#9LtYs
Nad nami mieszka pewien tata z dwiema córkami. Sam tata jest ok. Ale gdy są dziewczyny...
Darcie gardła na cały regulator w dzień, tak że cały blok zachodzi w głowę, co się dzieje i pyta mnie co to i kto to... No dobra... Ale darcie się o 11 w nocy (kto wie jak piskliwe mogą być 15, 16 latki, może sobie wyobrazić) czy zabawa w chowanego z psem o 1 nad ranem i - co za tym idzie - tupanie po podłodze, uważamy za lekką przesadę.
Jakie było tłumaczenie taty, gdy mąż poszedł o 1.30 zwrócić uwagę? Że gdy dziecko krzyczy, to mu też przeszkadza, a jakoś pretensji nie ma.
Nie wiem, może my jesteśmy przewrażliwieni, bo niewyspani.... Ale weź i wytłumacz niemowlakowi, że ma być cicho... A 15,16-latek chyba już coś rozumie i jakieś zasady życia w bloku powinien znać. Czy się mylę?
Wiesz.. powiem Ci prawdę życiową. Z dziećmi jest ciężko niezależnie czy mają 3 miesiące czy 16 lat :D
No akurat płacz niemowlęcia jest bardzo głośny i słyszalny u sąsiadów.. jak zdawałam maturę to u sąsiadów był taki niemowlak, co tak płakał całymi dniami (przeszkadzało mi to w nauce, w spaniu - we wszystkim), też nie zwracałam uwagi, bo co by to dało? Zakładałam stopery. Ale w złości przysięgałam sobie, że jak ta dziewczynka będzie zdawać maturę, to ja tak będę wyć i hałasować. A będę mieć wtedy więcej lat niż 16 ;) także może dziewczynki po całych dniach słuchania płaczu Twojego dziecka, chcą Ci pokazać, jak to jest
Mimo wszystko, dziecko to dziecko. Kiedy je coś boli — płacze. Kiedy jest głodne — płacze. Mokro mu — płacze. I to jest normalne. Po co się na dziecku mścić? Każdy z nas taki był. Nie ma dzieci idealnych, które nigdy nie zawyją, bo coś tam. Równie dobrze można powiedzieć, że to dziecko się na Tobie mściło, bo Ty hałasowałaś jako niemowlę jakiemuś biednemu maturzyście...
mam jeszcze kilkanaście lat, może jakimś cudem złość zmaleje ;) a jak nie, to ok, masz rację. W takim razie obliczę i urodzę dziecko na marzec lub kwiecień tuż przed maturą dziewczynki - to ono będzie płakało, nie ja :P
Dziewczynki chcą pokazać jak to jest?? Serio, myślę, że matka dziecka słyszy doskonale jak wydziera się jej dziecko- i nie trzeba jej tego pokazywać! Poza tym, jak obudzą jej niemowlaka to on znowu będzie krzyczał
IllBeThereForU pokazać jak to jest, gdy hałasuje ktoś obcy, za ścianą, na co się nie ma żadnego wpływu, choćby w danym momencie chciało się robić coś innego(spać, uczyć, cokolwiek). Inaczej do płaczu dziecka podchodzi matka, która sama zdecydowała się mieć dziecko i wiedziała, na co się pisze (poza tym kocha swoje dziecko), a inaczej ktoś obcy, który może w danym momencie ma ważne obowiązki wymagające ciszy i skupienia (np. naukę do ważnych testów, pracę zdalną w domu itd.). Wiem o czym mówię, bo mnie po kilku latach złość nie mija :P i jeszcze co innego niemowlaki, które płaczą od czasu do czasu, a co innego takie, które płaczą praktycznie cały czas
To działa w dwie strony. Nie można oczekiwać ciszy od sąsiada, któremu całymi dniami funduje się wycie dziecka. Oni też mogą mieć dosyć.
Ciekawe jaki byłby odzew na wyznanie z drugiej strony. Zmęczonych płaczem niemowlaka, przepracowanych rodziców, którzy ani razu nie poszli się poskarżyć, bo mieli zrozumienie dla małego dziecka. Po np. imprezie urodzinowej nastolatek przyszła do nich autorka i z wyrzutem wygarnela im tupanie i śmiechy ich córek o 1 w nocy.
Może i tak co nie zmienia faktu, że Twoje dziecko im przeszkadza. I chcesz czy nie chcesz facet ma prawo tak odpowiedzieć.
Ciekawy masz rytm dobowy.. godzina 11 w nocy a 1 to już nad ranem?
Wydaje mi się, że wiele osób tak mówi i po prostu jakoś się przyjęło 😇
Normalni ludzie mówią 23:00, 1:00 i wtedy nie ma żadnych problemów.
@serwatka31 normalni ludzie się do takich rzeczy nie przypierdalają
Tak jest po angielsku i może w którejś części Polski też tak mówią.
W sumie każdy ma inaczej - dla mnie 22 to jeszcze wieczorem, 23 to już w nocy, 3 też jeszcze w nocy, ale już "czwarta nad ranem" c;
Dla mnie piąta rano to środek nocy a szósta to blady świt
Przesada jest, ze nie możesz się poruszać po własnym mieszkaniu o 1:30. Ja rozumiem wyłączyć głośna muzykę, ale żeby tupanie przeszkadzało...
