#A2DuQ

Mój tata był przeciętnym mężczyzną. Kochającym, dbał o rodzinę, lubił się napić, ale raczej w kategorii picia przeciętnego Janusza.

Kiedy stracił pracę, z którą był mocno związany - coś mu odwaliło. Kiedy przeszedł okres dość częstego picia (które na szczęście kończyło się jego głupkowatością, a nie agresją) i okres załamania - wpadł w jakieś... hm... nazwałabym to natręctwo/mania. Zaczął ogarniać wszystkie gazetki z marketów, szukając okazji, żeby kupić coś parę groszy taniej. Nie ma w tym nic złego, ale to stało się jego hobby, pasją. Kiedy wracał z zakupów, wołał mnie i mamę i robił nam prezentację co kupił "po taniości" i ile zaoszczędził. Na początku z mamą się trochę śmiałyśmy z tego, no bo dobrze, że już nie przeżywa utraconej pracy. Potem przeszedł na obsesyjne mycie naczyń. Mama się ucieszyła, bo zyskała pomoc w ogarnianiu, bo wcześniej tata zawsze był niechętny do pomocy.

Z biegiem czasu sytuacja się pogarszała, wpadał w coraz większe natręctwa typu - garnki muszą tak leżeć, blaty muszą być w ten sposób wytarte, inna opcja nie wchodziła w grę.

Ostatnio jednak było przegięcie. Kiedy siedziałam w pokoju (co się rzadko zdarza, bo studiuję i mieszkam w innym mieście od 3 lat), tata przyszedł i prosił mnie, abym pozwoliła mu pościelić sobie łóżko. Odmówiłam, ponieważ nie zamierzam się rodzicami wysługiwać, potrafię sprzątać sama, ścielić, gotować itp. (zaznaczam, że jestem jedynaczką, ale rodzice nie kupowali mi góry zabawek, dostawałam kary, kazano mi się uczyć, jedynki w szkole były często moją winą i ja ponosiłam odpowiedzialność, nie nauczyciele). Tata zaczął mnie wręcz BŁAGAĆ o to, abym mu pozwoliła pościelić łózko, bo "to jest moja działka! lubię ci ścielić łóżeczko". Potem zupełnie jak kelner zabierał mi kubki, talerzyki do mycia, mimo że za każdym razem deklarowałam, że umyję sama jak skończę np. coś oglądać. O wyrzucaniu paprochów z mojego pokoju już nie wspomnę... Kiedy zauważyłam naczynia w zlewie, zaczęłam je myć, aby tata mógł odpocząć w salonie, ale usłyszał, że dotknęłam naczyń i przybiegł, praktycznie mi wyrywając te naczynia z dłoni, żebym tego nie robiła za niego.

Myślałam na początku, kiedy nie rozwinęło się to aż do takiego stopnia, że może cierpi na syndrom opuszczonego gniazda, że jedyna córka opuściła dom na studia i stał się nadopiekuńczy. Teraz widzę, że po prostu aby nie myśleć o problemach z przeszłości, z którymi definitywnie sobie nie poradził, znalazł sobie takie zajęcie. Rozmawiałam wielokrotnie z tatą i sugerowałam terapię, jednak on uważa, że ze wszystkim sobie świetnie poradził. Czy to się jakoś nazywa? Tata naprawdę w stosunku do mnie i do mamy zachowuje się jak służba.
HansVanDanz Odpowiedz

Pytanie czy dalej jest bezrobotny.
Być może z powodu braku pracy chce się "odwdzięczyć" w domu, czuć się potrzebnym, mieć jakąś funkcję.
Mimo, że przybrało to dość niezdrowy charakter.

arizona41

Gdy po zakończeniu edukacji mieszkałem jeszcze z rodzicami i nie miałem pracy, to starałem się bardziej pomagać w domu, być użyteczny, żeby rodzice nie myśleli o mnie jak o nierobie, czy pasożycie.

Szwedacz Odpowiedz

Pierwsze co mi przyszło do głowy, że tata może być w spektrum autyzmu/ adhd. Wygląda jakby te rytuały były dla niego ważniejsze niż sam efekt. Możliwe że wcześniej rytuały dotyczyły pracy i np wychodzenia/ porwotu do domy i nie zwracaliście na to uwagi. Po prostu teraz względu na brak innych miejsc, oraz silny stres, nasiliło mu się.

Anonimka90

OCD. Pozdrawiam.

Anonimka90 Odpowiedz

Być może ze stresu być wpadł w zespół ibsesyjno-kompulsywny. Warto obejrzeć z nim ,,Dzień świra" z Markuem Kondratem. Bohater cały dzień próbuje ułożyć się idealnie na łóżku. Warto popytać czy ktoś u niego w rodzinie nie chorował. Warto też porobić podstawowe badania. Jeżeli palił to warto prześwietlić płuca aby nie przeoczyć tam żadnych niespodzianek. Choroby zakaźne to też osobna bajka, porozmawiajcie proszę o tym z dobrym lekarzem.

coztegoze2 Odpowiedz

Tak się nazywa zamiatanie problemów psychicznych pod dywan. To trzeba skonsultować z psychiatrą też.

Dragomir Odpowiedz

Pewne w pracy szef nim pomiatał i mu brakuje.

TakaOna100

A gdzie w opisie jest o pomiataniu?

sosnowiec1913 Odpowiedz

Jak przykład pokazuje chlopu odwaliło z braku sexu :) Spytaj matki kiedy ostatnio było cimcirimci.
Musi stymulowac sie czyms aby zająć głowe i miec nagrode w postaci dopaminy, akurat padło na sprzątanie itp. Inna opcja to jakiś nowotwor itp ale bez tomografi nie wywrozyny.

Dodaj anonimowe wyznanie