#8ZlTz
Wracałem na święta do domu. Mieszkam za granicą. Po godzinnej podróży dojechałem na lotnisko, poszedłem do toalety i spocząłem na relaksacyjną dwójeczkę. Po kilku sekundach w kabinie obok rozpoczęła się następująca rozmowa telefoniczna: "Zesrałem się, zesrałem się k###a w gacie jadąc autobusem na lotnisko, nie wiem co ja teraz zrobię, mam obsrane gacie, spodnie, nawet buty. Wszystko wywaliłem do worka. Takiej jelitówki nie miałem od lat '80". Po czym rozłączył się i dalej klął, że nie wie co ma zrobić i to pierd####i.
Już myślałem żeby spuścić moje nesquicki i wyjść, ale coś mnie tknęło. Nie wiem czy to był patriotyzm i chęć pomocy rodakowi za ziemiach wroga czy zwykłe współczucie. Miałem w torbie tabletki na biegunkę (tak na wszelki wypadek). Wcisnąłem mu je między kabinami. Pan chciał mi podziękować osobiście, ale w porę zdał sobie sprawę, że nie może wyjść z kabiny bo nie ma spodni ani gaci.
W tym momencie wyszedłem bez słowa.
Wiem, że tak samo jak ja nie lubicie wyznań bez zakończeń i morałów.
Morał? W sumie sam nie wiem czy jest jakiś. Jak widzicie swojego w potrzebie to pomóżcie mu, może kiedyś karma wróci.
Zakończenie? Sam jestem jego bardzo ciekawy, mam nadzieję, że ten Pan czyta anonimowe i sam nam opowie jak dokonał wyjścia z nory i czy zdążył na samolot.
Z jednej strony bohater z Ciebie, ale z drugiej myślę, że bardziej przydałyby mu się spodnie niż tabletki XD
@leniwalisica skoro gdzieś leciał, to powinien mieć jakieś gacie i spodnie na przebranie, może jak już się uspokoił to go olsnilo i po prostu się przebrał
Chyba że oddał wcześniej bagaż
To autor wyznania miał mu oddać spodnie?
ale skoro gościu miał wszystko obsrane, to tabletki na sraczkę już mu nie pomogą XD
Zawsze coś na początek, przecież swoich spodni by mu autor nie oddał
Pomogą,skoro nie miał spodni ani gaci to będzie zostawiałł za sobą ślady jak napalona zakonnica
No dobra, ale skoro tamten pan też gdzieś leciał to nie miał ze sobą bagażu? Pewnie miał w nim bieliznę i spodnie.
Zawsze mógł już zdać walizkę.
@matriarchat obsrał się w autobusie i zdał najpierw walizkę zamiast biec najpierw do łazienki? Nie sądzę
Przecież nikt normalny nie wyrzuciłby ubrań, nie mając niczego na zmianę. Gdyby nie miał się w co ubrać, to by te rzeczy wyprał (chociażby w umywalce w toalecie) a nie wyrzucił.
Nie lubimy morałów
Przeciez to nie morał tylko zakończenie. Jezusku, czytaj uważniej!
Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny plus dla Ciebie👍👍
I co, miał się przebrać w czyste spodnie, żeby znowu się w nie zesrać? Dostał tabletki na biegunkę, więc mógł ją zastopować. Najlepsze posunięcie jakie autor mógł zrobić ;)