#9E2Jm
Pewnego jesiennego dnia wracałam z zajęć do domu. Zakupy zrobiłam po drodze, tak by po powrocie do mojego mieszkanka móc zanurzyć się w łóżeczku na całą resztę dnia i zapomnieć o świecie. Stałam na przystanku, kiedy moje odbieganie w świat marzeń o cieplutkiej kołderce przerwał wysoki brunet o twarzy, na widok której miękną kolana, posturze supermana i nietypowych oczętach, w których zatonęłaby niejedna niewiasta. Stał samotnie, nie tak daleko ode mnie. Czy to jest właśnie ten moment, kiedy spotkałam tego jedynego? Może uśmiechnąć się do niego niewinnie albo od razu ruszyć do akcji? Ale co mu powiedzieć? Czeka pan na tramwaj? Która godzina? Bolało, jak spadałeś z nieba? Nieco zniesmaczona swoimi marnymi tekstami na podryw zrezygnowałam z akcji, stwierdzając właściwie brak jakichkolwiek szans. I wtedy stało się. Zostałam zauważona. Nieziemsko przystojny brunet rusza w moją stronę, przedzierając się przez tłum przechodniów. Kroczy dzielnie mój rycerz, mój ideał. Swoim głębokim, zachwycającym spojrzeniem daje mi znak. Znak, że to ja zostałam tą wybranką. Czuję jak serce przyspiesza bicie, włosy na ciele stają dęba. "Banan pani wypadł" rzekł i wsiadł do tramwaju.
Jak powiedział, tak było. Wzięłam więc tego banana, bo to jedyne co mi wówczas pozostało do kochania.
Pozwólcie, że sparafrazuje pewne wyznanie: dzieci autorki beda kiedys pisac wyznania typu "moja stara to fanatyczka bananow, caly dom zajebany bananami".
Banan najwyraźniej poczuł się zazdrosny, więc chciał zwrócić na siebie uwagę. Teraz będziecie żyć długo i szczęśliwie tworząc wielką banankową rodzinkę :D
To nie jest zwykły banan – to jest Chiquita!
czy to wyznanie jest o tym jak przystojny facet powiedzial ci ze banan ci wypadl? damn
Ostatnie zdanie - Oh My dirty mind
Rok mija od mojego ślubu z bananem. Ma troje dzieci, czwarte w drodze, a przystojny facet z przystanku będzie ojcem chrzestnym.
*mam, nie ma
Fajne wyznanie ;)
A już myślałam, że podeszłaś do niego z tekstem ,,Lubię banany, a Ty?''
Ja też kocham banany,mam obsesję na ich punkcie i mogę jeść w każdej postaci 😍
„Głęboko wzdychając podniosłam z ziemi swojego wiernego przyjaciela i razem poszliśmy dalej” ;D
To mogło być tak romantyczne zapoznanie... Gdyby tylko tramwaj troszeczkę się spóźnił... Och, szkoda... :")