#8udhQ

Mój ukochany pies został potrącony przez samochód na moich oczach. Podbiegłem szybko, ale jedyne co mogłem zrobić to go podnieść i przytulić. Ostatnią rzeczą jaką zrobił przed śmiercią, było oblizanie z mojej twarzy łez.
KatarzynaAgnieszka Odpowiedz

Bardzo smutne... Szkoda psiaczka. Mam nadzieję, że będzie czekał na swoich bliskich w lepszym miejscu.

Puncipienciak

Niebo nie istnieje ;)

Kopytkowa

Napisała że w lepszym miejscu a nie w niebie. Niebo może nie istnieć ale lepsze miejsce już tak. ;)

KEpISz

Tak szczerze mówiąc to nie ma dowodów na istnienie nieba

Tamara143

Jest dowód, przecież codziennie widzisz je nad ziemią :) Jest niebieskie i "ma" białe obłoczki. Na nim wiszą gwiazdy, słońce i księżyc.

KEpISz

Nawet sie zaśmiałam (bo rozumiem, że to miało być śmieszne)
Ale na niebo gdzie jest Jezus i latające aniołki nie ma dowodów.

KEpISz

Ale mowa jest o niebie

Nikaa8 Odpowiedz

Jestem ciekawa z czyjej winy został potrącony ten pies. Czy autor pozwolił psu hasać po ulicy bez smyczy?

Jasnosiwa

Albo zerwal sie ze smyczy, zaczal uciekac, autor nie mogl go dogonic i psa potracil samochod.

Nikaa8

Mam wrażenie, że autor celowo nie napisał, dlaczego pies był na drodze, kiedy przejeżdżało auto. ;)

Nikaa8

Choć i wasze propozycję brzmią sensownie, to nie zmieniają one faktu, że winny jest autor.

miko868

Nikaa8 daj namiar na swoją wróżkę, albo pożyczy szklaną kulę. Też chcę powróżyć z własnej niewiedzy w temacie.

Zanate

Z czego tu wróżyć? Masz psa to go do cholery pilnuj, bo to Twój obowiązek nie dopuścić do tego, żeby stała mu się krzywda. I nie ma żadnych ale.

Ona9289 Odpowiedz

Pamiętam gdy miałam ok.16 lat mojego pieska też potrącił samochód. Siedziałam z nim na podwórku aż zamknął oczka. Do dziś mam łzy w oczach jak o tym wspominam. Nigdy nie miałam tak wiernego i kochanego pieska jak tamten :'(

StudiujePrawo Odpowiedz

Aż mi samej łezki poszły..
Nie powinnam czytać takich rzeczy przy okresie

OliveWhite Odpowiedz

Aż mi łza poleciała. Współczuję bardzo utraty psiaka

Linkyop Odpowiedz

Przeżyłem to samo. Wróciłem do domu babci, a mojej psiny nie było, bo była u psa sąsiadów (lubiła się z nim bawić). Zawsze wracała kiedy nas słyszała. Odległość między domem babci a domem sąsiadów wynosiła może z 70 metrów, dodatkowo był po drugiej stronie ulicy. Biegła ścieżką, a od drugiej strony jechało auto. I niestety psina postanowiła przejść na drugą stronę, kiedy auto było tak blisko... Kierowca na 100% to widział, przyśpieszył i uciekł.

Lyssa

To się nazywa nieodpowiedzialność z waszej strony, skoro pies latał luzem po ulicy kiedy chciał...

Tutitutek Odpowiedz

😭😭😭😭😭😭

Igga Odpowiedz

I co z tego? Codziennie ginie wiele zwierząt, a przede wszystkim LUDZI. Nie rozumiem postawy ludzi użalających się jedynie nad śmiercią zwierząt

Suneku

Niektórzy po prostu wolą zwierzęta od ludzi. Co w tym takiego dziwnego?

Januszenko Odpowiedz

To tylko pies, kupisz sobie nowego a o starym zapomnisz. Zawsze tak jest.

PotworSpodLozka

To tylko troll. Przyjdzie nowy i o starym zapomnisz. Zawsze tak jest.

Papaja00

Jako że kocham wszystkie zwierzęta, chciałem ci napisać, co o tobie myślę. Nie, to by raczej ktoś zbanował.

Dodaj anonimowe wyznanie