#9Pwt0
Moja szkoła była dość duża, nie dało się znać wszystkich.
Zakończenie roku szkolnego, rozdawanie nagród za dobre oceny itd. Nagle słyszę swoje imię i nazwisko... Zdziwiona, siedzę dalej, bo może to jakaś pomyłka - przecież moje oceny raczej były przeciętne...
Ale słyszę, że dyrektor po raz kolejny wyczytuje moje nazwisko, bo nikt nie wyszedł.
Wiec wstałam, uśmiechnięta idę, staję na środku sali, tuż obok dyrektora, wyciągam ręce po nagrodę, on zdziwiony, moja wychowawczyni coś do mnie szepcze...
Hm... Niestety nie chodziło o mnie... W szkole była jeszcze jedna dziewczyna o tym samym imieniu i nazwisku... Cala sala wybuchła śmiechem, a ja myślałam, że zapadnę się pod ziemię...
Mam dość popularne imię i zawsze jak ktoś je wypowiada to się odzywam bo myśle że to do mnie a to jednak do kogoś innego i ta osoba sie tak dziwnie patrzy. Niefajne uczucie :/
Jakie?:D
Jejku, pewnie Kasia albo inna Ania...
Pozdro też tak mam😂😂✋
A ja mam na odwrod, tzn moje imie też jest dosc popularne, ale ja na nie nie reaguje i jak ktos cos.odemnie chce to mnie musi szturchnąć czy coś :)
Zapytac nie mozna?;d zluzuj
Gorzej jest jeśli masz dość mało znane i ZAWSZE na nie reagujesz, a potem w twoim otoczeniu pojawia się osobą o takim samym imieniu i obie zawsze reagujecie i potem jest lekkie zamieszanie :/
A ja mam i to i to, tzn albo reaguje jak nie mówią do mnie, albo nie reaguje jak mówią do mnie 😂😂 takie combo
obstawian na marta
Ja mam bardzo rzadko spotykane imię - Blanka (oprócz mnie znam jeszcze jedną dziewczynę o tym imieniu i jeszcze w pewnym serialu się ono pojawiło). Zawsze się denerwuje, kiedy któś mówi do mnie Bianka
NoToSuper czy ten serial to shameless?
Fajne wyznanie 👍
Ja mam na imię Maciek i jak zawsze nauczycielka mówiła "MACIE Jakieś pytania?" to zawsze podnosilem głowę bo myślalem że mnie wola xD
U mnie zawsze była reakcja na słowo: ani :D
Moja koleżanka w niemieckiej szkole miała na imię Sophie, ale wymawiało się z francuskim akcentem, czyli nacisk na ostatnią sylabę. Jest takie słowo "soviel" (= tyle), wymawia się tak samo, plus "l" na końcu. Koleżanka zawsze się stresowała na lekcjach, jak ktoś to soviel mówił, bo "co ona znów zrobiła", że się jej czepiają ;-)
Swoją drogą ja mam bardzo rzadkie imię, nigdy nie spotkałam drugiej osoby o tyn samym, chyba, że w angielskiej albo niemieckiej wersji. Kiedyś mi było przykro z tego powodu, dziś czuję się wyjątkowa ;-)
I to dziwne uczucie, kiedy znajdziesz swoje imię w książce... Anie i Ole pewnie są do tego przyzwyczajone :-)
Akurat ja bardzo rzadko widywałam Anie w zadaniach itp. :D FoxyLady
Ja reaguję na "A nie" (Aniela) :p
Biedulka :P
Ja kiedyś w trakcie roku szkolnego brałam udział w dyktandzie z angielskiego (konkurs). Nagrody za wszelkie konkursy były rozdawane na koniec roku szkolnego. Ja do tego czasu zdążyłam zapomnieć w ogóle o swoim udziale w jednym z nich. Średnią miałam "średnią", więc nie spodziewałam się wyczytania. Kiedy ja już zdążyłam przysnąć na apelu nagle koleżanka zaczęła mnie szturchać tak że się wystraszyłam i spadłam z krzesła. Następnie nieogarnięta w temacie wyszłam na środek z burakiem na papie. Zajęłam 2 miejsce :D
Było brać nagrodę i w nogi 😂
Moja przyjaciółka ma na imię Karolina, kiedyś zauważyłam ją na mieście więc krzyknęłam żeby zaczekała. Odwróciły się 4 dziewczyny ;-;
To tak samo gdy w klasie się ma kogoś z takim samym imieniem. Najgorsze gdy nauczycielka bierze do odp lub do zrobienia zadania a ty wtedy się zastanawiasz czy to do ciebie.
Ja mam w klasie 5 Julek...jestem piąta.
Mam na imię Ola i w mojej klasie jest wraz ze mną pięć osób, które nazywają się identycznie. Już nawet przestałam na nie reagować! To straszne😂
U mnie było kilka Dominik, w tym ja :) I za każdym razem było: "To zadanie rozwiąże... Dominika.", i nagle wszystkie podnosiłyśmy głowę, chwila ciszy a potem wszystkie chórem: "Ale która?"
Kiedyś pani od chemii zaczęła pytać. Wyczytała moje imię, a ja już miałam stan przedzawałowy bo nic nie umiałam, na szczęście chodziło o inną Olę.
U mnie w klasie były dwie osoby o takim samym imieniu i nazwisku, to dopiero było!
U mnie były cztery Zuzie. Kiedyś było ich pięć, ale ta ostatnia się wypisała ~
Spokojnie, słyszałam niejedna taka historie. Zdarza się :P
Na szczęście mam mało popularne imię a nazwisko nie jest polskie także trudno o pomyłkę :D
Miałam podobnie na zakończeniu, wyczytywano osoby z otrzymanym paskiem. Rok się zgadzał, imię, nazwisko... tylko klasa inna
W tym roku szkolnym kończyłam 2 ZSZ i stwierdziłam, że dla odmiany pouczę się, żeby nie poprawiać ocen na 3 tylko na 5 :D W dzień zakończenia nie byłam na auli w sumie jak 3/4 klasy, gdzie dyrektor miał przemówienie i rozdawał nagrody. Wychowawczyni przyniosła mi dyplom za dobre wyniki w nauce ze słowami ''Ruda, dyrektor Cię wyczytywał a Ty gdzieś łazisz'' :D W sumie trochę głupio ale myślałam, że się posikam ze śmiechu :D