Miałam kiedyś pewną znajomą. Uważała się za taką mega rastafariankę, że sam Bob Marley zechciałby zmartwychwstać, żeby uścisnąć jej dłoń. Ja natomiast zawsze byłam uważana za osobę tajemniczą, ale z bardzo rozrywkowym towarzystwem. Być może dlatego wiele osób posiada mylne wrażenie, że mam dostęp do mniej lub bardziej legalnych specyfików. Owa znajoma mocno naciskała, bym załatwiła jej "coś porządnego". Męczyła, męczyła, w końcu uległam i ukręciłam coś solidnego z oregano, mięty i wszystkich zielonych ziół dostępnych w mojej kuchni. Sprzedałam za okazyjną cenę licząc, że wreszcie da mi spokój.
W sumie sprzedawałam jej przyprawy zakręcone w bibułkę przez ponad 2 lata. Z czasem kontakt urwał. Sądziłam, że wreszcie zorientowała się jak bardzo doiłam ją na kasę i wciskałam kit.
Po prawie roku napisała do mnie znów. Prosząc o pomoc i twierdząc, że zjechała cały świat i nigdzie nie znalazła tak dobrego towaru jak u mnie.
Dodaj anonimowe wyznanie
Po prostu sprzedawałaś jej placebo w bibułce :D :D
Pomijając fakt, że historyjka pewnie zmyślona, to dlaczego piszesz "placebo" ? Dziewczę nie chciało narkotyków tylko "coś porządnego". To dostawała porządny zestaw ziółek. Nie orientuję się zbyt dobrze, ale palenie oregano chyba nie jest u nas karalne :D
Jeżeli była tam też szałwia i gałka muszkatołowa, to może coś było na rzeczy xD
No na pewno tak właśnie było
Wiesz, że za sprzedaż innego towaru niż oczekuje kupujący jest nielegalne i grozi większy wyrok niż za sprzedaż samych narkotyków.
Była podobna akcja pod jedną z dyskotek. Ktoś wezwał na sprzedającego „narkotyki” policję. W trakcie kontroli wyszło, że gość sprzedawał oregano. Kiedy usłyszał to kupujący, to podał gościa do sądu. Wyszło, iż za sprzedaż oregano jako narkotyków jest do 8 lat a za samą sprzedaż narkotyków jest do 3 lat.
Na dzień dzisiejszy nie znam długości kary.
Wiesz, koleżanka prosiła o coś mocniejszego ;) nie mówiła DOKŁADNIE o co chodzi :)
SzaraDama, pisząc ściśle, to nawet nie chodziło jej o coś mocniejszego tylko "porządnego". A otrzymywany zestaw ziół był chyba porządny, bo jej pasował :D