#8ytHb
Partnerka miała psa, 2-letniego maltańczyka, który był wychowany nieco inaczej niż nasz 5-letni mieszaniec. Z jej rodzeństwa nikt nie mógł go przygarnąć, bo mają dzieci – jedno jest uczulone na psy (na ślinę, nie sierść), drugie jest jeszcze za małe, nawet nie ma chyba roku. Więc to my musieliśmy go przygarnąć – tata go chciał wziąć pod swoją opiekę. Ostatnio zgadaliśmy się, że mieszaniec będzie mój, a maltańczyk jego.
Ale... czy to dziwne, że mnie praktycznie nie rusza brak partnerki taty i bardziej mi przeszkadza to, że musimy się zajmować kolejnym psem? I czy to dziwne, że niby tak lubię psy, ale za tym nie przepadam? Niby maltańczyk i nie powinien mieć za dużo potrzeb, ale jest strasznie niewytrenowany w kwestii załatwiania się i w ch*j często się zdarza, że sra w domu. Tylko że ja nie wiem, co w ogóle tata robi w tej kwestii. Zawsze to ja sprzątam po małym, kiedy się załatwi w domu.
Mam serdecznie dość. Jakieś patenty na potty training? Pies ma klatkę, ale chyba już się od niej wystarczająco odzwyczaił i kiedy go zamykam, to piszczy, a mi to przeszkadza (jestem przewrażliwiona na dźwięki, mam autyzm). Nie wiem, co robić...
A ile ma spaceru w ciągu dnia? Ja swojego psa jak była szczeniakiem bardzo szybko nauczyłam, po prostu nagradzałam jak zrobiła na dworze i szybko się nauczyła, dawałam smaczki i chwaliłam. Ale w tym przypadku ciężko powiedzieć, czy był ten sam problem jak pies był pod opieką partnerki ojca? Bo może przez stres nastąpić mógł regres, jeśli był przywiązany do swojej pani i jej zabrakło.
Poszukaj na FB psich grup i spytaj o rady. Za mało informacji, dlaczego sprzątasz po psie, dlaczego on się załatwia w domu i dlaczego zamykacie go w klatce? Klatka kennelowa służy do tego żeby pies mógł w niej odpocząć i się wyciszyć, a nie po to żeby zamykać psa na siłę. psy zazwyczaj nie załatwiają w domu jeśli się je wyprowadza na spacer i poświęca się im sporo uwagi. Nie znam się na psach ale każda rasa ma swoje wymagania, a nie "nie powinien sprawiać kłopotów"
Jeśli to wyznanie jest prawdziwe, choć nie sądzę, to najlepiej było by znaleźć psu kochający dom w którym ktoś poświęci mu czas i da miłość, bo nie wygląda na to żeby któreś z was mibto zapewniało.