Podejrzewam, ze chodzi o złosliwe tupanie a nie chodzenie.
powiedz to mojej sąsiadce, która 22:01 potrafi się tłuc w sufit kijem, bo idziemy do toalety XDD i SPUSZCZAMY WODĘ!!!! :D
Nie wiem gdzie mieszkasz, ale owszem...może przeszkadzać. Sytuacja z dzisiaj. Wróciłam z nocki o 11 i chciałam iść spać. Leżę i słyszę jak dziecko sąsiadów biega po mieszkaniu. Skoro słyszę, że skrzypi im szafka w łazience, to tym bardziej słyszę bieganie od pokoju do pokoju. Do życia w bloku trzeba się przyzwyczaić. I przymknąć oko gdy jeden czy drugi sąsiad sprawia urodziny i jest u niego głośniej w nocy. Ale takie częste zachowanie u sąsiada autorki to już przesada. On ma realny wpływ na zachowanie dorastających dzieci, autorka na swoje jeszcze przez jakiś czas nie.
Ja kończę pracę o 24 i nie mam zamiaru nie wziąć prysznica czy chodzić na paluszkach, bo sąsiadom może to przeszkadzać. Cisza nocna obowiązuje od ilus decybeli, a nie ze nie można z siebie dźwięku wydać
Mylisz się. A na kolki istnieją już od wieków sposoby, a teraz nawet medykamenty.
Nie męcz sąsiadów i lecz dzieciaka
Ale su*a z ciebie. Oczywiście że autorka ma rację. Może stosuje leki na kolki? Skąd to wiesz, że tak oceniasz? Chyba nastolatkowi wytłumaczysz co wolno a co nie i że jakieś zasady współżycia społecznego istnieją. A skoro myślisz inaczej, to obstawiam, że dzieciaki, które potopiły się w Darłówku też były za małe aby zrozumieć, że mają nie wchodzić do wody...
Rynce opadają.
Sklepowa Uspokój sie, bo ci jeszcze ciśnienie skoczy. I autorka i sąsiad nie zachowują się dobrze. To, ze autorka ma niemowlaka nie usprawiedliwia jej do uprzykrzania zycia sąsiadom, a to Że sąsiad tego słucha nie usprawiedliwia z kolei jego do nie panowania nad własnymi dziećmi. Co do dzieci z Darlowka, to wiesz kogo to była wina? Rodziców. Był całkowity zakaz kąpieli, a oni puścili dzieci żeby latały po plazy bez nadzoru osoby dorosłej.
@Sara1234567 Moment, moment... wyraźnie napisałam, ze mały MIAŁ kolki i tak, dostawał leki i dostaje ciagle. Pomagały jak umarłemu kadzidło, ale zawsze choć trochę. I tak, posiadanie dziecka nie uprawnia mnie do uprzykrzania nikomu życia. Tyle tylko że niemowlaków serio nie da się wytłumaczyć. Chciałabym pospać choć 4h ciurkiem w nocy, tylko jak mu to wytłumaczyć? A sąsiedzi tak dają czadu, że już kilka rodzin zastanawia się jak dziewuchy nauczyć rezonu. Może wg Ciebie bekanie ludziom w twarz jest ok, dla mnie to szczyt bezczelności. A tłumaczenie taty, że to tylko dzieci, jakoś mnie nie przekonuje
Przed chwilą sama napisałaś, że Twoje dziecko to tylko dziecko... a sąsiadowi marudzisz.
Idź do jakiejś roboty, a nie wkurzasz ludzi dookoła.
Skoro masz czas na internety, to masz czas na właściwą opiekę nad SWOIM dzieckiem i odwal się od cudzych.
@Sara1234567 dla Pani wszystko
Sara, czy Ty masz dzieci? Bo ja mam trójkę i najstarsza wyła mi nieprzerwanie osiem (!) pierwszych miesięcy życia. Nie pomagały żadne czary-mary na kolki: esputicony, magiczne wody koperkowe, masaże, noszenie brzuszkiem do ręki czy ogrzewanie strumieniem z suszarki. Lekarze rozkładali ręce. Po prostu młoda była wyjąca. Teraz jest duża i jest wzorem do naśladowania: ułożona, kulturalna, pomocna. I jak byłam wyrozumiała dla wrzeszczącego niemowlaka, tak srogo potraktowałabym nastolatkę, która drze japę w czasie ciszy nocnej
@Venrosa myślę że nie ma sensu dyskutować z osobą, która przyrównuje rozwój emocjonalny czteromiesięczniaka i 16latka...
To jak rozumiem według Ciebie autorko nic się nie da zrobić? dziecko może wyć bo nic się z tym zrobić nie da i każdy ma być wyrozumiały dla Ciebie ale Ty już dla kogoś nie musisz? To było trzeba się najpierw dorobić, zbudować dom i wynająć nocną opiekunkę to byś się wyspała i problemu z sąsiadami nie miała;) a nie teraz psioczysz i idź się zajmij tym biednym dzieckiem
Czy nikt z was nie widzi różnicy między dzieckiem 4 miesięcznym a 16 letnim nastolatkiem? Nastolatkowi da się wytłumaczyć że jest coś takiego jak cisza nocna. Już widzę co się stanie jak powiecie to samo małemu dziecku. Taki maluch w dodatku 4 miesięczny ledwo co może coś robić i nie wie co się z nim dzieje a wy ludzie oczekujecie od niego bycia cicho jak go coś boli. Nie wiem jak można być tak ograniczonym umysłowo
mufinkowa... naucz się czytać z zrozumieniem, nie chodzi o dziecko. Chodzi o autorkę.
Nie no bez przesady ja w wieku 16 lat umiałem już ugotować obiad. W wieku 16 lat powinny już wiedzieć jak się zachować a co dopiero, że biegnie w środku nocy nie jest ok.
Twoje dziecko przeszkadza im, a tobie przeszkadzają oni - rachunek wyrównany. Skoro twoje dziecko tez się wydziera to nie powinnaś mieć pretensji.