#98gmG
- Synu, w kuchni jest duży robak, koło kaloryfera, pod stołem, zrób z nim coś!
No to ja idę, patrzę, szukam – nic nie ma. No to pytam się mamy, gdzie dokładnie ten robak jest, bo nic nie widzę. Na co ona, że o tam, w rogu. Ja patrzę, szukam, ale nic nie widzę. Mama zniecierpliwiona mówi:
- No tam w rogu, w samym rogu!
I pokazuje palcem, ja patrzę i wskazując palcem pytam:
- O tym mówisz?
- Tak!
- Mamo, to jest śrubka...
Ja wiem, że ona panicznie się boi robali, ale i tak się uśmiałem :)
Lat temu z kilkanaście mama wołała mnie żebym zabił robala, bo ona nie da rady.
Chodziło o bossa II aktu w Diablo II.
Szuukasz Baaalaa? :)
Jak słodko
Bardzo słodko, że ma problemy ze wzrokiem, a może i nie może się dobrze pochylić żeby się przyjrzeć. No słodko aż do porzygu.