#9T1SC
W pewnym momencie mama odpuściła i zaczęłam dostawać swoją garść karmy w nagrodę za grzecznie zjedzony obiad itp. Do tego szpanowałam super-ekskluzywnymi chrupkami i każde dziecko w ośrodku wczasowym domagało się do rodziców wiktu opartego na psiej karmie. Jeszcze przez kilka ładnych lat (tak minimum 10) podkradałam psu "Chapi", dopóki nie stwierdziłam, że jakość się pogorszyła i to już nie ten smak...
A kiedy i jakim cudem mama odpuściła? Kiedy powiedziała o tym tacie, a on wzruszył ramionami i stwierdził z pełną powagą "A w czym tu problem? Pies je i nie zdycha, to i jej nic nie będzie..."
Mama najwyraźniej doskonale znała przysłowie mówiące, że jeśli nie możesz pokonać swego wroga, to się do niego przyłącz :D
Kto nigdy jako dziecko nie próbował psiej karmy niech pierwszy rzuci kamień 😂
*rzuca kamień* 😂😎
Ja nie próbowałam i chyba dużo straciłam. Teraz jako wegetariance mi nie przystoi ;-)
A jak ktoś nie miał psa (np ja)? :c
Ja specjalnie kupiłam kiedyś Frolic czy jakoś tak, bo reklamowali,że ma takie fajne, mięsne kąski. Psom owszem smakowało, mi nieszczególnie.
@czarnawersalka no ja właśnie też nie miałam :/
Ja próbowałam każdej, od suchych, do mokrych, psie przysmaki, gryzaki... Ale nie zapomnę, jak po takich czekoladowych psich przysmakach się zbełtałam
Acana jest ble dla mnie a pies kocha 😊 Gdyby mama musiała ją kupować też dla mnie to by zbankrutowala
ja jadlam takie witaminki dla chomikow moja mama sama sie mnie zapytala czy chce ale sama nie zjadka a potem wszystkie kolezanki przychodzily do mnie i wyjadalysmy chomikowi witaminki także ten rzucam kamień😁😂😅
Nie próbowałam, nawet mi to przez myśl nie przeszło. Ale nie mam kamienia więc niczym nie rzucę.
Ja nigdy nie miałam zwierząt w domu i nigdy nie jadłam żadnej karmy.
A mnie na sam zapach zbiera na wymioty..............................
Nie dziwie się 😌 W końcu to przetworzona padlina zwierząt.
Mi się zwraca prawie jak czuje zapach tej karmy w saszetkach (nie suchej). Tfuu ;d
Ja mam szwedzką karmę z dodatkiem renifera i ryb... I ziemniorów.
Właściwie to żarcie dla psów ma lepszy skład, niż pasztet dla ludzi. :P
W sensie taki pasztet sklepowy, z chemią i mięsem mechanicznie oddzielonym. A na przykład ostatnio sprawdziłam skład mokrej karmy mojego psa, to było tam samo mięso i warzywa xD Ale i tak nie mam zamiaru skosztować. :D
....................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................................... Zrobiłam więcej kropek^^
A ja uwielbiam zapach karmy :D
Też jadłam psią karmę, z tym że ja siedziałam razem z psem pod stołem i jadłam z nim z jednej miski ;-;
Tez tak robilam z psem dziadkow, ale miałam wtedy 1-2 lat
Akurat wczoraj zostałem sam w domu z psem i zastanawiałem się jak on może jeść to Chappi. Już wiem jak, jest dobre. 😂
Ja lubiłam psie ciasteczka.
Ale jakoś nie chce mi się wierzyć, że Twoja mama pozwoliła Ci jeść psią karmę jak słodycze. Przecież pies i człowiek to różne organizmy z różnymi wymaganiami i odpornościami!
Szkoda, że większość takiej psiej karmy robiona jest w bakutilu 😓 Smacznego zatem 😅
Sprawdziłam co to bakutil i współczuję tym co jedli
Dla leniwych: bakutil to zakłady, gdzie się przerabia resztki mięsa na paszę zwierzęcą i mydło
@arvela Już się nie umyję mydłem. ._.
Ten smak, ten zapach, ta chrupkość i zarazem miękkość... wymiekłam ...
To ja uwielbiałam jeść takie przysmaki dla królików. Było dużo kolorów i jak nikt nie patrzył to próbowałam po jednej chrupce z każdego koloru i wybierałam tę najlepszą :-D
A ja podbieram mojemu psu takie kosteczki w formie ciasteczek z Pedigrasa :P One na prawdę są smaczne :D
Szkoda tylko, że pies to jadł :) te karmy to same zboże i zapychacze