#9Vcu7
Zaproponował grę w króla ciszy. Wszyscy patrzyli na niego z powątpiewaniem, a jego koledzy zaczęli się sprzeczać, co powinna zrobić osoba, która się pierwsza odezwie. Stanęło na tym, że wszyscy mają być cicho, a pierwsza osoba, która się odezwie będzie musiała lizać pachy X (X był kolegą o dość dużych rozmiarach, wiecznym uśmiechu, głupich pomysłach, no i oczywiście był bardzo potliwy). Jakoś nikt nie śmiał się odzywać, chłopcy nadal świrowali, ale przynajmniej w ciszy.
Kiedy wszedł do klasy pan od geografii, był totalnie zdziwiony. Wszyscy oczywiście mieli przylepione uśmiechy do twarzy. Pan stwierdził, że jesteśmy bardzo cicho i że nie spodziewał się tego po nas. No i zaczął prowadzić lekcję, my oczywiście ciągle się śmialiśmy, a jak już pan ogarnął, że nikt nic nie powie, to już leżeliśmy ze śmiechu. W końcu na prośbę pana, żeby wyjaśnić co się dzieje, kolega podszedł do tablicy i napisał: Król ciszy, kto przegra liże pachy X.
Pan popatrzył na nas z obrzydzeniem i jakież było zdziwienie nas wszystkich, gdy pan odwrócił się i napisał na tablicy: NIE BYŁO MNIE, OD TERAZ JA TEŻ GRAM.
Do końca lekcji nie padło ani jedno słowo.
A co jakby X pierwszy się odezwał, ale nie dostał jęzorem do swoich pach?
Zakładam też, że grubaskowi niekoniecznie miło się zrobiło, kiedy został synonimem obrzydliwości.
No nie wiem. Mojej kobiecie mógłbym wylizać pachy i nie tylko je. Tu nie chodzi już o otyłość, choć związek pomiędzy otyłością a brakiem atrakcyjności w oczach innych zdaje się być wprost proporcjonalny. Chodzi o publiczne ukazanie kogoś w roli osoby obrzydliwej, przy aprobacie całej grupy w obecności tej osoby. To chyba nie jest zbyt miłe.
Dragomir, chyba że bardzo lubił być lizany po pachach, wtedy mógłby to być dla niego nawet rozsądny układ ;]
Akurat tego nie brałem pod uwagę. Aż strach pomyśleć jak odkrył swoje upodobanie do bycia lizanym po pachach;) chyba z troski o równowagę psychiczną nie dam sie tym razem ponieść wyobraźni.
Może Cię to dziwi, ale po prysznicu i ogoleniu się nie ma ani zapachu potu, ani włosów.
Dziwi Cię że ludzie łącza się w pary i mówią o sobie nawzajem: mój mężczyzna, moja kobieta?
Nie mam też upodobania do lizania pach, nigdy o tym nie myślałem i nawet teraz nawet jak o tym pomyślę to mnie to nie kręci i nie chcę tego realizować. Natomiast jeśli używanie języka w celu pieszczot partnera/partnerki Cię obrzydza, to już mniej mnie dziwi że powatpiewasz w to, że jacyś inni ludzie tworzą stałe związki.
Tylko 10? Myślałem że z 500. Takich w jpg.
Dragomir, on miał - było ich jedenaście, mieszkały w jeziorze. Wszystkie wychodziły spocone prosto z wody, śmierdziały i miały zarośnięte pachy, dlatego nie pozwalały mu siebie lizać, mówiąc że to niehigieniczne zboczenie.
(Poza tym jak zwykle myślenie mu szwankuje i uważa, że "w szczególnych okolicznościach mógłbym to zrobić" = "uwielbiam to robić".)
Albo gorzej, kazały mu i mu się jęzor zaplątał we włochach, i zlizywał żółte krople zjełczałego potu. Bo wcale się nie myły tak naprawdę tylko przychodziły takie upocone.
Przecież to jakiś smurf-troll który stworzył konto 10 dni temu i ma już 250 komentarzy, jednocześnie od samego początku wiedział wiele o różnych osobach z tej strony. Ja już mu przestałem odpisywać bo to nie na sensu.
Albo cię spróbuje zjechać bez powodu jak to bywało w gimnazjum, albo będzie udawał że bierze udział w dyskusji ale będzie się przypierdalał do największej pierdoły i ciągnął jej temat przez 10 kolejnych postów.
To chyba ten przygłup tatacorki albo inny badziew.
Tak, to on, myślałam, że każdy dawno wie ;D
X powinien się pierwszy odezwać i uratować resztę xd
A co na to kolega X?