Zazwyczaj do lekarza chodziłam z mamą. Tego dnia musiałam iść z tatą. Gdy mnie przyjmowali, tata chciał mnie przyjąć nie moim imieniem. Zapomniał jak naprawdę mam na imię.
Innym razem, jak znowu byłam z nim u lekarza, zapytał mnie kiedy się urodziłam, bo on nie wie.
Chyba nie jest najlepszym rodzicem.
Dodaj anonimowe wyznanie
Ciesz się, że chociaż wie jak wyglądasz. Mój myli mnie z moją siostrą. Ja mam 22 lata i ciemne włosy, a moja siostra jest 18 letnią blondynką.
Ja czasem do syna mówię imieniem córki i odwrotnie.
To Ty się ciesz, że tylko dwie jesteście... Ja mam 2 młodsze siostry (ja 23, starsza 7, najmłodsza 5) i mama (!) co chwilę woła nas nie swoim imieniem. 😂 Jeszcze dodaj do tego jej wnuczkę, to już jest totalny rozpierdziel i pozostaje zgadywać kogo miała na myśli. Zaczym miałam siostry, to zdarzyło się, że nazwała mnie imieniem psa, albo ojca... 😂 Ale to wynika tylko i wyłącznie z tego, że jest zakręcona, jak słoik na zimę. W dokumentach itp. nigdy się nie myli i zawsze pamięta która kiedy ma urodziny. 😀
Mój mąż w trakcie tworzenia jakiejś niebywale ważnej pracy naukowej, oderwany bezpośrednio od notatek, ubrał starsze dziecko w kurtkę o cztery lata młodszego syna i poszedł z nim do lekarza i zorientował się dopiero ubierając go po wizycie, że rękawy kurtki sięgają dziecku do łokcia
Może tatuś ma inną córeczkę, o której Ty nie wiesz? Kiedyś była taka historia, że gościu się gubił w takich rzeczach, aż wyszło, że wiódł podwójne życie. Bo datę urodzin jestem w stanie zrozumieć. Ale imię?
Są zdrobnienia imion, które mają wspólne imiona jak np Bartek może być i Bartoszem i Bartłomiejem, jest też Aga, które może być i Agnieszką i Agatą. Kiedy w domu nie uzywa się pełnego imienia (Katarzyno zejdźże na obiad) to ojciec który np nic nigdy za córkę nie załatwiał, może nie skojarzyć.
jest Nika,ktora moze byc samodzielnym imieniem, ale takze Dominika, Weronika itp.
poza tym np. moja mama Malgorzata byla w domu nazywana Magda :)
W mojej rodzinie były dwie takie śmieszne sytuacje, że moją prababcię i jej jedną córkę nazywano drugim imieniem na codzień. I takim sposobem miałam "prababcię Olę", która tak naprawdę była "Bronisławą" i mam ciocię, którą nazywamy "Teresa", a w dokumentach ma "Władysława". O tej drugiej dowiedziałam się z mamą od babci (siostry tej ciotki) stosunkowo niedawno, bo, jak się okazało, był to swego rodzaju spisek, bo ciotka nie lubi swojego prawdziwego imienia. 😀
IrisvonEverec u mnie znowu była ciotka Hela. Ale jakoś nigdy nie było wiadomo, czy Helena, czy Halina.
Dopiero po Jej śmierci dowiedzieliśmy się, że miała na imię Feliksa...
Także ten...
Jestem w stanie uwierzyć. Mój tato ma imiona Jan Jarosław (Jarek), w domu na niego mówili zamiennie, tak do mniej-więcej 3 klasy podstawówki nie wiedziałam jak dokładnie mój tato ma na imię i myślałam, że Janek i Jarek to takie same imiona. :)
Z kolei na moją ciocię (Marzena) sporo osób woła po drugim imieniu (Anna). I też przez jakiś czas miałam mindfuck jak to z tym jej imieniem jest.
Mam rodzeństwo. Każdy na A. Nie dziwię się nawet jak mama czy tata mówią do mnie po imieniu męskim mojego brata. Albo wymienia wszystkie imiona pokolei aż trafi na moje. Dodam że jest nas 5
@masiek: To ma jakieś usprawiedliwienie. Nas, razem z moją córką jest 4, w tym dwie na "P", jedna na "W" i jedna na "C", a i tak nas myli. 😂 No, mnie jeszcze nigdy nie nazwała imieniem mojej córki, to jeszcze nie ma najgorzej. 😂
Na pocieszenie - pracuję w służbie zdrowia i dziwne sytuacje z ojcami zdarzają się często :d
Wpisał przynajmniej żeńskie imię? :D
Nosz kurczaki, nie oceniaj ojca po tym, że nie pamięta daty urodzin... Może ma problemy i wizyty w przychodni są dla niego stresujące?
No ale stresować się tak, żeby imię dziecka zapomnieć?
Wcale mnie to nie dziwi.
a może tatus zapitala dzień i noc, aby dac wam przyszlosc?
I to go zwalnia od zdania imion i urodzin dziecka? Lol. Mamy pracujące jakoś pamiętają.
Oj tam, mój tata też ma takie wyskoki, że nie pamięta drugiego imienia czy daty urodzenia, ale to na pewno nie jest jakaś skala miłości ;)
Nie, to skala rodzicielskiego zaangażowania :)
Może ma początki demencji?
No chyba nie jest
Ojciec koleżanki zamienia jej imię na imię jej mamy, nieświadomie, wtedy kiedy o czymś dyskutują. A ojcem, z tego co wiem, jest spoko ;)
o kurdę, to już wyższy level ojcostwa