówi jedno: brak należytego zainteresowania rodziców dzieckiem i totalny brak wychowania. Normalny rodzic zauważyłby takie zboczenia. Zainteresowanie własnym ciałem- ok, ale to, co ona wyprawiała przechodzi ludzkie pojęcie, więc pewnie jej wychowanie nie wykraczało poza włączenie jej laptopa.
Co się przeczytało to już się nie odczyta.
Ja się zastanawiam tylko, skąd mała wyniosła takie zachowanie :O
Takie zachowania u dzieci mogą sugerować, że były molestowane...
W każdym razie współczuję autorce doświadczeń :<
Dokładnie, ludzie piszą "nienormalne dziecko", ale to jest bardzo typowe zachowanie dla dziecka molestowanego. Szczególnie jeśli było molestowane od wczesnych lat i nie wie, że to jest coś niedobrego.
O boże swięty... Ciekawe co z niej wyrosło...
zemdliło mnie.
Ja bym na Twoim miejscu poszła do dorosłych i publicznie powiedziała do mamy: "Mamo, a X włożyła kotu do tyłka ołówek.", czy " Mamo, a X włożyła sobie ogórka do majtek, mówi że jest facetem i każe mi być jego żoną!".
To mogłaby być najlepsza terapia. :P
Jako dziecko, autorka była pewnie kompletnie zdezorientowana, może nawet myślała że to jest normalne i tylko ten przypadek sprawił, że rodzice ją uratowali, bo sama raczej poprostu by na to nie wpadła.
Wtykala kotu olowek do tylka? Boże, skoro tak się zachowywała, to znaczy, że rodzice albo dawlai jej taki przykład, albo kompletnie olali. Te jej zboczone teksty i zachowania - skądś musiała to wytrzasnąć, i nie sądzę że ze szkoły... Może rodzice mieli jakieś dziwne fetysze i dzieciak się napatrzył...
Dokładnie to samo pomyślałam. Takie teksty i zachowanie musiała skądś podłapać. Sama by tego nie wymyśliła. Parę lat temu mieszkała obok mnie pewna rodzina, mieli oni syna coś ok 7-8 lat. Wymyślił sobie że jego koleżanka każe mu się rozbierać i go dotykać. A jak się później okazało 8letni chłopak spal w jednym łóżku z rodzicami. Oni czasami w nocy lubili coś ostrzejszego obejrzeć i młody to sobie wszystko wymyślił. Wielka afera na cala wies, psycholog i te sprawy. A tu wszytsko zmyslone
Biedny kot jprdl