#A5DfZ
W związku z tym, że jestem straszną panikarą i zawsze przewiduje tylko czarne scenariusze wywnioskowałam, że mam wściekliznę. Zaczęłam czytać encyklopedie, fora internetowe na temat tej choroby. Przypisywałam sobie wszystkie objawy i płakałam całymi dniami, ponieważ w końcu miałam umrzeć. Pożegnałam się z moją przyjaciółką i rodziną.
Mama zadzwoniła do znajomej lekarki, żeby mi przetłumaczyła, że jednak będę żyć. Ta powiedziała mi, że gdy była mała jadła mizerię razem z kotami i nadal żyje. Uwierzyłam, żyję do dziś.
Kostka rosołowa leży w kuchni i czeka na użycie, chyba wiesz, o czym mówię.
Tak! Zrób to!
Zemsta doskonała
xD
A słuchawka z prysznica już się cieszy na jej widok xD
No i czemu mnie to bawi?😂😂😂
@MozeToMaybelline też zadaję sobie to pytanie 😂
Tylko,żeby nie zapomniała, że ją tam włożyła XD
No nie wiem czy słuchawka prysznicowa będzie zadowolona jak trzeba ja rozkręcić ;(
Czemu jedna kostka? Idź na całość i jak się zmieszczą to więcej 😂
Just do it!
A smaczny chociaż był ten lód?
Jak był oblizany przez psa, to musiał jeszcze bardziej smakować :P
Pfff, mizerię, ja jak byłam mała jadłam z kotami skwarki z tluszczykiem... Do tej pory rodzina się śmieje że takie ciężkie czasy były, że żeby przeżyć musiałam wyjadać kotom jedzenie z miski :D
Zawsze gdy ''daje buzi'' mojemu kotu,Babcia jest oburzona i coś mi tam mówi jak to fujj i bee.
A wtedy dziadek powtarza że ja mam więcej bakterii od kota i żeby o niego się martwiła :D
I babcia ma rację. Bo takie zachowanie jest ohydne. Już w innym dzisiejszym wyznaniu pisalem, że tak zachowują się brudasy.
Toksoplazmoza ci coś mówi? Może i masz więcej bakterii, ale kot może mieć gorsze.
Jakoś o tym nie myślałam,szczególnie że kot wydaje się czysciutki (jest domowy)
@Niezgodny,daleko mi do brudasa ;)
Domowy czy nie może złapać. I zarazić ciebie.
Toksoplazmozą prędzej zarazisz się od brudasa niemyjącego rąk niż od kota.
Co nie zmienia faktu, że całowanie kotów jest obrzydliwe, bo najpierw liżą sobie tyłki, potem wymiotują, a potem właściciel je całuje :) Wychodzące jeszcze zżerają padlinę.
Sama mam zwierzaki i bardzo je kocham, ale nie pocałowałabym żadnego w pyszczek.
Tylko że ja go nie buziakuje w pyszczek..
Co do całowania w "usta", to nawet mnie, straszną kociarę, brzydzi. Za to buziaka w czółko moje koty dostają często i co dziwne, jeszcze nie spotkałam nikogo, kto miałby z tym jakiś problem ;)
Niezgodny sprawia ci przyjemność obrażanie ludzi?
Wiesz, już myślałam że umarłaś xDD
Mój kuzyn kiedyś zajadał się lodem razem z koniem :""")
Nie widzę w tym nic a a nic obrzydliwego..
@blackmusic u ciebie to pewnie na porządku dziennym jest lizanie psu jaja.
Naprawdę?... to ja potrafię lody i lizaki jeść razem z psem...
Ja lodów i lizaków akurat nie ;) Ale nie rozumiem tego oburzenia innych ludzi. To moja sprawa co robię i nigdy przenigdy nie brzydziłam się pocałować psa czy kota. :)
PS. Lepiej nie dawaj psu lodów ani lizaków ;)
Dziwisz sie oburzenia innych? To wyobraź sobie, że twój kotek/piesek liże się po jajkach i tyłku, a znajdują sie tam resztki kupy czy sików albo i nawet spermy, i po tym wszystkim dajesz mu buziaka.
Mniam...
To wścieklizna przypadkiem nie jest bezobiawowa do ostatniego stadium?
Starsze rodzeństwo, skad ja to znam.. ;p
Byłaś w gimnazjum tak?