#A0Jfu
Nasza firma poza wynajmem prywatnym obsługuje również ubezpieczalnie w podstawianiu aut zastępczych (w tym assistance). Niedawno miałem dostarczyć samochód zastępczy z assistance (BMW 7, rocznik 2015), dla klienta w miejscowości nadmorskiej. Auto miało być na 3 dni (opłacone z góry przez ubezpieczalnię). Wiadomo, auto podstawione, papierologia załatwiona, więc korzystając z faktu że nie miałem dalszych planów na dzień, poszedłem na plażę. Mniej więcej 2 godziny później dzwoni do mnie klient że chce już zdać auto bo pojechał do warsztatu w mieście z którego przyjechałem i okazało się że jego auto jest już naprawione. Umówiłem się z klientem żeby zostawił auto w warsztacie razem z odpowiednim "druczkiem" (podyktowałem mu co ma napisać na kartce i żeby się pod tym podpisał). Kiedy wróciłem okazało się że klient zapomniał wpisać na druczku daty.
Tak, nie powiedziałem nikomu w firmie.
Tak, jeździłem przez 3 dni służbowym BMW 7.
Tak, nie zapłaciłem ani grosza.
Kocham moją pracę :D
Ciekawa jestem ile loszek wyrwałeś ;]
Nie lubię słowa loszka -_-
Każda się pewnie oglądała :D
Dobra nie róbcie gównoburzy.
słowo "loszka" jest na mojej liście znienawidzonych wyrazów na porównywalnym poziomie co "luby" i mega-przechjuowy zwrot "brawo ty!"
A mi się strasznie podoba słowo loszka. I jeszcze piękne zdrobnienia np. losia.
Nie wiem co tkwi złego w słowie "luby/luba"
niby w słowie "luby" nie ma nic złego, ale też okropnie mnie denerwuje, tak samo jak nie lubię słów "małżonek" czy "miesiączka", aż się krzywię gdy je piszę
@Pewening
A czy ty w ogole wiesz co znaczy to slowo? Loszka = locha. A locha to "swinia zdolna do rozrodu" pozdrawiam.
ja myślałam, że to maciora a locha to samica dzika....no ale cóż ja mogę wiedzieć...
Wszystkie :D
Czy nie powiedziałeś o tym komuś?
Czy jeździłeś tym samochodem?
Czy nie zapłaciłeś?
Wybaczcie, ale brakowało mi tych pytań.
Wszystkie odpowiedzi są w wyznaniu, więc... Po co?
@anoanonim chyba nie ogarnąłeś/aś
Jeszcze "czy lubisz swoja prace?"
"Nie, nie lubię swojej pracy. Ja ją kocham" 😂 😂 😂
Czy jesteście 3 lata po ślubie? A nie chwila...
Sosnowiec? To miasto to Sosnowiec? 😂
Pewnie Szczecin
Mnie do głowy przyszły Katowice, Szczecin raczej nie jest aż tak pomijany :).
Ale klient w miejscowości nadmorskiej, więc centrala firmy też dosyć blisko musi być. Innego dużego miasta zapomnianego w zachodniopomorskim lub w pomorskim nie ma, no chyba że Koszalin ale to takie miasto-widmo jak Piła :)
Naiwność jestem z Koszalina i moje miasto nie jest specjalnie duże. Ok. 120.000 mieszkańców. Nad morze mamy 12km. Może jeszcze chodzić o Kołobrzeg. :p
Ale Koszałkowo to kiedyś było miasto wojewódzkie, więc w mniemaniu (zwłaszcza ludzi pamiętających poprzedni ustrój) dalej jest rozpoznawalne.
Jakie to przykre że ludzie sprzedają swoją uczciwość za kilkaset złotych i jeszcze się tym chwalą.
A gdyby rozbił auto to by było na klienta. Trochę nieodpowiedzialne ale i tak fajny pomysł
Nie, o nic Cię nie pytaliśmy.
To się fart nazywa
Osz ty Szaleńcu :p
Czy to Szczecin?
Nikt cię na razie o nic nie pytał... Mnie to nadal wkurza.