#96rEJ
- Dawno temu znalazłam u siebie książkę. Musiałam podczas przeprowadzania się ją zgubić.
- Jaki miała tytuł? - pytałam.
- Carrefour? Kaufland??? Chyba Carrefour...
Nie chciałam już jej wytykać pomyłki, dlatego powstrzymując śmiech powiedzialam, że nie ważne, że kiedyś się jej przypomni.
Piętnaście minut po zaistniałej sytuacji babcia zatrzymuje mnie na środku drogi.
- To było Mein Kampf!
Nigdy wcześniej nie popłakałam się ze śmiechu na środku ulicy.
Drobna różnica :D
Fajne masz relacje z babcia!! :)
Zazdroszczę autorce...
A no dobrze miec babcie, niestety mi zadna niezostala (dziadek zreszta takze). Kochajcie ich nawet jak sa bardzo irytujacy bo potem bedzie wam tego brakowac.
Ten nazistowski Kaufland :D
Mein Kampf haha babcia to wspaniała kobieta!!
moja babcia też często wszystko przekręca, jest to nawet słodkie :D
Wow podziw, książke podobno bardzo trudno zdobyć z powodu wykupienia praw do niej przez władze bawarii które nie chcą żeby książka napisana przez Hitlera sie rozprzestrzeniala po świecie.
Dobra książka..?
Zabroniona książka napisana przez Hitlera. Wystrzałowa babcia ?
Nie mam ani dziadka, ani babci, ale kocham słuchać, kiedy np. w szkole przyjaciółka opowiada mi o różnych śmiesznych sytuacjach z udziałem jej babci. Często jak przychodzę do niej, to lubimy słuchać historyjek jej babci, jeszcze za czasów szkolnych :D Nieraz płaczemy ze śmiechu i wyobrażam sobie, że byłoby naprawdę super mieć taką babcię, która postawiła sobie za cel wykarmić cały świat i do tego opowiada najlepsze historie w dziejach :D
Niemieckie? Niemieckie.