#9jgqW

O angielskiej herbacie, i ich beztroskim podejściu do życia.

Przeczytałem historię o odruchu Brytyjczyka kiedy jego dziewczyna robiła mu herbatę, więc postanowiłem napisać kilka słów o tym jak Brytyjczycy kochają herbatę. Widzę jak to wygląda, ale te historie naprawdę się wydarzyły/zostały usłyszane.

Pracuję w UK i czasem ze współpracownikami (mam ich 3 w warsztacie), w czasie przerwy na herbatę (a jakżeby inaczej) rozmawialiśmy o ich miłości do herbaty, i usłyszałem że Brytyjczycy w czasie I WŚ ginęli ponieważ: W czołgach jak wiadomo jest dość gorąco, więc co robili Brytyjczycy? Rozglądali się czy nie ma w okolicy nie ma Niemców. Nie ma? Więc co robimy? przecież jest 17. Rozpalali małe ogniska i robili herbatę. Nie raz zdarzało się że niemieccy snajperzy po prostu czekali na nich bo wiedzieli że Brytyjczycy tak robią. We współczesnych czołgach mają grzałkę do czajników.

Kolejna sytuacja z I WŚ nie pamiętam gdzie to miało się dziać, ale podobno doszli na wybrzeże na które bardzo ciężko było się dostać. Kiedy się dostali, zamiast atakować co zrobili? Czas na herbatę się zbliża, lepiej rozbijmy obóz. Niemcy jak się domyślacie wygrali kolejną bitwę.

Coś nowszego. W college'u w którym pracuję zdarzały się próbne alarmy przeciwpożarowe. Dziś również był alarm, więc mój szef (mimo tego że w UK przepisy dot. bezpieczeństwa są bardzo rygorystyczne) doszedł do wniosku że zostaniemy, a jemu akurat woda na herbatę dochodzi. Więc zalał, ale po minucie alarm (który jest syreną ciągłą) nie wyłączał się, więc wyszliśmy żeby nie ogłuchnąć. Po chwili alarm wyłączył się, więc wróciliśmy do warsztatu, ale niestety po minucie znowu hałas nie do wytrzymania. Wyszliśmy, obeszliśmy obiekt w poszukiwaniu cienia (30*C w cieniu) gdy naszym oczom ukazał się dym. Tak, piliśmy sobie herbatkę kiedy opiekunowie wyprowadzali 5-7 letnie dzieci na dwór, elektrycy ze szkoły biegali w poszukiwaniu wyłącznika prądu, a 4 zastępy straży pożarnej były w drodze do szkoły.

Więc podsumowując:
1. Choćby się paliło, Brytyjczyk MUSI wypić swoją herbatę z mlekiem.
2. Do pracodawców: nie róbcie ćwiczeń zbyt często, bo przynosi to potem odwrotny skutek do pożądanego.
3. Do pracowników i nie tylko: jeśli słyszysz alarm p.poż. sprawdź czy się naprawdę nie pali, po prostu wyjdź z budynku.

Dla czepialskich:
1. Nie, nikt nie został ranny.
2. Ostatecznie wyłącznika nie znaleźli, więc odłączyli cały kampus od prądu i nie włączyli przez kolejne godziny, więc poszliśmy do domu.
3. Zadymienie przeszło przez 1/4 budynku (jednego z większych kampusów w UK).
chybajednaknie Odpowiedz

Czepnę się tylko jednego.
Niekoniecznie z mlekiem.

HansVanDanz Odpowiedz

To brzmi jak gagi z filmu "Jak rozpętałem II wojnę światową.
Czy masz jakieś źródła historyczne ma potwierdzenie, że Anglicy przegrywali bitwy z powodu 5 o'clocków?
To niepoważne anegdotki.

upadlygzyms

Faktem jest, że brytyjskie czołgi standardowo mają na wyposażeniu czajnik.
Co sprawiło, że weszły w jego skład?

Dragomir Odpowiedz

Mleko do herbaty to dla mnie jakieś niewytłumaczalne zboczenie kulinarne.

HansVanDanz

Jedna z opcji mówi o tym, że w czasach gdy szkło było gorszej jakości i często pękało, np. od gorącej wody, by uniknąć niszczenia tych naczyń wlewano najpierw mleko, by napar był chłodniejszy i nie pękła szklanka.

yupiyey Odpowiedz

To jakas bujda. 5 o'clock tea time to jest czas na obiad. Anglicy mowia na obiad ktory jedza wlasnie o 17:00 TEA. Nie na herbate. Tak, tez bylam w szoku jak sie dowiedzialam.

Dodaj anonimowe wyznanie